Mecz przyjaźni tylko na trybunach


16 maja 2013 Mecz przyjaźni tylko na trybunach

Do końca sezonu pozostały już tylko trzy kolejki. Śląsk walczy o Ligę Europy (jeśli w ogóle dostanie na nią licencję), a Wisła postara się odpłacić za klęskę w 1/2 finału Pucharu Polski.


Udostępnij na Udostępnij na

Walki na boisku nie zabraknie
Walki na boisku nie zabraknie (fot. Rafał Rusek /iGol.pl)

Drugi mecz 27. kolejki T-Mobile Ekstraklasy stoi pod znakiem rewanżu. Śląsk Wrocław, pokonując krakowską Wisłę w półfinale Pucharu Polski, pozbawił złudzeń „Białą Gwiazdę” co do gry w europejskich pucharach. Tak więc – mimo zgody kibiców obu tych drużyn – na boisku będzie gorąco. Tym bardziej, że Śląsk ma o co grać. Ostatnia porażka w dramatycznych okolicznościach z Piastem stawia go w gorszej pozycji w walce o miejsce premiowane grą w Lidze Europy. Reasumując – w piątkowy wieczór MUSI się dziać.

Ekipa trenera Kulawika podejdzie do tego boju w bardzo pozytywnych nastrojach. W zeszłym tygodniu po dwóch golach Chrapka i trafieniu Małeckiego pokonała Koronę 3:0. Choć humory sprzyjają, to niezbyt optymistycznie wygląda lista nieobecnych na to spotkanie. Na pewno nie zagrają Czekaj, Pareiko i Małecki. Dwóch pierwszych jest kontuzjowanych, a skrzydłowy wiślaków nie pojedzie do Wrocławia z powodów rodzinnych. Nieoficjalne informacje mówią o ciężkiej chorobie dziadka, do którego Patryk pojedzie z wizytą. Pod znakiem zapytania stoi występ kilku innych piłkarzy „Białej Gwiazdy” – Jaliens, Genkow i Sobolewski narzekają na urazy, a Iliew dopiero wraca po kontuzji.

Absencja Małeckiego może mieć duży wpływ na ofensywę Wisły
Absencja Małeckiego może mieć duży wpływ na ofensywę Wisły (fot. Grzegorz Rutkowski / iGol.pl)

Z kolei atmosferę po zeszłotygodniowym meczu Śląska dobrze odwzorowuje reakcja trenera Levy’ego po bramce Murawskiego. Złość, wstyd, rozgoryczenie. Czy ekipa, o której jej szkoleniowiec mówi „To ne je, kur.., muzstvo [drużyna – przyp. red.], to są pozoranty!”, może dobrze funkcjonować? Zawodnicy Śląska udowadniali już w tym sezonie, że są w stanie jakoś poradzić sobie w trudnych chwilach. Tak samo będzie w meczu z Wisłą? Przekonamy się wieczorem, ale już teraz wiemy, że w składzie nie zobaczymy ani Cristiana Diaza, ani Przemysława Kaźmierczaka. Z Argentyńczykiem klub z Wrocławia rozwiązał kontrakt, z kolei były zawodnik Porto leczy kontuzję.

Bilans historyczny wskazuje delikatnie na zwycięstwo Śląska, ponieważ w 65 meczach między tymi ekipami to wrocławianie byli 28-krotnie górą. Wiślacy wygrali 23 spotkania, z kolei remis padał 14 razy. Jeśli chodzi o bramki, to mamy tutaj remis – 70 do 70. A jak będzie w 27. kolejce TME? Pierwszy gwizdek sędziego Frankowskiego w piątek o godzinie 20:45.

Przewidywane składy:

Śląsk: Gikiewicz – Ostrowski, Grodzicki, Kokoszka, Pawelec – Stevanović, Kowalczyk – Mouloungui, Mila, Sobota – Ćwielong

Wisła: Miśkiewicz – Bunoza, Chavez, Głowcki, Burliga – Wilk, Brud – Iliew, Sarki, Garguła – Sikorski

Najnowsze