Oskar Wójcik został nowym piłkarzem Werderu Brema! Urodzony w Tarnowie środkowy obrońca zamienia południe Polski na północne Niemcy. Kariera Oskara pędzi od roku w zawrotnym tempie. I pomyśleć, że jeszcze dwa sezony temu szykował się na zgrupowanie drugiego zespołu Cracovii grającego w 4. lidze, a dziś mówimy o reprezentancie Polski oraz zawodniku zespołu z Bundesligi.
Lekko ponad dwa lata temu szykował się do ostatnich spotkań w trzecioligowym Bełchatowie. Teraz pojedzie na obóz przygotowawczy z zespołem z Bundesligi. Oskar Wójcik ekspresowo przechodzi kolejne szczeble kariery. Po bardzo dobrym sezonie w Cracovii Kraków, 22-letnim obrońcą zainteresował się Werder Brema.
Negocjacje mocno się przeciągały, Cracovia nie zamierzała bowiem oddać swojego obrońcy za półdarmo. Na szczęście dla obu stron, wreszcie doszło do szczęśliwego końca rozmów. Oskar Wójcik zwiąże się z bremeńskim zespołem pięcioletnim kontraktem, natomiast Cracovia zarobi na nim z bonusami nawet 6 milionów euro (a nie, jak pierwotnie zakładano, trzy), a przy okazji, jak także podawały Meczyki, zapewniła sobie procent od kolejnego transferu stopera. Tym samym po raz kolejny w Bundeslidze mamy tercet Polaków w jednym klubie (choć nie na miarę bardziej renomowanego trio Piszczek-Lewandowski-Błaszczykowski).
Kilka lat temu skreślony z powodu kontuzji, kopał w małopolskich rubieżach
A przecież jeszcze kilka lat temu zdawało się, że nie będzie dla niego przyszłości w futbolu. Tuż przed momentem, w którym miał pukać do bram seniorskiej piłki, przyszedł dramatyczny moment – poważna kontuzja kolana. Diagnoza brzmiała jak wyrok, a rehabilitacja i powrót do pełnej sprawności trwały długie miesiące. Gdy wyzdrowiał, w Cracovii brakowało wtedy drużyny rezerw, a temat wypożyczenia do pierwszoligowej Skry Częstochowa upadł w ostatniej chwili z powodów finansowych klubu spod Jasnej Góry.
Sytuacja była na tyle beznadziejna, że Oskar Wójcik uchwycił się jedynej szansy na minuty i zgodził się na wypożyczenie do trzecioligowego GKS-u Bełchatów. Tam rozegrał 13 spotkań, łapiąc bezcenny na pozycji stopera rytm meczowy. Jednak po powrocie na Kałuży wcale nie było łatwiej. Sezon 2024/2025 spędził niemal w całości w czwartoligowych rezerwach Cracovii, gdzie rozegrał 26 meczów i strzelił trzy gole. Choć 29 marca 2025 roku zaliczył symboliczny debiut w PKO Ekstraklasie (wszedł w 93. minucie meczu z Puszczą Niepołomice za Jakuba Jugasa), nikt nie spodziewał się tego, co stanie się w przeciągu tych parunastu miesięcy.










