Przygoda polskich klubów z Europą dobiegła już końca, zatem od minionego weekendu ligowi kopacze w pełni skupiają się na ligowej młócce. Najwięksi na Starym Kontynencie dopiero inaugurują rozgrywki sezonu 2018/2019, w Polsce w mozolny sposób nabierają tempa. Na zwycięzców tego pasjonującego wyścigu czeka wykwintna nagroda w postaci odpadnięcia w eliminacjach europejskich pucharów w sierpniu bądź nawet w lipcu. Najlepiej z przedstawicielami ligi Gibraltaru bądź Wysp Owczych. W końcu należy wysoko zawieszać sobie poprzeczkę, tak jak uczyniła to ostatnio Legia Warszawa. Czas na podsumowanie piątej kolejki LOTTO Ekstraklasy.
Bohaterowie, którzy zasłużyli na owację
Bramkarz:
Zagłębie Lubin nie zagrało wybitnego spotkania przeciwko Cracovii. Najlepiej świadczy o tym fakt, ż pomimo wygranej ekipy Mariusza Lewandowskiego jednym z najlepszych graczy był Dominik Hładun. Niemalże wszystkie okazje stworzone przez drużynę „Pasów” kończyły się pewnymi interwencjami wychowanka klubu z Lublina. Gościom trudno byłoby wywieźć z Krakowa trzy punkty bez dobrze dysponowanego Hałduna.
Obrońcy:
Szefami defensywy zostają zawodnicy z nadmorskich ekip, czyli Damian Zbozień z Arki oraz Filip Mladenović z Lechii. Przez Zbozienia nie przeszły żadne konkretne akcje płocczan, a jednocześnie dawał on sporo w ofensywie. Sytuacja wyglądała identycznie w przypadku Serba, lecz po lewej stronie bloku obronnego. Boczny obrońca gdynian z konieczności zostaje przesunięty do środka, aby zrobić miejsce dla Jakuba Wójcickiego. Na uwagę zasługuje jego udział przy golu otwierającym wynik spotkania z Piastem. Nie sposób przejść obojętnie obok innego prawego obrońcy, Pawła Zielińskiego z Miedzi Legnica. Jego trafienie zapewniło beniaminkowi jeden cenny punkt przeciwko Koronie Kielce.
Pomocnicy:
Linia pomocy nie może obejść się bez dwóch wiślaków – Martina Kostala i Jesusa Imaza, czyli dwóch głównych architektów udanego zwycięskiego odwrócenia losów spotkania w Poznaniu, gdzie krakowanie przegrywali z gospodarzami już 0:2. Zwłaszcza wpływ tego pierwszego jest nie do przecenienia. Słowak zapisał na swoim koncie bramkę oraz dwie asysty. Hiszpan na listę strzelców się nie wpisał, lecz dwoma kluczowymi podaniami przyczynił się do efektownej wygranej 5:2 nad niepokonanym do tej pory Lechem.











