Jose Mourinho, trener Realu Madryt, po remisie 2:2 z Espanyolem Barcelona przyznał, że jego drużyna ma nikłe szanse na obronę mistrzostwa Hiszpanii.
Real Madryt nie potrafił pokonać na Santiago Bernabeu Espanyolu, mimo że do 88. minuty prowadził 2:1. Juan Albin, rezerwowy zawodnik gości, zdobył bramkę wyrównującą, przez co „Królewscy” tracą do Barcelony aż trzynaście punktów. Przypomnijmy, że zespół z Katalonii pokonał u siebie Atletico Madryt 4:1.
Na pomeczowej konferencji Jose Mourinho zdziwił zgromadzonych dziennikarzy, uznając, że strata do Barcelony jest zbyt duża, aby myśleć o mistrzostwie Hiszpanii:

– Obrona mistrzostwa jest teraz niemożliwa. To pierwszy raz, kiedy jestem w sytuacji, gdy moja drużyna jest tak daleko od wyznaczonych celów. Nie chcę robić z tego dramatu, potraktuję to jako kolejny etap w moim życiu.
– W ubiegłym sezonie w lutym mieliśmy dziesięć punktów przewagi i mistrzostwo było nasze.
„The Special One” odniósł się także do gry swoich zawodników.
– Cristiano grał dobrze, w przeciwieństwie do jego kolegów. Nasze nastawienie było dobre, potrzebowaliśmy tylko spokoju i szczęścia. To my zasłużyliśmy na zwycięstwo, ale zmarnowaliśmy dogodne sytuacje – zakończył.
W następnej kolejce Real Madryt zmierzy się na wyjeździe z Malagą, a Barcelona pojedzie do Valladolidu, gdzie powalczy z tamtejszym Realem.











