Prawdziwe bogactwo w tej kolejce, jeżeli chodzi o obsadę pozycji golkipera. Ostatecznie wyróżniony został Siergiej Pareiko, ale Łukasz Skorupski czy Dariusz Trela również rozegrali świetne spotkania. Trójka w obronie z bardzo ofensywnymi defensorami, czego najlepszym przykładem jest bohater kolejki, Jakub Wawrzyniak. W pomocy dwóch młodych legionistów – Jakub Kosecki i Dominik Furman, efektowny Ricardinho i skuteczny Ivica Iliew. W napadzie mamy trzy typy zawodników – czarodzieja Abdou Razacka Traore, walczaka Władimira Dwaliszwilego i snajpera Rubena Jurado.
Bramkarz:
Siergiej Pareiko (Wisła Kraków) – na tej pozycji w tym tygodniu mieliśmy prawdziwy problem bogactwa. Byli przecież jeszcze Skorupski czy Trela, ale ostatecznie zdecydowaliśmy się na Estończyka. Dlaczego? Raz – zachował czyste konto, dwa – obronił karnego w końcówce, trzy – spisywał się świetnie mimo kpiących z niego kibiców Wisły. Pokazał, że ma charakter, a także duże umiejętności. Ostatnio nieco przygasł, więc może ta kolejka wybudzi ze snu sympatycznego golkipera.
Obrońcy:
Deleu (Lechia Gdańsk) – tydzień temu wrócił do składu i rozegrał dwa niezłe spotkania z rzędu. Z tyłu gwarantuje przyzwoity poziom, zwinność pomaga mu w odbiorach, czuje grę. Z kolei w ofensywie potrafi zabójczo podłączyć się pod akcję i zrobić przewagę. Jeden z trzech, może czterech motorów napędowych Lechii.
Marcin Baszczyński (Polonia Warszawa) – jak zawsze pewny, charakterny, zdecydowany. Dobrze kieruje obroną „Czarnych Koszul”, bez większych błędów indywidualnych, walczył o każdą piłkę. Stracona bramka w żaden sposób nie obciąża jego konta. Od kilku dobrych lat prezentuje równy, wysoki poziom.
Jakub Wawrzyniak (Legia Warszawa) – bohater kolejki. Najpierw popisał się świetnym długim podaniem na dobieg do Koseckiego i Legia prowadziła 1:0 w Poznaniu. Chwilę później sam uciszył 40-tysięczny tłum przy Bułgarskiej. W defensywie nieco słabiej, czasami pozwalał na zbyt dużo Lovrencicsowi. Mimo wszystko to właśnie w głównej mierze dzięki niemu legioniści wywieźli z Poznania trzy punkty. – Jedziemy na wiśniówkę – krzyknął Kuba w szatni po meczu i akurat jemu świętowania zabronić nie można.
Pomocnicy:
Ivica Iliew (Wisła Kraków) – wszedł z ławki, zrobił trochę szumu na skrzydle, ale przede wszystkim zdobył zwycięskiego gola w 92. minucie. Gdyby tylko te jego dryblingi były bardziej produktywne… Niemniej jednak za trzy punkty dane wiślakom należy mu się miejsce w jedenastce kolejki. Innym kandydatem do składu był Łukasz Hanzel z Zagłębia, ale z uwagi, że Iliew grał krócej, to właśnie Bułgar dostaje wirtualne miejsce w drużynie tygodnia.
Ricardinho (Lechia Gdańsk) – cały czas w cieniu Traore, ale z meczu na mecz gra coraz lepiej. Strzelił gola po pięknej dwójkowej akcji z Razackiem, zanotował sporo udanych dryblingów, dużo widzi. Czasami przesadza z piłkarskimi fajerwerkami, ale czy futbol bez takich zawodników byłby nadal tak ciekawy? Ach, gdyby jeszcze wpadła ta przewrotka…










