„Polska skrzydłowymi stoi”. Jeszcze niedawno wydawało się, że tysiąckrotnie wypowiedziane kłamstwo może stać się prawdą, a przynajmniej wiele osób jest w stanie w nie uwierzyć. Wszystko zweryfikowały jednak ostatnie dwa lata. Urazy Jakuba Błaszczykowskiego, spadek formy kilku innych reprezentantów naszego kraju i nagle do kadry wracać musiał Sławomir Peszko. W ostatnich miesiącach sytuacja znacząco się poprawiła, co nie oznacza, że eksplozja talentu któregoś młodzieżowca nie byłaby pożądana. Fantastyczny czas Bartosza Kapustki, który oczywiście pojawi się w zestawieniu dotyczącym lewoskrzydłowych, sprawił, że możemy (a nawet powinniśmy) wierzyć w prawdopodobieństwo pojawienia się równie utalentowanego młodego piłkarza, na którego odważnie postawi Adam Nawałka. W szkółkach polskich klubów aż roi się od bocznych pomocników, bo to jedyna pozycja na boisku, przy której przyzwoitą karierę można zrobić, bazując na samych cechach motorycznych. Jeśli do przyspieszenia i wytrzymałości dodamy choć trochę techniki i (zwłaszcza) inteligencji, jesteśmy o krok od wykształcenia gracza wybitnego. Kto z obecnych młodzieżowców ma potencjał i papiery na dużą piłkę?
1) Kamil Jóźwiak (Lech Poznań, 18 lat)
Nastoletni piłkarz Lecha Poznań to jedna z największych perełek w naszym kraju, lider reprezentacji w swojej kategorii wiekowej. 26 występów międzynarodowych (od U-16 do U-19) to jak na osiemnastolatka wynik wręcz niespotykany. Jóźwiak pod koniec ubiegłego sezonu przebojem wdarł się do składu „Kolejorza” i był jednym z najlepszych piłkarzy w drużynie. Obecnie najwięcej czasu spędza na ławce rezerwowych, niewykluczone jednak, że sytuacja odmieni się wraz z przyjściem nowego trenera, czyli Nanada Bjelicy, mającego odważniej postawić na wychowanków akademii Lecha. Jóźwiak jest szybki jak wiatr, dobrze drybluje, waleczność ma we krwi. Trochę pracy na siłowni i częstsze podnoszenie głowy w górę zrobią z niego piłkarza naprawdę wysokiej klasy.
2) Przemysław Frankowski (Jagiellonia Białystok, 21 lat)
21 lat i ponad sto występów w ekstraklasie. Takim dorobkiem może pochwalić się skrzydłowy Jagiellonii Białystok, czyli Przemysław Frankowski. Co prawda ciągle miewa duże wahania formy, ma kilka braków, które wypadałoby nadrobić, niemniej swoim doświadczeniem bije rówieśników na głowę. Widać to choćby w typowo taktycznych kwestiach gry. „Franek” zwykle wzorowo współpracuje z bocznym obrońcą, aktywnie zaangażowany jest w defensywę swojej drużyny. Jest szybki, potrafi też dobrze ustawić się w polu karnym, gra piłką zwykle nie sprawia mu problemów. Nie jest jednak wybitnym dryblerem, zwykle ogranicza się do wyprzedzania rywali, ewentualnie kręci kółeczka. W Białymstoku bardzo mu ufają, niedawno przedłużył kontrakt do 2020 roku. Do tego czasu albo będzie miał na koncie dobrze ponad 200 meczów w ekstraklasie, albo wyjedzie do mocniejszej ligi zagranicznej.











