Legia zwycięża w Białymstoku!


11 maja 2013 Legia zwycięża w Białymstoku!

W 26. kolejce T-Mobile Ekstraklasy Legia zwyciężyła z Jagiellonią Białystok 3:0. Gole dla drużyny z Warszawy strzelali Jodłowiec, Kucharczyk i Dwaliszwili. Ekipa Jagiellonii od 10. minuty grała bez Norambueny, który dostał czerwoną kartkę za bezmyślny faul. Gospodarze nie potrafili stawić czoła głównym kandydatom do tytułu mistrzowskiego.


Udostępnij na Udostępnij na

Michał Kucharczyk zdobył gola na 2:0
Michał Kucharczyk zdobył gola na 2:0 (fot. Grzegorz Rutkowski / iGol.pl)

W sobotni wieczór piłkarze Jagiellonii Białystok chcieli zrekompensować swoim sympatykom ostatnie wyniki. Białostoczanie przegrali dwa poprzednie ligowe spotkania i teraz chcieli zaprezentować się o wiele lepiej. Natomiast w zespole warszawskiej Legii atmosfera nie jest najlepsza. W mediach dość głośno spekuluje się o aferze imprezowej, w której role główne odegrali Mirosław Radović i Daniel Ljuboja. Podopieczni Jana Urbana za wszelką cenę chcieli odnieść zwycięstwo, bo Lech wygrał piątkowy pojedynek z Widzewem Łódź i na kilka godzin objął fotel lidera.

Daniel Łukasik rozegrał dziś dobre spotkanie
Daniel Łukasik rozegrał dziś dobre spotkanie (fot. Grzegorz Rutkowski/iGol.pl)

Legia walcząca o powrót na pierwszą lokatę musiała dać z siebie absolutnie wszystko. Początek wymarzony. Łukasik świetnie dorzucił w pole karne, a Jodłowiec idealnie uderzył piłkę głową. Goście już w 3. minucie objęli prowadzenie. Jagiellonia starała się wyjść bardziej do przodu, ale brakowało pomysłu na grę. Kiedy wydawało się, że gorszego początku piłkarze Jagiellonii nie mogli sobie wyobrazić, to w 10. minucie Norambuena powalił w polu karnym Marka Saganowskiego. Sędzia bez wahania wskazał wapno, jednak Dwaliszwili nie zdołał pokonać Słowika. Dobrą okazję miał Kosecki w 23. minucie, jednak minimalnie się pomylił.

Kibice Jagiellonii nie mieli dziś powodów do radości
Kibice Jagiellonii nie mieli dziś powodów do radości (fot. Hanna Urbaniak / iGol.pl)

Po pół godziny gry świetną piłkę otrzymał Dwaliszwili. Wydaje się jednak, że pośpieszył się z decyzją o strzale. Legia planowo przeważała w meczu. Łukasik na pięć minut przed końcem połowy oddał groźny strzał z blisko 20 metrów, jednak Słowik znów stał na posterunku. W jednej z ostatnich akcji w pierwszej połowie w końcu zaatakowała Jagiellonia. Dobrze dograł Gajos do Kupisza, a ten huknął na bramkę. Z trudem poradził sobie Kuciak. Pierwsze 45 minut pod dyktando Legii, jednak ekipa z Warszawy nie zachwycała stylem gry i schodziła do szatni z jednobramkową przewagą.

Druga część gry rozpoczęła się mało emocjonująco. Sporo chaotycznych akcji i niedokładnych podań. W 56. minucie Legia w końcu strzeliła drugiego gola. Bardzo przytomnie Gol uruchomił Saganowskiego, który minął Słowika, jednak nie zdołał trafić do siatki. Podał więc do Kucharczyka, który zakręcił obrońcami i strzelił nie do obrony. W 64. minucie Legia znów stworzyła groźną okazję. Kiedy wydawało się, że zagrożenia już nie ma, w polu karnym sfaulował Ukah. Sędzia drugi raz w meczu podyktował rzut karny. Znów podszedł do piłki Dwaliszwili, który rozgrywał bardzo słaby mecz. Tym razem nie dał szans Słowikowi i podwyższył na 3:0.

Po trzecim trafieniu wydawało się, że podopieczni Jana Urbana spuszczą z tonu. Nic z tego. „Wojskowi” szukali kolejnych okazji do podwyższenia wyniku. Piłkarze Jagiellonii nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze dysponowanych gości i tylko przyglądali się, jak wymieniają oni między sobą piłkę. Na trzy minuty przed końcem Łukasik miał jeszcze szansę na to, aby uświetnić swój występ golem. Cały mecz ciężko pracował i brakowało mu tylko bramki. W bardzo ważnym meczu Legia nie zawiodła i pewnie pokonała gospodarzy. Jagiellonia bardzo źle rozpoczęła spotkanie i wydaje się, że to właśnie początek przesądził o losach meczu. Legia wraca na fotel lidera.

Komentarze
~cvvcv c (gość) - 13 lat temu

barcelona bedzie mistrzem ok 23;50 !!!

Najnowsze