W miniony weekend na hiszpańskich boiskach nie było zaskakujących wyników, może z wyjątkiem porażki Atletico z Rayo. Nie zawiodły za to zespoły Realu Madryt i Barcelony z Cristiano Ronaldo i Lionelem Messim na czele.
Kiko Casilla – wydawało się, że Athletic Bilbao powoli wraca na właściwe tory, a tu taka wpadka i porażka 0:4 w starciu u siebie z Espanyolem. Katalończycy wygrali nadzwyczaj wysoko, ale spory udział w zwycięstwie miał bramkarz Kiko Casilla, bo – choć Athletic zagrał poniżej oczekiwań – stworzył sobie kilka bardzo dobrych okazji bramkowych.
Guilhermo Siqueira – kolejny w tym sezonie bardzo dobry mecz lewego obrońcy Granady. Jego włączenia się w akcje ofensywne napędzają rytm gry andaluzyjskiej drużyny. W wygranym 3:0 meczu z Deportivo Siqueira najpierw zanotował asystę, a później ustalił wynik spotkania, pewnie egzekwując rzut karny.

Geromel – absolutny bohater Mallorki, która w miniony weekend podzieliła się punktami w spotkaniu przed własną publicznością z Osasuną Pampeluna. Geromel praktycznie cały mecz był ostoją linii defensywnej wyspiarzy, a w dodatku to on uratował swojej ekipie jeden punkt, zdobywając wyrównującego gola w doliczonym czasie gry.
Hector Moreno – to on rozpoczął strzelanie w meczu Athletic – Espanyol, a w dalszej części spotkania, do spółki ze wspomnianym Kiko Casillą, niezwykle skutecznie bronił dostępu do własnej bramki. Mimo że Espanyol wygrał różnicą aż czterech goli, dyspozycja defensywnych zawodników miała w tym pojedynku kluczowe znaczenie.
Alvaro Arbeloa – Hiszpan nie rozegrał przeciwko Sevilli wielkiego meczu, ale w końcu zaprezentował się nieco odważniej. Standardowo bardzo dobrze radził sobie w obronie, a do tego dołożył skuteczną grę ofensywną, z której zrodziła się asysta przy jednej z bramek.
Thiago Alcantara & Andres Iniesta – dwójka środkowych pomocników rozmontowała drużynę Getafe i fenomenalnie dyrygowała ofensywnymi poczynaniami graczy ofensywnych. Thiago zaliczył trzy asysty, a Iniesta oprócz jednego ostatniego podania dołożył jeszcze gola i przez całe spotkanie był motorem napędowym Katalończyków.
Isco – Malaga trzy punkty zdobyte w meczu przeciwko Levante zawdzięcza tylko i wyłącznie Isco, który nie dość, że zdobył obydwa gole, to jeszcze momentami sprawiał wrażenie, jakby jemu samemu chciało się tylko biegać i walczyć o komplet punktów.
Alexis Sanchez & Lionel Messi – Thiago i Iniesta rozgrywali, Alexis i Messi siali popłoch pod polem karnym rywala. Ten pierwszy naharował się w dodatku w obronie, często wracając się za graczami Getafe. Messi był po prostu Messim, choć jemu brakowało nieco skuteczności, dlatego zakończył zawody z tylko jednym golem na koncie, dorzucając do tego asystę.











