Gorąca zima w Lechu Poznań. Co nas czeka w najbliższym czasie?


Adam Nawałka rozpoczyna małą rewolucję w stolicy Wielkopolski?

11 stycznia 2019 Gorąca zima w Lechu Poznań. Co nas czeka w najbliższym czasie?
Dariusz Skorupinski

Przy Bułgarskiej szykuje się kolejny gorący okres. Latem wydano duże pieniądze jak na warunki polskiego zespołu, w trakcie rundy jesiennej zdecydowano się na zmianę szkoleniowca. Rolę sternika powierzono Adamowi Nawałce, byłemu selekcjonerowi kadry Polski. Przy Bułgarskiej widać próby odzyskania choć części zaufania u kibiców, które utracono w rundzie finałowej poprzedniego sezonu, gdzie Kolejorz jako główny faworyt do zdobycia mistrzostwa Polski przegrał wszystko, co się dało i ledwo zmieścił się na podium.


Udostępnij na Udostępnij na

Czy teraz możemy być świadkami odbudowy nowego, wielkiego Lecha? Czy uda się nareszcie zbudować drużynę, która będzie skutecznie walczyła w europejskich pucharach? Gołym okiem widać, że w Poznaniu są potrzebne zmiany, ale tylko takie przemyślane, z odpowiednią strategią, w żadnym wypadku nie ma miejsca na błędy, ruchy pod wpływem impulsu. Właśnie w tej kwestii powinien świetnie się odnaleźć były selekcjoner.

Zmiany nie tylko w kadrze pierwszego zespołu

W Poznańskim klubie zmiany sięgają wielu aspektów. Najnowszym newsem jest odejście Łukasza Borowicza, czyli rzecznika prasowego Kolejorza. Popularny Boro spędził w Lechu 6 lat, zastępując na tym stanowisku Joannę Dzios. Łukasz był nie tylko rzecznikiem prasowym, ale zarządzał także działem komunikacji oraz odpowiadał za funkcjonowanie klubowych mediów. Wg klubowej strony Borowicz zasili szeregi grupy OLX należącej do koncernu medialnego Naspers, obejmując stanowisko PR managera serwisu Otomoto.

Transferowe szaleństwo czy stagnacja?

Adam Nawałka zaczyna budować Kolejorza po swojemu. Latem kończą się kontrakty obu bramkarzom, którzy zamiennie bronią bramki Lecha w kolejnym sezonie, nie jest przesądzone, czy obaj zostaną na kolejny sezon, czy jeden z nich lub oboje odejdą. W takim wypadku skauci Lecha szukają nowego golkipera, pierwszy wybór padł na Tomasza Loskę z Górnika Zabrze. Młody bramkarz nie ma najlepszej rundy za sobą (jak cały Górnik), ale wszyscy wiedzą, jaki potencjał drzemie w tym chłopaku. Dodając umiejętności pracy z młodymi chłopakami w Lechu, plan zakupu Loski brzmi znakomicie, oczywiście w Poznaniu działa najprężniej w całej Polsce Akademia, w niej również trwają poszukiwania nowego bramkarza na lata. Takim mógłby być Mateusz Lis, którego sprzedano latem do mającej ogromne problemy w ostatnim czasie Wisły Kraków, wiec nie jest powiedziane, że młody GK ponownie nie zawita na Bułgarską.

Kolejny odcinek serialu transferowego o nazwisku Gumny, tym razem jednym z klubów, które chcą najlepszego polskiego prawego obrońcę ekstraklasy jest włoska Genoa, która po sukcesie transferowym z Krzysztofem Piątkiem, dużo śmielej przygląda się polskim klubom. Do Kolejorza najprawdopodobniej już zimą dołączy Juliusz Letniowski, młodziutki pomocnik robi prawdziwą furorę w Bytovii Bytów, zdobywając siedem goli i zaliczając dwie asysty na zapleczu ekstraklasy. Takie liczby robią wrażenie, tym bardziej że Bytovia nie należy do mocarzy I ligi. Letniowski to środkowy pomocnik o dobrych warunkach fizycznych, dysponuje potężnym uderzeniem z dystansu (co niejednokrotnie już udowodnił) oraz fenomenalnym dryblingiem i przeglądem pola. W Kolejorzu miałby zastąpił Mihai Raduta, którego coach Adam Nawałka w ogóle nie widzi w składzie swojej drużyny ani nie wiąże z nim przyszłości, nie ma się co dziwić, bowiem przez półtora roku w Poznaniu Rumun strzelił gola i zaliczył osiem asyst w 56 meczach, dużo poniżej oczekiwań.

Adam Nawałka przygląda się także zawodnikom, którzy w rundzie jesiennej grali na wypożyczeniu i wielce prawdopodobne jest, że piłkarze pokroju Tymoteusza Puchacza czyli lewego obrońcy (19lat) doczekają się swojej szansy przy Bułgarskiej. Lewy obrońca całą rundę jesienną spędził w GKS Katowice i rozegrał na zapleczu ekstraklasy 13 meczów + 2 mecze w Pucharze Polski. Kolejnym ciekawym zawodnikiem jest Dawid Kurminowski, młody napastnik cały ubiegły rok spędził na wypożyczeniu do słowackiego Zemplin Michalovce, jego bilans to 24 mecze i osiem goli. Najważniejsze dla tego młodego chłopaka jest ciągła rywalizacja, dzięki której może podnosić swoje umiejętności oraz doświadczenie.

Kolejni piłkarze, o których warto pamiętać, również są na wypożyczeniu w I lidze, pierwszym jest skrzydłowy Michał Skóraś (18lat), którego bilans w Termalice to 17 spotkań  gol i asysta, drugim jest środkowy pomocnik w stylu Łukasza Trałki czyli Jakub Moder (19 lat), którego bilans w Odrze Opole to 23 spotkania, trzy gole i dwie asysty. Lech Poznań jest jednym z niewielu klubów w Polsce, którzy nie muszą się obawiać przepisu o przymusowej grze młodzieżowca, który wchodzi w życie od nowego sezonu, Kolejorz młodzieżowcami stał, stoi i stać będzie.

Z Lecha odejdzie również hiszpański napastnik Dioni. Przy Bułgarskiej wierzono, że świetne statystyki w III lidze hiszpańskiej uda się przełożyć na żniwo ekstraklasowe, na wzór Carlitosa, czyli jednego z najlepszych napastników ostatnich miesięcy na polskich boiskach. Niestety albo i stety nie ma drugiego Carlitosa, a Dioni po rozegraniu 8 meczów (7 w lidze i 1 w pucharze Polski) z bilansem 0 goli i 0 asyst musi poszukać sobie nowego miejsca na grę. Nikt w Poznaniu nie będzie czekał na pobudkę 29-cio letniego gościa. Wstępne zainteresowanie już jest właśnie z III ligi hiszpańskiej, a konkretnie Cultural y Deportiva Leonesa. Oby jak najmniej takich zawodników w Polskiej Ekstraklasie.

Przygotowania do rundy wiosennej

W gabinetach managerskich zatem gorąca atmosfera, natomiast sami piłkarze dostali nie co więcej wolnego od Adama Nawałki. Wg pierwotnych ustaleń Kolejorz miał wznowić przygotowania do rundy wiosennej w najbliższy piątek, czyli 11 stycznia, lecz ta data została przesunięta na 14 stycznia czyli poniedziałek. Przez cały tydzień na piłkarzy będą czekać badania i testy. 19 stycznia to start zgrupowania w tureckim Belek, tam poznaniacy rozegrają pięć meczów kontrolnych – z bułgarskim Etyr Wielkie Tyrnowo, ze słowacką Dac Dunajska Streda, austriackim Sturmem Graz, serbskim FK Vozdovac oraz na deser z ukraińskim Szachtarem Donieck.

Lechici powrócą do kraju 1 lutego, a już tydzień później wznawia rozgrywki polska Ekstraklasa, pierwszym przeciwnikiem Kolejorza w nowym roku będzie KGHM Zagłębie Lubin. Zatem zimowe przygotowania lechitów potrwają niespełna miesiąc, to jeden z najkrótszych przygotowań, natomiast nikt w Poznaniu nie ma wątpliwości, że ten czas jest za krótki, piłkarze dostali konkretne zadania domowe na okres świąteczny i należy się spodziewać, że profesjonalnie podeszli do zadań i w cuglach je wykonali, o czym przekonamy się już w najbliższym czasie podczas testów i badań.

Komentarze
molnar (gość) - 4 dni temu

A w maju co mistrz mistrz Kolejorz?

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze