Może tytuł troszeczkę na wyrost, ale dwa spotkania 19. kolejki zapowiadają się bardzo ciekawie. Po pierwsze Śląsk Wrocław – Legia Warszawa. Po drugie Ruch Chorzów – Lech Poznań. Powinno być interesująco.
ŁKS Łódź – Lechia Gdańsk
Zanim jednak emocje na szczycie, to czeka nas starcie na dole. Mecz dwóch nowych trenerów. Łatwiej ma Paweł Janas, bo:
a) jest bardziej doświadczony,
b) nie musi drżeć o finansową sytuację w klubie.
Piotr Świerczewski piłkarzem był naprawdę dobrym, ale jeszcze nie wiemy, jakim będzie trenerem. Jak na razie znamy jego preferencje taktyczne.
Faworytem jest oczywiście drużyna gości, ale ŁKS jest wielką niewiadomą. Ta drużyna może nagle odpalić i zacząć grać na tyle dobrze, by wywalczyć utrzymanie.
Ruch Chorzów – Lech Poznań

Jeden z dwóch hitowych meczów. Ruch zagra swoje i na luzie, czyli ofensywnie, do przodu bez zbędnego strachu przed rywalem, a Lech musi zaryzykować. Jeżeli „Kolejorz” przegra to spotkanie, to trener Bakero raczej może już pakować walizki. Właściwie to na wszelki wypadek niech weźmie je ze sobą, bo po ewentualnej porażce kibice Lecha nie przywitają go w Poznaniu ciepło. A z Chorzowa do Katowic daleko nie jest, więc lotnisko Hiszpan miałby pod nosem.
Klasę rywala docenia trener Ruchu, Waldemar Fornalik. – Patrząc na miejsca w tabeli Ruchu i Lecha, a także na wyniki pierwszych wiosennych spotkań, można by stwierdzić, że jesteśmy faworytami piątkowego starcia. Gdy jednak spojrzymy na tzw. kapitał ludzki, to sytuacja przedstawia się już trochę inaczej. Poza tym ja nie podchodziłbym do porażki Lecha z Bełchatowem w ostatecznych kategoriach. Równie dobrze Lech może znacznie poprawić grę w spotkaniu z nami. Czeka nas więc kolejne ciężkie spotkanie, kto wie, czy nie trudniejsze niż na inaugurację z liderem – powiedział Fornalik.
Podbeskidzie Bielsko-Biało – Zagłębie Lubin
Niby mecz zespołów niepozornych, ale jednak może być ciekawie. Obie drużyny dość dobrze zaczęły rok 2012. Podbeskidzie, w pełni zasłużenie, wygrało w Łodzi z Widzewem, a Zagłębie zremisowało ze znacznie wyżej notowaną Wisłą Kraków.
„Miedziowi” mają nóż na gardle, więc muszą grać o trzy punkty w każdym meczu. A podopiecznym Roberta Kasperczyka w to graj. Zespoły grające otwartą piłkę zazwyczaj mają z Podbeskidziem problemy. Patejuk i spółka potrafią z przodu zrobić niemałe zamieszanie.
Cracovia Kraków – Jagiellonia Białystok
Tomasz Hajto zadebiutował na ławce trenerskiej w sposób bliźniaczo podobny do swojego kolegi z boiska, Piotra Świerczewskiego. Na dzień dobry porażka 2:0. Teraz „Jaga” zmierzy się na wyjeździe z Cracovią. Może stadion przy ulicy Kałuży twierdzą nie jest, ale dla zespołu z Białegostoku każdy stadion za takową uchodzi. Wystarczy rzucić okiem na statystki wyjazdowe tej drużyny. Jedno zwycięstwo, dwa remisy, sześć porażek. Wymowne.












