Po dłuższej przerwie wracamy na hiszpański rynek transferowy. Jak dotąd nic nie wiadomo o długo wyczekiwanych transferach Alexisa Sancheza i Cesca Fabregasa do Barcelony czy Neymara i Aguero do Realu. Pomniejszych ruchów jednak nie brakowało.
Barcelona
Jakichkolwiek poważnych ruchów brak. Po udanych dla Hiszpanów, jak i Thiago Alcantary młodzieżowych mistrzostwach Europy „Barca” zaniepokoiła się statusem piłkarza będącego nominalnie wciąż w drugiej drużynie, z niemal juniorskim kontraktem. By nie kusić losu, syn Mazinho został włączony do pierwszej ekipy, podpisano z nim również nową, lukratywną umowę. Na Camp Nou powrócili z wypożyczeń do Santosu i Birmingham dwaj zupełnie nieprzydatni Barcelonie zawodnicy, czyli Keirrison oraz Alaksandr Hleb. Zapewne dla własnego dobra będą chcieli wkrótce znaleźć sobie nowe kluby. Tak zrobił stoper Henrique, któremu skończyło się wypożyczenie do Racingu Santander, a od przyszłego sezonu będzie występował w koszulce Palmeiras. Warto jeszcze odnotować transfer (co prawda do „Barcy” B) Kiko Femenii z Herculesa Alicante. Jako że piłkarz ten w niczym nie ustępuje chociażby Jeffrenowi, jego awans do pierwszej drużyny może nastąpić niebawem. Formalnością była ostateczna sprzedaż do Milanu Zlatana Ibrahimovicia, która dokonała się za sprawą przelania na konto „Dumy Katalonii” 24 milionów euro. Pozbyto się również Victora Sancheza, który przez cztery lata zdołał rozegrać w pasiastej koszulce 13 spotkań, a ostatnio występował w Getafe. Wzmocni on Neuchatel Xamax. Równie bezużyteczny był dla „Barcy” Victor Vazquez, który lwią część kariery spędził w rezerwach, ale dwukrotnie zdarzyło mu się zagrać w Lidze Mistrzów. Od przyszłego sezonu będzie grał w Club Brugge.
Real Madryt
Fabio Coentrao zalicza drugie podejście do hiszpańskich boisk. Kilka lat temu nie zabłysnął w Realu Saragossa (fot. realmadrid.com)
Od niedawna nowym piłkarzem „Los Blancos” jest Fabio Coentrao, którego Benfica Lizbona wyceniła na 30 milionów euro. Ruch ten może być postrzegany za dziwny, gdyż za taką kwotę nawet Real nie kupuje zmiennika na lewą obronę, a przecież trudno sobie wyobrazić, żeby jeden z najlepszych piłkarzy świata na tej pozycji, Marcelo, stracił miejsce w składzie. Wydaje się, że dla obydwu równolatków znajdzie się miejsce w pierwszym składzie (obaj mogą równie dobrze grać na skrzydle, a Mourinho widzi dodatkowo, wobec rychłego odejścia Lassa Diarry, swojego rodaka na piwocie, jak również na prawej flance). Z wypożyczenia do Herculesa powrócił Royston Drenthe, jednak zważywszy na konkurencje na lewej flance, nie ma on żadnych szans na grę. Ofertę złożyła mu Benfica, jednak on wolałby wrócić do Feyenoordu. Na ofertę portugalskiego klubu nie wybrzydzał Ezequiel Garay, który za kwotę pięciu milionów euro stał się piłkarzem „Orłów”. W ostatnich tygodniach Madryt opuściło również kilku młodszych piłkarzy; David Mateos wrócił z wypożyczenia do AEK-u i od razu odszedł na rok do Saragossy. Definitywnie do tego klubu dołączył również Juan Carlos (dwa i pół miliona euro), natomiast piłkarzem Getafe (za trzy miliony) został Pablo Sarabia. Nie jest to bynajmniej polityka promłodzieżowa, chociaż z drugiej strony lepiej, żeby zawodnicy ci ogrywali się na wysokim poziomie zamiast tracić czas na ławce rezerwowych.
Rewolucja kadrowa. Klub opuścili, jeden po drugim, wszyscy kapitanowie drużyny. Po Cesarze i Vicente z zespołu odeszli David Navarro, który zasilił szeregi Neuchatel Xamax, oraz Joaquin Sanchez, który za ponad cztery miliony euro wzmocnił Malagę. Ten sam kierunek obrał wielce utalentowany, młodziutki Isco Alarcon, a kosztował o połowę więcej niż Joaquin. Z Mestallą definitywnie pożegnali się również Chori Dominguez (powrót do zdegradowanego River), Manuel Fernandes (za dwa miliony euro powędrował do Besiktasu) oraz Asier del Horno, który szuka klubu. Mniej znaczące transfery wychodzące to definitywne odejście Sunny’ego do Numancii, bramkarza Renana do Internacionalu oraz Aarona Nigueza do Almerii. Ponadto do Herculesa wypożyczony został Michel Herrero, który ostatnio był grał w Deportivo. Jeśli chodzi o transfery przychodzące, to dwaj piłkarze trafili do stolicy Lewantu z andaluzyjskiej Almerii. Sofiane Feghouli powrócił z wypożyczenia i prawdopodobnie czeka go ławka albo dalsza tułaczka, natomiast zawodnikiem zdecydowanie na pierwszy skład będzie Pablo Piatti, za którego Valencia zapłaciła siedem i pół miliona euro.
Villarreal
Poza wcześniej opisanymi przez nas nabytkami do klubu dołączył, za kwotę siedmiu i pół miliona euro, solidny kolumbijski stoper, Christian Zapata. Będzie on straszakiem dla duetu Marchena – Musacchio, ewentualnie zajmie miejsce obok młodego Argentyńczyka, gdy doświadczony Hiszpan będzie grał na pozycji piwota. Ponadto na El Madrigal, po niezbyt udanym wypożyczeniu do Bursasporu, powrócił Jozy Altidore. Jako że nie zanosi się na odejście Rossiego, Amerykanin będzie zapewne dopiero czwartym napastnikiem. Odeszli okazyjnie grający lub niegrający w pierwszej drużynie Insa, Fuster, Marquez i Carlos (odpowiednio do Celty, Olimpiakosu, Karpat Lwów i Elche), zespół mistrzów Grecji wzmocnił też Ivan Marcano. Dwóch zawodników, Montero i Matilla (za prawie półtora miliona euro), dołączyło do Betisu Sewilla. Pierwszy został wypożyczony na rok, drugiego pozbyto się definitywnie, podobnie jak leciwego golkipera Xaviego Oliwy, którego funkcję (dublera Diego Lopeza) będzie pełnił jeszcze bardziej leciwy Cesar.
Atletico
Od dłuższego czasu niemal żadna nowa informacja nie dochodzi do nas z Vicente Calderon. Do Atletico dołączyło dwóch 20-letnich środkowy obrońców; Jorge Pulido został włączony do pierwszej drużyny z rezerw, zaś Leandro Cabrera wrócił z wypożyczenia do Recreativo Huelva. Happy endem zakończyła się sprawa Tiago, który zdecydowanie lepiej czuje się w koszulce w biało-czerwone niż w biało-czarne pasy. Mimo że Portugalczyk był zaledwie wypożyczony z Juventusu do Atletico, od niedawna jest on już definitywnie graczem „Los Colchoneros”.
Sevilla
Na Ramon Sanchez Pizjuan, w porównaniu z naszym poprzednim przeglądem, pojawiło się sześć nowych twarzy. Najpoważniejszym wzmocnieniem prawdopodobnie będzie bośniacki stoper, Emir Spahić, który do tej pory bronił barw Montpellier. 30-latek kosztował Sevillę dwa miliony euro i będzie jej piłkarzem przez trzy kolejne lata. Środek linii defensywnej wzmocni również Bernardo Espinosa, gracz z rezerw, który zdążył już zadebiutować w zeszłym sezonie w pierwszym składzie. Pozostałe cztery ruchy kadrowe to powroty z wypożyczeń. Najwięcej nadziei pokładać można w 20-letnim Antonio Lunie, który w zeszłym sezonie ogrywał się w Almerii, natomiast pozostali: Tom de Mul ze Standardu Liege, Emiliano Armenteros z Rayo i David Prieto z Tenerife zapewne będą chcieli sobie poszukać nowych klubów. Stolicę Andaluzji opuścili ostatnio Cala i Jose Carlos. 21-letni obrońca został wypożyczony na rok do AEK-u Ateny, w tym samym kierunku podążył również dwa lata starszy pomocnik, definitywnie wykupiony przez Greków. Po rozegraniu sześciu meczów z Sewillą pożegnał się również Luca Cigarini, któremu skończyło się wrócił z wypożyczenia do Napoli. Po raczej niemającego szans na grę w pierwszym składzie Diego Capela zgłosił się podobno Sporting Lizbona.
Athletic Bilbao
Kwota niemal ośmiu milionów euro podyktowana włodarzom Athletiku Bilbao przez Real Saragossa nie zniechęciła ich do zakupu Andera Herrery (fot. voetbalzone.nl)
Poza przesądzonym już od stycznia przyjściem Andera Herrery brak większych transakcji. Z wypożyczeń wróciło trzech zawodników, 28-letni obrońca Iban Zubizarre (z Albacete), 23-letni pomocnik Ingo Perez (z Hueski) oraz 25-letni napastnik Ion Velez. Nie wydaje się, by któryś miał odegrać w klubie z Estadio Anoeta wiodącą rolę. Podobnie jak (przynajmniej w najbliższym czasie) awansowany z rezerw 22-letni pomocnik Galder Cerrajeria oraz jego rówieśnik, napastnik kupiony z Realu Sociedad – Miguel Orbegozo. Jeśli chodzi o transfery z klubu, to z „Los Leones” żegna się powoływany nieraz do kadry meczowej (jednak bez debiutu w pierwszej drużynie) Isaac Aketxe, który został piłkarzem Eibaru. Od niedawna w szatni rządzi nowy trener, Marcelo Bielsa, który zapewne do końca okna transferowego, po solidnym zapoznaniu się z sytuacją kadrową, podziękuje niektórym zawodnikom za współpracę. Z wiadomych względów trudno liczyć na przyjście do Bilbao piłkarzy (czy nawet jednego piłkarza) będącego realnym wzmocnieniem składu.
Espanyol
Dwa najpoważniejsze transfery (Moreno i Albin) już się dokonały. Z pozostałych transakcji warto wspomnieć o definitywnym wykupieniu ze Stortingu Lizbona 21-letniego napastnika Ruiego Fonte, który będzie występował w Barcelonie do 2013 roku. Milion euro Espanyol zapłacił urugwajskiemu Defensorowi za prawego pomocnika, filigranowego 19-letniego Adriana Lunę, który wypromował się na niedawnych mistrzostwach świata do lat 20. Do klubu powrócił tabun piłkarzy z wypożyczeń. Poza Javim Casillą (bramkarz) pozostali są pomocnikami (Milan Similjanić, Angel i Roman Martinezowie). Z Hapoelu wrócił też napastnik Ben Sahar, jednak został od razu ponownie wypożyczony, tym razem do Auxerre, podobny los spotkał 19-letniego gracza drugiej linii Manuela Molinę, który po ogranie udał się do drugoligowej Hueski. Podobno bliski przejścia do Romy jest Carlos Kameni, jednak obydwa kluby na razie milczą w tej kwestii.
Osasuna
Klub z Nawarry na zasadzie wolnego transferu zakontraktował dwóch doświadczonych piłkarzy ze zdegradowanego do trzeciej ligi Tenerife. 29-letni Marc Bertran został pozyskany na prawą obronę, natomiast 31-letni Nino do formacji ataku. Wydaje się jednak, że jest to ewidentne osłabienie kadry, choćby patrząc na graczy, których wyżej wymienieni mają zastąpić – Nacho Monreala i Waltera Pandianiego. Z wypożyczeń z obrotnej drugoligowej Hueski powrócił kwartet; Galan, Esparza, Fernandez i Echiade. Zważywszy na wdrażaną politykę oszczędnościową klubu, mimo niezbyt wysokiego prezentowanego poziomu mogą pozostać w klubie jako uzupełnienia kadry, podobnie jak do niedawna wypożyczony do Betisu Roversio. Drugoligowców, Hueskę, Celtę Vigo oraz Numancię, wzmocnili odpowiednio Josetxo, Oier i Zabal, z czego dwaj ostatni powrócą do Pampeluny po zakończeniu bieżącego sezonu.
Sporting Gijon
Asturyjczycy wzmacniają pomoc. Za darmo pozyskali z Tenerife 28-letniego Ricardo Leona, za darmo lub za niewielkie pieniądze zaś 23-letniego Oscara Trejo z Mallorki. Z wypożyczenia do Realu Union powrócił również rok starszy Marcos Landeira. Występujący na tych samych pozycjach Carmelo i Alberto Riwiera nie spełnili pokładanych w nich nadziei i odeszli ze Sportingu, jeszcze sami nie wiedzą gdzie. W Gijon nie lubią piłkarzy o nazwisku Castro, Diego odszedł do Getafe, natomiast Andre został wypożyczony do FC Porto.
Najświeższe ruchy transferowe drugiej dziesiątki zespołów Primera Division przybliżymy Państwu już wkrótce.
Po dłuższej przerwie wracamy na hiszpański rynek transferowy. Jak dotąd nic nie wiadomo o długo wyczekiwanych transferach Alexisa Sancheza i Cesca Fabregasa do Barcelony czy Neymara i Aguero do Realu. Pomniejszych ruchów jednak nie brakowało.
Barcelona
Jakichkolwiek poważnych ruchów brak. Po udanych dla Hiszpanów, jak i Thiago Alcantary młodzieżowych mistrzostwach Europy „Barca” zaniepokoiła się statusem piłkarza będącego nominalnie wciąż w drugiej drużynie, z niemal juniorskim kontraktem. By nie kusić losu, syn Mazinho został włączony do pierwszej ekipy, podpisano z nim również nową, lukratywną umowę. Na Camp Nou powrócili z wypożyczeń do Santosu i Birmingham dwaj zupełnie nieprzydatni Barcelonie zawodnicy, czyli Keirrison oraz Alaksandr Hleb. Zapewne dla własnego dobra będą chcieli wkrótce znaleźć sobie nowe kluby. Tak zrobił stoper Henrique, któremu skończyło się wypożyczenie do Racingu Santander, a od przyszłego sezonu będzie występował w koszulce Palmeiras. Warto jeszcze odnotować transfer (co prawda do „Barcy” B) Kiko Femenii z Herculesa Alicante. Jako że piłkarz ten w niczym nie ustępuje chociażby Jeffrenowi, jego awans do pierwszej drużyny może nastąpić niebawem. Formalnością była ostateczna sprzedaż do Milanu Zlatana Ibrahimovicia, która dokonała się za sprawą przelania na konto „Dumy Katalonii” 24 milionów euro. Pozbyto się również Victora Sancheza, który przez cztery lata zdołał rozegrać w pasiastej koszulce 13 spotkań, a ostatnio występował w Getafe. Wzmocni on Neuchatel Xamax. Równie bezużyteczny był dla „Barcy” Victor Vazquez, który lwią część kariery spędził w rezerwach, ale dwukrotnie zdarzyło mu się zagrać w Lidze Mistrzów. Od przyszłego sezonu będzie grał w Club Brugge.
Real Madryt
Fabio Coentrao zalicza drugie podejście do hiszpańskich boisk. Kilka lat temu nie zabłysnął w Realu Saragossa (fot. realmadrid.com)
Od niedawna nowym piłkarzem „Los Blancos” jest Fabio Coentrao, którego Benfica Lizbona wyceniła na 30 milionów euro. Ruch ten może być postrzegany za dziwny, gdyż za taką kwotę nawet Real nie kupuje zmiennika na lewą obronę, a przecież trudno sobie wyobrazić, żeby jeden z najlepszych piłkarzy świata na tej pozycji, Marcelo, stracił miejsce w składzie. Wydaje się, że dla obydwu równolatków znajdzie się miejsce w pierwszym składzie (obaj mogą równie dobrze grać na skrzydle, a Mourinho widzi dodatkowo, wobec rychłego odejścia Lassa Diarry, swojego rodaka na piwocie, jak również na prawej flance). Z wypożyczenia do Herculesa powrócił Royston Drenthe, jednak zważywszy na konkurencje na lewej flance, nie ma on żadnych szans na grę. Ofertę złożyła mu Benfica, jednak on wolałby wrócić do Feyenoordu. Na ofertę portugalskiego klubu nie wybrzydzał Ezequiel Garay, który za kwotę pięciu milionów euro stał się piłkarzem „Orłów”. W ostatnich tygodniach Madryt opuściło również kilku młodszych piłkarzy; David Mateos wrócił z wypożyczenia do AEK-u i od razu odszedł na rok do Saragossy. Definitywnie do tego klubu dołączył również Juan Carlos (dwa i pół miliona euro), natomiast piłkarzem Getafe (za trzy miliony) został Pablo Sarabia. Nie jest to bynajmniej polityka promłodzieżowa, chociaż z drugiej strony lepiej, żeby zawodnicy ci ogrywali się na wysokim poziomie zamiast tracić czas na ławce rezerwowych.
Valencia
Rewolucja kadrowa. Klub opuścili, jeden po drugim, wszyscy kapitanowie drużyny. Po Cesarze i Vicente z zespołu odeszli David Navarro, który zasilił szeregi Neuchatel Xamax, oraz Joaquin Sanchez, który za ponad cztery miliony euro wzmocnił Malagę. Ten sam kierunek obrał wielce utalentowany, młodziutki Isco Alarcon, a kosztował o połowę więcej niż Joaquin. Z Mestallą definitywnie pożegnali się również Chori Dominguez (powrót do zdegradowanego River), Manuel Fernandes (za dwa miliony euro powędrował do Besiktasu) oraz Asier del Horno, który szuka klubu. Mniej znaczące transfery wychodzące to definitywne odejście Sunny’ego do Numancii, bramkarza Renana do Internacionalu oraz Aarona Nigueza do Almerii. Ponadto do Herculesa wypożyczony został Michel Herrero, który ostatnio był grał w Deportivo. Jeśli chodzi o transfery przychodzące, to dwaj piłkarze trafili do stolicy Lewantu z andaluzyjskiej Almerii. Sofiane Feghouli powrócił z wypożyczenia i prawdopodobnie czeka go ławka albo dalsza tułaczka, natomiast zawodnikiem zdecydowanie na pierwszy skład będzie Pablo Piatti, za którego Valencia zapłaciła siedem i pół miliona euro.
Villarreal
Poza wcześniej opisanymi przez nas nabytkami do klubu dołączył, za kwotę siedmiu i pół miliona euro, solidny kolumbijski stoper, Christian Zapata. Będzie on straszakiem dla duetu Marchena – Musacchio, ewentualnie zajmie miejsce obok młodego Argentyńczyka, gdy doświadczony Hiszpan będzie grał na pozycji piwota. Ponadto na El Madrigal, po niezbyt udanym wypożyczeniu do Bursasporu, powrócił Jozy Altidore. Jako że nie zanosi się na odejście Rossiego, Amerykanin będzie zapewne dopiero czwartym napastnikiem. Odeszli okazyjnie grający lub niegrający w pierwszej drużynie Insa, Fuster, Marquez i Carlos (odpowiednio do Celty, Olimpiakosu, Karpat Lwów i Elche), zespół mistrzów Grecji wzmocnił też Ivan Marcano. Dwóch zawodników, Montero i Matilla (za prawie półtora miliona euro), dołączyło do Betisu Sewilla. Pierwszy został wypożyczony na rok, drugiego pozbyto się definitywnie, podobnie jak leciwego golkipera Xaviego Oliwy, którego funkcję (dublera Diego Lopeza) będzie pełnił jeszcze bardziej leciwy Cesar.
Atletico
Od dłuższego czasu niemal żadna nowa informacja nie dochodzi do nas z Vicente Calderon. Do Atletico dołączyło dwóch 20-letnich środkowy obrońców; Jorge Pulido został włączony do pierwszej drużyny z rezerw, zaś Leandro Cabrera wrócił z wypożyczenia do Recreativo Huelva. Happy endem zakończyła się sprawa Tiago, który zdecydowanie lepiej czuje się w koszulce w biało-czerwone niż w biało-czarne pasy. Mimo że Portugalczyk był zaledwie wypożyczony z Juventusu do Atletico, od niedawna jest on już definitywnie graczem „Los Colchoneros”.
Sevilla
Na Ramon Sanchez Pizjuan, w porównaniu z naszym poprzednim przeglądem, pojawiło się sześć nowych twarzy. Najpoważniejszym wzmocnieniem prawdopodobnie będzie bośniacki stoper, Emir Spahić, który do tej pory bronił barw Montpellier. 30-latek kosztował Sevillę dwa miliony euro i będzie jej piłkarzem przez trzy kolejne lata. Środek linii defensywnej wzmocni również Bernardo Espinosa, gracz z rezerw, który zdążył już zadebiutować w zeszłym sezonie w pierwszym składzie. Pozostałe cztery ruchy kadrowe to powroty z wypożyczeń. Najwięcej nadziei pokładać można w 20-letnim Antonio Lunie, który w zeszłym sezonie ogrywał się w Almerii, natomiast pozostali: Tom de Mul ze Standardu Liege, Emiliano Armenteros z Rayo i David Prieto z Tenerife zapewne będą chcieli sobie poszukać nowych klubów. Stolicę Andaluzji opuścili ostatnio Cala i Jose Carlos. 21-letni obrońca został wypożyczony na rok do AEK-u Ateny, w tym samym kierunku podążył również dwa lata starszy pomocnik, definitywnie wykupiony przez Greków. Po rozegraniu sześciu meczów z Sewillą pożegnał się również Luca Cigarini, któremu skończyło się wrócił z wypożyczenia do Napoli. Po raczej niemającego szans na grę w pierwszym składzie Diego Capela zgłosił się podobno Sporting Lizbona.
Athletic Bilbao
Kwota niemal ośmiu milionów euro podyktowana włodarzom Athletiku Bilbao przez Real Saragossa nie zniechęciła ich do zakupu Andera Herrery (fot. voetbalzone.nl)
Poza przesądzonym już od stycznia przyjściem Andera Herrery brak większych transakcji. Z wypożyczeń wróciło trzech zawodników, 28-letni obrońca Iban Zubizarre (z Albacete), 23-letni pomocnik Ingo Perez (z Hueski) oraz 25-letni napastnik Ion Velez. Nie wydaje się, by któryś miał odegrać w klubie z Estadio Anoeta wiodącą rolę. Podobnie jak (przynajmniej w najbliższym czasie) awansowany z rezerw 22-letni pomocnik Galder Cerrajeria oraz jego rówieśnik, napastnik kupiony z Realu Sociedad – Miguel Orbegozo. Jeśli chodzi o transfery z klubu, to z „Los Leones” żegna się powoływany nieraz do kadry meczowej (jednak bez debiutu w pierwszej drużynie) Isaac Aketxe, który został piłkarzem Eibaru. Od niedawna w szatni rządzi nowy trener, Marcelo Bielsa, który zapewne do końca okna transferowego, po solidnym zapoznaniu się z sytuacją kadrową, podziękuje niektórym zawodnikom za współpracę. Z wiadomych względów trudno liczyć na przyjście do Bilbao piłkarzy (czy nawet jednego piłkarza) będącego realnym wzmocnieniem składu.
Espanyol
Dwa najpoważniejsze transfery (Moreno i Albin) już się dokonały. Z pozostałych transakcji warto wspomnieć o definitywnym wykupieniu ze Stortingu Lizbona 21-letniego napastnika Ruiego Fonte, który będzie występował w Barcelonie do 2013 roku. Milion euro Espanyol zapłacił urugwajskiemu Defensorowi za prawego pomocnika, filigranowego 19-letniego Adriana Lunę, który wypromował się na niedawnych mistrzostwach świata do lat 20. Do klubu powrócił tabun piłkarzy z wypożyczeń. Poza Javim Casillą (bramkarz) pozostali są pomocnikami (Milan Similjanić, Angel i Roman Martinezowie). Z Hapoelu wrócił też napastnik Ben Sahar, jednak został od razu ponownie wypożyczony, tym razem do Auxerre, podobny los spotkał 19-letniego gracza drugiej linii Manuela Molinę, który po ogranie udał się do drugoligowej Hueski. Podobno bliski przejścia do Romy jest Carlos Kameni, jednak obydwa kluby na razie milczą w tej kwestii.
Osasuna
Klub z Nawarry na zasadzie wolnego transferu zakontraktował dwóch doświadczonych piłkarzy ze zdegradowanego do trzeciej ligi Tenerife. 29-letni Marc Bertran został pozyskany na prawą obronę, natomiast 31-letni Nino do formacji ataku. Wydaje się jednak, że jest to ewidentne osłabienie kadry, choćby patrząc na graczy, których wyżej wymienieni mają zastąpić – Nacho Monreala i Waltera Pandianiego. Z wypożyczeń z obrotnej drugoligowej Hueski powrócił kwartet; Galan, Esparza, Fernandez i Echiade. Zważywszy na wdrażaną politykę oszczędnościową klubu, mimo niezbyt wysokiego prezentowanego poziomu mogą pozostać w klubie jako uzupełnienia kadry, podobnie jak do niedawna wypożyczony do Betisu Roversio. Drugoligowców, Hueskę, Celtę Vigo oraz Numancię, wzmocnili odpowiednio Josetxo, Oier i Zabal, z czego dwaj ostatni powrócą do Pampeluny po zakończeniu bieżącego sezonu.
Sporting Gijon
Asturyjczycy wzmacniają pomoc. Za darmo pozyskali z Tenerife 28-letniego Ricardo Leona, za darmo lub za niewielkie pieniądze zaś 23-letniego Oscara Trejo z Mallorki. Z wypożyczenia do Realu Union powrócił również rok starszy Marcos Landeira. Występujący na tych samych pozycjach Carmelo i Alberto Riwiera nie spełnili pokładanych w nich nadziei i odeszli ze Sportingu, jeszcze sami nie wiedzą gdzie. W Gijon nie lubią piłkarzy o nazwisku Castro, Diego odszedł do Getafe, natomiast Andre został wypożyczony do FC Porto.
Najświeższe ruchy transferowe drugiej dziesiątki zespołów Primera Division przybliżymy Państwu już wkrótce.
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego tekstu. Bądź pierwszy.