Podbeskidzie przegrywa ważne spotkanie z Piastem Gliwice i cały czas będzie walczyć o utrzymanie z GKS-em Bełchatów. Zaczęło się pięknie, bo od bramki Demjana, jednak potem wszystko się posypało.
Na pierwsze 15 minut piłkarze z Gliwic najwidoczniej nie dojechali, bo Podbeskidzie miało wyraźną przewagę, której niestety piłkarze nie potrafili wykorzystać. Mózg w szatni zostawił również Klepczyński, który na dobrą sprawę powinien dostać drugą żółtą kartkę, czyli czerwoną. Wtedy byłoby już po meczu, ponieważ w 41. minucie bramkę dla „Górali” zdobył Robert Demjan. Uwaga! Jest to 13 bramka Słowaka w bieżących rozgrywkach T-Mobile Ekstraklasy. Królem strzelców może zostać napastnik drużyny bijącej się o utrzymanie – takie rzeczy tylko w Polsce. Pochwalić trzeba również Sokołowskiego, który podawał do Demjana.
Do końca pierwszej połowy już nic się nie działo, jednak od początku drugiej odsłony meczu zareagował trener Marcin Brosz. Już w 46. minucie spotkania byliśmy świadkami dwóch zmian: na murawie pojawili się Urban i Docekal. Wyrównujące trafienie przyszło dziesięć minut później – dobrym driblingiem popisał się aktywny przez cały pojedynek Cicman, który wstrzelił piłkę wzdłuż bramki Zajaca. Na nieszczęście „Górali” do własnej siatki skierował ją Bartłomiej Konieczny. To oczywiście nie był koniec emocji w Bielsku-Białej. W końcówce spotkania 100-procentową sytuację zmarnował Telichowski, czym pozbawił Podbeskidzie jakichkolwiek szans na punktową zdobycz w dzisiejszym meczu. Właśnie takie mecze, takie okazje bramkowe weryfikują umiejętności poszczególnych graczy.
W 80. minucie meczu ładnym golem z mniej więcej 16. metra od bramki Zajaca popisał się Marcin Robak – ładny i techniczny strzał. Było na co popatrzeć, bo piłka przeszła jeszcze po palcach golkipera Podbeskidzia. Gospodarze przegrywają ważny mecz z Piastem i cały czas zajmują miejsce w strefie spadkowej. Biorąc pod uwagę fakt, że Polonia Warszawa nie otrzymała licencji na udział w przyszłorocznych rozgrywkach, to aktualnie „Górale” walczą z GKS-em Bełchatów, który jutro rozgrywa spotkanie z Zagłębiem Lubin. Pogoń Szczecin dzięki wczorajszej wygranej praktycznie zagwarantowała sobie utrzymanie i cały zespół z Dariuszem Wdowczykiem na czele może w końcu odetchnąć.
chodziło o głupotę Mido nie Klepy, prawda?
Zresztą Łatka też do przerwy powinien wylecieć z
boiska. Ale liczą się 3 pkty dla Piasta, no i
gófnik 04 źebzie :-)