Robert Maaskant świetnie zaaklimatyzował się w Krakowie. Jak sam podkreśla, na razie nie tęskni za swoim rodzinnym krajem.
– Kraków to piękne miasto. Jest tutaj wiele miejsc, gdzie można spędzić wolny czas. Nie mówię tu tylko o miejscach związanych z kulturą, ale takich ważnych dla życia codziennego. Póki co nie tęsknię za Holandią, a to wiele mówi – powiedział Holender.

Maaskant wspomniał także o sytuacji w drużynie, jaką zastał na początku swojej pracy. – Kiedy przychodziłem do klubu, to atmosfera w drużynie nie wyglądała najlepiej. Było dużo nieporozumień, nikt nie chciał ciężko pracować, ciężko trenować. Wszyscy myśleli, że sukces po prostu przyjdzie. Teraz się to poprawiło. Zawodnicy dają z siebie maksimum na treningach i to powoli widać na boisku – wspomina były trener NAC Breda.
Na zakończenie Maaskant wypowiedział się także o przyszłości drużyny. – Jest wiele rzeczy do poprawienie. Chciałbym, żebyśmy więcej grali piłką. Ostatnio oglądaliśmy razem mecz Barcelony, oni są wspaniali. Czy uda nam się osiągnąć ich poziom? Wątpię. Ale zrobimy wszystko, by to zrobić – zakończył.
Powiem wprost...Nie lubię Wisly za...milicyjną
przeszłość Gts-u...;/
Wisła to szmatławce