Polonia przyjeżdża do Kielc. Faworytem są gospodarze, bo podopieczni Stokowca przegrywają dosłownie z każdym. Na korzyść Korony przemawia bardzo dobra gra u siebie.

W drugim piątkowym spotkaniu T-Mobile Ekstraklasy Korona podejmie na własnym boisku Polonię Warszawa. Obie drużyny przystąpią do tego spotkania w nie najlepszych humorach. Gospodarze przegrali ostatnio z tragiczną w tej rundzie Pogonią 1:2, po dwóch golach ich byłego zawodnika – Hernaniego. Z kolei podopieczni trenera Stokowca przegrali u siebie z ostatnią drużyną tabeli, czyli z GKS-em Bełchatów.
Ten mecz jest typowym spotkaniem o pietruszkę. Trudno mówić o zagrożeniu spadkiem dla którejś z ekip. Choć Polonia, gdyby nie punkty zgromadzone jesienią, byłaby w krytycznej sytuacji. Wiosną warszawianie grają beznadziejnie, zdobyli raptem pięć punktów w dziewięciu meczach. Korona do strefy spadkowej ma osiem punktów i teoretycznie jeszcze może czuć się zagrożona. Podkreśla to sam trener Ojrzyński, który mówi: – Jeszcze nie mamy pewnego utrzymania, dlatego nikogo nie lekceważymy. Jesteśmy na takim etapie, że możemy być zarówno na czwartym miejscu, ale też grozi nam uwikłanie w spadek.

Jeżeli chodzi o nieobecnych, to trener gości nie ma na co narzekać. Za kartki pauzuje Baran, a Injac nadal leczy uraz, który wykluczył go z gry do końca sezonu. Tymczasem wśród gospodarzy jest kilka znaków zapytania. Nie wiadomo, czy w pełni formy będą Stano, Lisowski i Golański. Brak akurat tych piłkarzy byłby dla kielczan bardzo dużym osłabieniem.
Bilans historycznych spotkań jest wyrównany, aczkolwiek „Złocisto-krwiści” mają na tym polu małą przewagę. Spośród 20 spotkań wygrywali dziewięciokrotnie, cztery razy obie drużyny dzieliły się punktami, a siedem meczów wygrała Polonia. Jak będzie jutro? O tym się przekonamy już w piątek wieczorem. Pierwszy gwizdek pana Tomasza Wajdy o godzinie 20:45.
Przewidywane składy:
Korona: Małkowski – Golański, Malarczyk, Kuzera, Lisowski – Lenartowski, Jovanović, Janota, Sobolewski, Adamek – Korzym
Polonia: Pawełek – Tosik, Todorowski, Pazio, Morozov – Hołota, Piątek, Kiełb, Przybecki, Wszołek – Gołębiewski