Przy Bułgarskiej szykuje się kolejny gorący okres. Latem wydano duże pieniądze jak na warunki polskiego zespołu, w trakcie rundy jesiennej zdecydowano się na zmianę szkoleniowca. Rolę sternika powierzono Adamowi Nawałce, byłemu selekcjonerowi kadry Polski. Przy Bułgarskiej widać próby odzyskania choć części zaufania u kibiców, które utracono w rundzie finałowej poprzedniego sezonu, gdzie Kolejorz jako główny faworyt do zdobycia mistrzostwa Polski przegrał wszystko, co się dało i ledwo zmieścił się na podium.
Czy teraz możemy być świadkami odbudowy nowego, wielkiego Lecha? Czy uda się nareszcie zbudować drużynę, która będzie skutecznie walczyła w europejskich pucharach? Gołym okiem widać, że w Poznaniu są potrzebne zmiany, ale tylko takie przemyślane, z odpowiednią strategią, w żadnym wypadku nie ma miejsca na błędy, ruchy pod wpływem impulsu. Właśnie w tej kwestii powinien świetnie się odnaleźć były selekcjoner.
Zmiany nie tylko w kadrze pierwszego zespołu
W Poznańskim klubie zmiany sięgają wielu aspektów. Najnowszym newsem jest odejście Łukasza Borowicza, czyli rzecznika prasowego Kolejorza. Popularny Boro spędził w Lechu 6 lat, zastępując na tym stanowisku Joannę Dzios. Łukasz był nie tylko rzecznikiem prasowym, ale zarządzał także działem komunikacji oraz odpowiadał za funkcjonowanie klubowych mediów. Wg klubowej strony Borowicz zasili szeregi grupy OLX należącej do koncernu medialnego Naspers, obejmując stanowisko PR managera serwisu Otomoto.
Transferowe szaleństwo czy stagnacja?
Adam Nawałka zaczyna budować Kolejorza po swojemu. Latem kończą się kontrakty obu bramkarzom, którzy zamiennie bronią bramki Lecha w kolejnym sezonie, nie jest przesądzone, czy obaj zostaną na kolejny sezon, czy jeden z nich lub oboje odejdą. W takim wypadku skauci Lecha szukają nowego golkipera, pierwszy wybór padł na Tomasza Loskę z Górnika Zabrze. Młody bramkarz nie ma najlepszej rundy za sobą (jak cały Górnik), ale wszyscy wiedzą, jaki potencjał drzemie w tym chłopaku. Dodając umiejętności pracy z młodymi chłopakami w Lechu, plan zakupu Loski brzmi znakomicie, oczywiście w Poznaniu działa najprężniej w całej Polsce Akademia, w niej również trwają poszukiwania nowego bramkarza na lata. Takim mógłby być Mateusz Lis, którego sprzedano latem do mającej ogromne problemy w ostatnim czasie Wisły Kraków, wiec nie jest powiedziane, że młody GK ponownie nie zawita na Bułgarską.
Kolejny odcinek serialu transferowego o nazwisku Gumny, tym razem jednym z klubów, które chcą najlepszego polskiego prawego obrońcę ekstraklasy jest włoska Genoa, która po sukcesie transferowym z Krzysztofem Piątkiem, dużo śmielej przygląda się polskim klubom. Do Kolejorza najprawdopodobniej już zimą dołączy Juliusz Letniowski, młodziutki pomocnik robi prawdziwą furorę w Bytovii Bytów, zdobywając siedem goli i zaliczając dwie asysty na zapleczu ekstraklasy. Takie liczby robią wrażenie, tym bardziej że Bytovia nie należy do mocarzy I ligi. Letniowski to środkowy pomocnik o dobrych warunkach fizycznych, dysponuje potężnym uderzeniem z dystansu (co niejednokrotnie już udowodnił) oraz fenomenalnym dryblingiem i przeglądem pola. W Kolejorzu miałby zastąpił Mihai Raduta, którego coach Adam Nawałka w ogóle nie widzi w składzie swojej drużyny ani nie wiąże z nim przyszłości, nie ma się co dziwić, bowiem przez półtora roku w Poznaniu Rumun strzelił gola i zaliczył osiem asyst w 56 meczach, dużo poniżej oczekiwań.











