Neymar i Real Madryt. Romans doskonały czy niszczący?


Czy potencjalny transfer Neymara do Realu Madryt to dobry pomysł?

15 sierpnia 2019 Neymar i Real Madryt. Romans doskonały czy niszczący?
https://www.sizzism.com

Jedni postrzegają go jako piłkarza idealnego, drudzy jako dzieciaka. Człowiek, który bezustannie tworzy wokół siebie burzę i medialną spiralę. Nie ma dnia, w którym brakowałoby nowych wiadomości na jego temat. Gwiazda światowego formatu daje się we znaki wszystkim swoim fanom, a zarazem tworzy podziały. Od kilku dni świat piłkarski kręci się głównie wokół niego i jego potencjalnego transferu do Realu Madryt. Neymar nie daje o sobie zapomnieć.


Udostępnij na Udostępnij na

Śledząc losy Neymara, ciężko stwierdzić co stanie się nazajutrz, czy za pięć minut. Raz za razem słychać o nim coraz więcej nowych plotek, z których tak naprawdę nic sensownego nie wynika. Jednak idąc tropem ludzi najbliżej związanych z Brazylijczykiem możemy dojść do pewnego punktu, a konkretnie granicy Francji z Hiszpanią. Wszystkie znaki na niebie i na ziemi mówią „Neymar odejdzie z PSG”, ale do którego klubu? Opcje są dwie: Real Madryt i FC Barcelona. W obu klubach już występował, w jednym jako młodzik, w drugim jako gwiazda. Podobno nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki i chociaż bliżej mu do Barcelony, to niczego nie możemy być pewni. Co, jeśli trafi na Estadio Santiago Bernabeu?

Skreślony w PSG

Pomimo zasług przyniesionych klubowi Neymar, nie jest już piłkarzem chcianym na Parc de Princes. Cały szum wokół jego osoby wpłynął na jego reputację bardzo niekorzystnie, dlatego w PSG nie ma już czego szukać.

Najpierw niestawianie się na treningach, potem wypowiedź o najwspanialszych momentach w karierze, a teraz zniknięcie gadżetów z jego nazwiskiem z oficjalnego sklepu PSG. No cóż, po prostu wystarczy wyczekiwać momentu ogłoszonego transferu. Pytanie tylko gdzie i za ile? Oczywiście opcje są dwie, ale jego problem polega na tym, że są to dwa przeciwległe bieguny i najwięksi rywale. Real Madryt i FC Barcelona. Dzisiaj wiadomo, że w Paryżu nie zostanie, ale nie zostanie to odebrane jako strata.

Ludzie związani z PSG stracili cierpliwość do gwiazdora. Prezydent klubu Nasser Al-Khelaifi, sprowadzając Brazylijczyka na Parc de Princes widział w nim niekwestionowanego lidera na lata i piłkarza, który przyniesie do Paryża puchar Ligi Mistrzów. Niestety historia nie potoczyła się po jego myśli i dzisiaj drzwi do „Parku Książąt” są przed Neymarem stopniowo zamykane. Sam prezydent zapytany o zachowanie gwiazdy wypowiedział się jasno i wyraźnie:

Teraz na piłkarzach będzie spoczywała większa odpowiedzialność, większa niż wcześniej. To się musi definitywnie zmienić. Zawodnicy muszą dawać z siebie więcej, ciężej pracować. Nie są tu, żeby się dobrze bawić. A jeśli się z czymś nie zgadzają, to drzwi są otwarte. Ciao! Nie chcę dłużej tego gwiazdorskiego zachowania

Dał zatem do zrozumienia, że bardziej zależy mu na całym zespole niż na pojedynczych gwiazdach, a kiedyś było na odwrót. Dodatkowo dyrektor sportowy PSG Leonardo przekazał mediom, że transfer Neymara jest na dobrej drodze do finalizacji, ale nie podał żadnych szczegółów. Nie znalazł się także w kadrze na ostatni mecz ligowy przeciwko Nimes. Kibice dali jasno do zrozumienia, że nie chcą Brazylijczyka wykrzykując niecenzuralne słowa w jego stronę.

Chociaż PSG jest klubem, który potrzebuje takiego piłkarza nie ma zamiaru przetrzymywać go na siłę. Jak widać nie ma czego tam szukać, dlatego najwyższy czas znaleźć punkt wyjścia, ale wszyscy wiedzą, że Neymar to droga zabawka, dlatego pieniądze będą tutaj odgrywały główną rolę.

Jak żyć?

Neymar to człowiek, w którego głowie od lat ciąży jedna myśl — być najlepszym piłkarzem świata. Odkąd jego talent został dostrzeżony w Santosie, skauci z całego świata chcieli się o niego pozabijać, ale zainteresowany był tylko powrotem do Hiszpanii. Pomimo krótkiego epizodu w Realu Madryt jako młodzik wybrał ofertę FC Barcelony, w której stworzył magiczny tercet „MSN”.

Dzięki pobycie w Katalonii urósł w siłę i zapragnął jeszcze więcej. Z czasem doszło do niego, że gra z Leo Messim nie da mu tego czego tak bardzo pragnie. Zdecydował zrobić z siebie najdroższego piłkarza świata i spróbować sił w PSG. Podczas dwuletniego pobytu w Paryżu osiągnął niesamowite liczby. W 58 spotkaniach zdobył 51 bramek i 29 asyst, ale szybko przekonał się, że to nie jest spełnienie jego marzeń.

Jednak gdzie tutaj logika? Odchodząc z Barcelony, pragnął zostać samodzielnym liderem zespołu, a na Parc de Princes bez wątpienia nim jest. W Barcelonie dalej gra Leo Messi, a w Realu nowy projekt ma krążyć wokół Edena Hazarda. Zatem w głowie Brazylijczyka narodził się kolejny problem. Wrócić do Barcelony i odkupić winy, czy iść do Realu i stać się częścią nowego projektu? Krótko mówiąc kogel-mogel.

Czy transfer do Realu to dobry pomysł?

Neymar jest piłkarzem o bardzo trudnym charakterze. Niejednokrotnie naprzykrzał się kibicom swoimi zachowaniami i dał po sobie poznać, że łatwo go sprowokować. W Realu takie zachowanie jest niedopuszczalne, a w PSG zaczął się zachowywać jak rozwydrzony dzieciak. Pokazał tym samym, że dobrym liderem nie będzie. Co prawda, nie wolno odbierać mu jego talentu i zasług. Ma 27 lat i ciągle wiele lat gry przed sobą, dlatego ewentualny transfer na Bernabeu byłby wspaniałym wzmocnieniem. Zinedine Zidane jest trenerem preferującym grę ofensywną, która po minionej pretemporadzie pokazała się ze złej strony. W meczach z Salzburgiem i Romą zaskoczył kibiców, wystawiając jedenastkę w ustawieniu 5-3-2 z Marcelo i Carvajalem w roli wahadłowych, a Hazardem na ataku. Ten projekt nie do końca wypalił, zatem możemy spodziewać się gry klasycznym 4-3-3 lub 4-4-2.

Zidane zapytany o transfer Neymara na Bernabeu odpowiedział:

Neymar nie jest naszym zawodnikiem. Do 2 września wszystko się może zdarzyć. Póki co myślę o tej drużynie, którą posiadam.

Wprowadzenie takiego piłkarza do szatni to wielkie ryzyko. Wybujałe ego Neymara i delikatność na boisku może spowodować wiele zawiłości i nieporozumień. Jednak są również aspekty, które przemawiają za tym, że jego przyjście byłoby wielkim plusem. Otóż zwolennikiem transferu Neymara jest jego rodak Marcelo, który wypowiedział się na jego temat dość zaskakująco. Stwierdził, że Neymar jest lepszym piłkarzem od Edena Hazarda.

Nie wolno nic przesądzać, ale dziś śmiało możemy stwierdzić, że równie piłkarze, jak i kibice Realu przywitaliby Neymara z miłą chęcią. Wielu ludzi zastanawiałoby się, czy transfer Brazylijczyka na Estadio Santiago Bernabeu byłby zdradą wobec Barcelony. W tej kwestii wypowiedział się były gwiazdor „Dumy Katalonii” Rivaldo:

Jeśli Zinedine Zidane sprowadzi Neymara do Realu, to nie będzie to zdradą. Neymar odszedł z Barcelony do PSG, skąd może trafić do Madrytu. Inaczej byłoby w sytuacji, gdyby przeszedł z Barcelony do Realu.

Warto przypomnieć podobną sytuację jaka miała miejsce w kwestii Ronaldo. W latach 1996-1997 Brazylijczyk był piłkarzem Barcelony, potem przez prawie pięć lat reprezentował Inter Mediolan żeby z niego przenieść się właśnie do Realu.

Chęć gry z Hazardem

Pretemporada w wykonaniu Realu Madryt była delikatnie mówiąc słabiutka. Zwyciężyli w trzech spotkaniach na siedem, w tym raz po rzutach karnych. Eden Hazard, który był tak bardzo wyczekiwanym piłkarzem na Bernabeu zdobył jednego gola i podobnie jak koledzy z zespołu nie zachwycił. Mimo wielu dokonanych transferów Zizou dalej musi szukać nowych alternatyw i myśleć jak wzmocnić ten zespół, aby grał na miarę reprezentowanego herbu.

Odkąd w sieci pojawiły się plotki na temat ewentualnego przyjścia Neymara do Realu zaczęto się zastanawiać nad funkcjonowaniem zespołu w przyszłym sezonie. Sam zainteresowany dolał oliwy do ognia w jednym z wywiadów. Zapytany o to z kim chciałby zagrać w przyszłości, stwierdził, że widziałby się w jednym zespole z Edenem Hazardem.

 

Jak wiadomo Brazylijczyk jest lewoskrzydłowym, czyli występuje na tej samej pozycji co Eden Hazard. Niemożliwe jest zatem pogodzenie dwóch piłkarzy z jednej strony, zatem jeden z nich musiałby ją zmienić. Na początku zawodowej kariery Belg występował na prawej stronie, jednak sam stwierdził, że łatwiej schodzi mu się z lewej strony na prawą nogę, dlatego postanowił ją zmienić. Teraz obaj panowie znajdują się w kwiecie swojej kariery, dlatego ciężko się spodziewać, aby byli chętni na przekwalifikowanie. Ten duet mógłby wprawić w zachwyt kibiców na całym świecie.

Jak transfer Neymara wpłynie na wizję Zidane’a?

Zastanówmy się jak by to mogło wyglądać. Obecnie Real posiada w swoich szeregach aż ośmiu piłkarzy mogących stanowić linię ataku, a sprowadzając Neymara jedno miejsce zostałoby już zajęte. Mocno odbiłoby się to na Garethcie Bale’u, który od dłuższego czasu jest przymierzany do opuszczenia Santiago Bernabeu.

Wstępnie linia ataku miała być zajęta przez trio Hazard-Benzema-Asensio, jednak ten ostatni został wyeliminowany na cały sezon w meczu przedsezonowym. Dzisiaj najpewniejszym tej pozycji może być Vinicius Junior, jednak podobnie jak Hazard i Neymar 19-latek nominalnie występuje na lewym skrzydle. Jego młody wiek może pozwolić na przeniesienie go z lewej strony na prawą i stopniowe przyzwyczajanie do gry na tej stronie. Jednak pojawienie się w zespole tak doświadczonego piłkarza jak Neymar znacznie osłabiłoby jego pozycję w zespole co mogłoby poskutkować przeniesieniem do rezerw lub wypożyczeniem.

Kolejna sprawa to Luka Jović, który wstępnie był przymierzany do występowania w duecie napastników z Karimem Benzemą. Florentino Perez dokonał wzmocnień, które mają stanowić o sile zespołu nie teraz, a za kilka lat. Jednak piłkarze pokroju Serba nie mogą być tylko piłkarzami rezerwowymi, dlatego konieczne byłoby stopniowe włączanie go do składu. Z Neymarem w składzie byłoby to niezwykle trudne.

Jednak patrząc na ogół transferów Realu jedynym piłkarzem, który wzmocnił pierwszą drużynę jest Eden Hazard. Sprowadzenie gwiazdy pokroju Neymara spowodowałoby ogólne poruszenie na Bernabeu i rozpaliłoby nadzieję wśród kibiców na lepsze powodzenie w wyprowadzanych atakach, ale spowodowałoby również zakłopotanie u Zidane’a, ponieważ i Neymar i Hazard są piłkarzami, którzy są mianowani na liderów ataku. Posiadanie dwóch takich piłkarzy mogłoby wnieść zamieszanie w szeregach drużyny

***

Pomimo nie do końca udanej przygody w Paryżu Neymar wciąż jest piłkarzem pożądanym przez największe kluby świata. Dla Realu Madryt byłby doskonałym wzmocnieniem, jednak wielu zastanawia się, czy jego transfer nie zamknąłby drogi do transferu marzeń kibiców „Królewskich”, czyli Kyliana Mbappe. Obaj Panowie dalej są piłkarzami PSG, ale Brazylijczykowi bliżej niż dalej do odejścia z zespołu. Nie wiadomo czy szejkowie chcieliby oddawać Realowi obie swoje gwiazdy. W każdym razie zamieszanie wokół 27-latka rośnie z każdą chwilą, a konkretów jak na lekarstwo. Decydując się na taki ruch Zidane mógłby zyskać równie wiele co stracić. Jednak kto nie ryzykuje, szampana nie pije. Wystarczy wygodnie usiąść w fotelu i cierpliwie czekać na rozwiązanie całego zamieszania.

Komentarze
Darioo (gość) - 3 lata temu

Wszystko jak zwykle super :-) ale Karolek musisz popracować nad skróceniem felietonów - jak wiem to ludzie tyle nie czytają :-) - patrz wynik czytelności Polaków z poprzedniego roku - ja - jak zwykle zainteresowany-w połowie już zastanawiałem się kiedy koniec :-) więc co do treści nic i dzięki za info ale lekki skrót by się przydał :-) Pozdrawiam

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze