W rozegranych wczoraj spotkaniach kwalifikacyjnych strefy afrykańskiej do przyszłorocznych mistrzostw świata awans zapewniły sobie zespoły Nigerii i Kamerunu.
Kameruńskie „Lwy” od początku eliminacji były faworytem w swojej grupie, jednak o awans musiały powalczyć do ostatniej kolejki. Ostatecznie, po wyjazdowym zwycięstwie 2:0 z Marokiem, Kameruńczycy zajęli pierwsze miejsce w tabeli grupy pierwszej. Dla Kamerunu bramki strzelili Webo i Eto’o.
W grupie drugiej losy awansu na mundial rozstrzygnęły się dopiero w końcówce spotkań, w których zmierzyły się Kenia z Nigerią oraz Mozambik z Tunezją. W pierwszej parze górą byli goście (3:2), mimo że przegrywali do przerwy 0:1, a na siedem minut przed końcem spotkania na tablicy wyników widniał remis. Równolegle rozgrywany był mecz, w którym Mozambik nieoczekiwanie pokonał Tunezję 1:0. Właśnie na potknięcie Tunezji musieli liczyć Nigeryjczycy, aby myśleć o awansie na mundial. Decydująca była 83. minuta obu spotkań, w których Tunezyjczycy stracili bramkę, a „Super Orły” strzeliły zwycięskiego gola. Dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Martins, a raz Yakubu.
W grupie trzeciej nie wyłoniono zwycięzcy. Pierwsze miejsce zajęły ex aequo Egipt i Algieria. W spotkaniu ostatniej kolejki, to właśnie te dwie drużyny stanęły ze sobą w szranki, w których górą okazali się Egipcjanie. Zwycięstwo pozwoliło zrównać się z Algierią punktami, a nawet bilansem bramkowym. W tej sytuacji, dodatkowe, rozstrzygające spotkanie odbędzie się w najbliższą środę w Sudanie.
W pozostałych grupach wyjazd na mistrzostwa świata w RPA już wcześniej zapewniły sobie ekipy Ghany i Wybrzeża Kości Słoniowej.










