Kibice Ruchu Chorzów jeszcze niedawno, po wygranej na własnym stadionie z ROW-em Rybnik, świętowali 99. urodziny swojego klubu. Niestety, Ruch powrócił do strefy spadkowej po porażce z Resovią. Jeśli „Niebiescy” nie zdołają się utrzymać, będzie to trzecia degradacja z rzędu – od ekstraklasy do III ligi. Co to oznacza dla klubu z Chorzowa?
Ruch zmaga się z ogromnymi problemami finansowymi, których początku należy szukać jeszcze za czasów gry w ekstraklasie. Już w 2015 roku klub został ukarany odjęciem jednego punktu za niespełnienie wymogów licencyjnych. Rok później nałożona kara za zaległości finansowe wyniosła cztery punkty, a Ruch zajął ostatnie, szesnaste miejsce w lidze. Spadek z ekstraklasy jeszcze mocniej odbił się na finansach zespołu. Mniejsza ilość pieniędzy z praw telewizyjnych była ogromnym ciosem dla Ruchu.
Podchodząc do rozgrywek I ligi, Ruch startował z deficytem sześciu punktów. Zaległości finansowe i długi ciągnęły się za klubem, co doprowadziło do kolejnej kompromitacji. „Niebiescy” po raz kolejny znaleźli się na ostatnim miejscu w tabeli i z hukiem spadli z I ligi. W tym sezonie chorzowianom udało się uniknąć kar, ale to wcale nie oznacza braku problemów z budżetem w klubie.
Nieopłacani zawodnicy
Jak informuje „Sport”, zawodnicy Ruchu wciąż nie otrzymali pieniędzy za luty, a już niedługo ma upłynąć termin marcowych wypłat. To oznacza, że zawodnicy, którym pieniądze nie zostaną wypłacone, będą mogli rozwiązać kontrakt z klubem. Ruch czeka jednak, aż Chorzów rozpisze konkurs na promocję miasta przez sport. Do kasy klubu może wtedy wypłynąć zastrzyk gotówki w wysokości 4 milionów złotych.
Problem w tym, że miasto nie chce ogłosić owego konkursu. Jak informuje rzecznik prasowy Ruchu Tomasz Ferens, konkurs miał zostać rozstrzygnięty w lutym. Termin został przesunięty kilkukrotnie, aż w końcu ogłoszono datę 12 kwietnia. Jak łatwo się domyślić, i w tym terminie konkurs nie został przeprowadzony. Niestety, jeśli konkurs zostanie rozpisany jeszcze w kwietniu lub na początku maja, wyników można będzie się spodziewać dopiero w czerwcu, więc już po zakończeniu sezonu. To oznacza, że z Ruchu w tym czasie może odejść kilku zawodników, a sam klub może znaleźć w III lidze. To z kolei sprawi, że klub może nie otrzymać wspomnianych pieniędzy – mają one bowiem być przekazane zespołowi występującemu w II, nie III lidze.
Największym problemem wydaje się pozycja klubu. Radni Chorzowa jeszcze w lutym zwiększyli kwotę promocji z 2 na 4 miliony złotych. Kiedy podobny konkurs był przeprowadzany, gdy Ruch grał w ekstraklasie, klub otrzymał 2 miliony złotych. – – mówi Magdalena Sekuła, pełnomocnik prezydenta Chorzowa ds. promocji i aktywizacji społecznej.











