Lech wygrał swoje dwa ostatnie spotkania, mimo to poznańscy gracze nie są do końca zadowoleni ze swojej gry. Co „Kolejorz” musi jeszcze poprawić, tłumaczy Marcin Kamiński.

W poniedziałek podopieczni Mariusza Rumaka pokonali na wyjeździe Jagiellonię 1:0, a w sobotę z takim samym rezultatem zakończyli rywalizację z Wisłą Kraków. Lech punktuje, nie traci bramek, ale w jego grze można zobaczyć parę niepokojących symptomów. Jakich?
– Od dwóch spotkań mamy ten sam problem. Ostatnie 20-30 minut cofamy się. Mówiliśmy sobie w przerwie, żeby wyjść do gry agresywniej, ale po 10-15 minutach drugiej połowy znów było to samo – mówi Marcin Kamiński.
Cała wypowiedź do odsłuchania poniżej: