W 24. kolejce hiszpańskiej Primera Division obyło się bez większych niespodzianek, choć raczej nie spodziewaliśmy się, że Espanyol pokona Betis. Z tego też powodu w jedenastce kolejki znalazło się jedno miejsce dla katalońskiego gracza. Oprócz tego po raz kolejny na świeczniku jest Leo Messi.
Willy Caballero – golkiper Malagi po raz kolejny potwierdził swoją znakomitą dyspozycję w tym sezonie i uratował trzy punkty swojej drużynie w meczu z Athletikiem Bilbao. 31-letni Argentyńczyk przez cały mecz bronił pewnie, a jedną interwencją wywołał na La Rosaleda owację na stojąco i mógł wsłuchiwać się w skandujących jego nazwisko kibiców.
Fabio Coentrao – Portugalczyk w miniony weekend rozegrał jeden z najlepszych meczów w barwach Realu Madryt. Nie strzelił co prawda bramki ani też nie zaliczył asysty, ale w końcu zagrał z chłodną głową i robił to, co do niego należało – choć zagrania ręką w polu karnym może sobie darować. Zagrał dojrzale, pewnie i co najważniejsze, skutecznie. A trzeba pamiętać o tym, że Real przez większość czasu grał w osłabieniu.
Ricardo Costa – absolutny bohater Valencii w starciu z Mallorcą. „Nietoperze” wygrały 2:0, ale z jedną najsłabszych drużyn La Liga męczyły się przez prawie godzinę. Wtedy też do akcji wkroczył Ricardo Costa, strzelając pierwszego gola. Przed jego zdobyciem to on stanowił o sile defensywy Valencii, która niespodziewanie była nękana przez atakujących wyspiarzy.
Raphael Varane – wyróżniamy kolejnego defensora Realu Madryt, ale nie przez przypadek. Znowu trzeba zaznaczyć, że „Królewscy” grali w dziesiątkę, a Varane ma ciągle tylko dziewiętnaście lat. W starciu z Rayo po raz kolejny zagrał po profesorsku, będąc ostoją bloku obronnego drużyny. W całym meczu zanotował tak naprawdę tylko jedno złe zagranie…
Carlos Martinez – od prawego obrońcy Realu Sociedad w starciu z Levante częściej przy piłce był tylko… lewy obrońca Basków. Na pochwałę zasługuje jednak Martinez, którego gra zarówno w obronie, jak i w ataku była zdecydowanie efektywniejsza. Miejsce na prawej stronie w jedenastce kolejki prawdopodobnie należałoby do Sergio Ramosa. Andaluzyjczyk w kwadrans, podczas którego przebywał na boisku w meczu z Rayo, pokazał się z bardzo dobrej strony. Cóż, skoro nie jego, kogoś wybrać musieliśmy.
Diego Castro – jeden z bohaterów meczu Celty Vigo z Getafe. Hiszpan pozostaje w bardzo dobrej formie i ostatnim meczem tylko to potwierdza. W wygranym 3:1 spotkaniu zdobył jednego gola i przez pełne 90 minut był wśród najbardziej aktywnych osób na placu gry. Nie bał się strzelać, dryblować i podawać – grał pewnie i z pełną wiarą we własne umiejętności.
Gary Medel – lider Sevilli w meczu przeciwko Deportivo La Coruna. Chilijczyk w końcu zagrał na miarę swoich możliwości nie tylko w kwestii destrukcji, ale także jeśli chodzi o ofensywę. Zdobył dwa gole i to on w największej mierze przyczynił się do zdobycia trzech punktów przez andaluzyjską drużynę.










