Czas na drugą część naszej serii Ekstragadki. Dziś przyjrzymy się drużynie z Gdańska. Podyskutujemy o tym, czy ekipa Piotra Stokowca faktycznie jest głównym faworytem do sięgnięcia po tytuł mistrza kraju, czy jednak miejsce gwarantujące tylko i aż europejskie puchary to maksimum, na jakie stać w tym sezonie Lechię.
Za nami pierwsze mecze w rundzie wiosennej. Tabeli wciąż przewodzi Lechia Gdańsk ścigana przez Legię i Jagiellonię. Gdańszczan w tym sezonie cechuje skuteczność i wyrachowanie. Jak stwierdził Patryk Lipski: – Atletico czy reprezentacja Francji na mistrzostwach też wygrała, nie grając pięknie. Wcale nam to nie przeszkadza i myślę, że kibicom również, iż punktujemy, mimo że ten nasz styl nie porywa. Tak samo jest w tym sezonie z Lechią. Pytanie, czy na koniec sezonu gdańszczanie będą mieli tyle samo powodów do radości co aktualni mistrzowie świata.
Lechia liderem, ale czy nowym mistrzem?
Borys Ząbecki: Lechia po 22 kolejkach przewodzi stawce. Mecz z Koroną był dwunastym meczem z rzędu bez porażki ekipy prowadzonej przez trenera Piotra Stokowca. Mimo że gra gdańszczan nie zawsze porywa kibiców, to obecni liderzy tabeli są skuteczni. Panowie, jak myślicie, czy to będzie ten historyczny sezon dla „Biało-zielonych”, w którym zdobędą tytuł mistrzowski, a przynajmniej nawiążą do lat 50. i wywalczą miejsce na podium?
Kamil Tybor: Na podium na pewno się znajdą, w mistrzostwo Lechii jednak nie wierzę. Do końca ligi jeszcze daleko, a drużyny prowadzone wcześniej przez trenera Stokowca w końcowych fazach rozgrywek opadały z sił. Tak też będzie w przypadku klubu z Gdańska. Do tej pory nie grał pięknie dla oka, ale broniły go statystyki. Niestety statystyki to nie wszystko i uważam, że wcześniej czy później i one nie będą takie różowe. Każda seria ma zawsze swój koniec.
Paweł Grzywacz: Wierzę, że Lechia będzie na podium, ale podobnie jak Kamil nie jestem przekonany, czy zdobędzie mistrzostwo. Widać jednak, że zespół zaczyna się rozpędzać i myślę, że istnieją szanse na tytuł. Jednak nie postawiłbym pieniędzy na mistrzostwo dla „Biało-zielonych”.
Borys Ząbecki: Lechii w zdobyciu mistrzostwa na pewno nie pomogą problemy kadrowe. Zimą nikt nie wzmocnił gdańskiej drużyny, za to niemal do końca sezonu wypadł Rafał Wolski. Z urazami zmagają się też Patryk Lipski oraz gwiazda zarówno Lechii, jak i całej ekstraklasy – Lukas Haraslin. W ich miejsce mogą wskoczyć młodzi piłkarze jak choćby 16-letni Mateusz Żukowski czy nieco starsi Tomasz Makowski i Mateusz Sopoćko. Jednak są to zawodnicy mający małe lub praktycznie żadne doświadczenie w seniorskiej piłce, a to w walce o tytuł może przeważyć na korzyść Legii lub Jagiellonii.
Kamil Tybor: Więc własnie. Największym mankamentem klubu z wybrzeża jest brak doświadczenia, które w ostatecznym rozrachunku może okazać się kluczowe. Strata Legii nie jest ogromna, a teraz klub z Warszawy będzie musiał się otrząsnąć i ja sądzę, że tak właśnie się stanie. Zawsze lepiej gonić, niż być tym, który prowadzi – w każdej chwili można się gdzieś przewrócić.











