Pogoń Szczecin pokonała na własnym stadionie Górnika Zabrze 1:0. Samobójcze trafienie zanotował w 11. minucie Michał Bemben.
Pogoń Szczecin potrzebowała kompletu punktów, by polepszyć swoją sytuację w walce o utrzymanie, jednak piłkarze Górnika nie zamierzali łatwo oddać pola. Chcieli się przede wszystkim zrewanżować swoim kibicom za porażkę w ubiegłym tygodniu z Polonią Warszawa 0:4.

W pierwszych minutach spotkania Pogoń miała więcej stałych fragmentów gry, ale nie potrafiła z nich skorzystać. W 11. minucie gospodarze wyszli jednak na prowadzenie. Z rzutu rożnego w pole karne piłkę zagrywał Edi Andradina. Futbolówka trafiła do Emila Nolla, który z kilku metrów mocnym uderzeniem uderzył w poprzeczkę. Później piłka odbiła się natomiast od Michała Bembena i wpadła do siatki. Piłkarzom Górnika Zabrze brakowało pomysłu na stworzenie groźnej sytuacji pod bramą Pogoni Szczecin. Podopieczni Dariusza Wdowczyka chcieli skorzystać z niemożności zabrzan. Tomasz Chałas miał dwie okazje, aby zdobyć drugą bramkę dla gospodarzy. Najpierw nie doszedł do zagrania Ediego w pole karne, a następnie był sam na sam z Łukaszem Skorupskim, lecz golkiper gości zachował spokój i wybronił strzał piłkarza „Portowców”. W 29. minucie Ireneusz Jeleń wyszedł do piłki i miał okazję, aby wyrównać. Emil Noll w ostatniej chwili wybił jednak futbolówkę i zażegnał niebezpieczeństwo. W końcowych fragmentach pierwszej części obie drużyny szukały bramki do szatni. Tego celu nie udało się zrealizować i Pogoń prowadziła do przerwy 1:0. Kibice na stadionie w Szczecinie wynagrodzili swoich piłkarzy brawami.
W drugiej połowie Górnik chciał doprowadzić do wyrównania. Po zmianie stron goście kilkukrotnie próbowali zagrozić bramce Pogoni. Najpierw szczęścia szukał Ireneusz Jeleń, który pokusił się o uderzenie na bramkę, lecz Janukiewicz wybił piłkę na rzut rożny. Chwilę później podopieczni Adama Nawałki mieli kolejną okazję, jednakże futbolówka po strzale Przybylskiego minimalnie minęła bramkę. W drugiej części gry gospodarze za łatwo oddawali inicjatywę rywalom. Zabrzanie mieli dużo swobody w rozgrywaniu piłki, co starali się wykorzystać. W 60. minucie, kilka sekund po wejściu na boisko, Prejuce Nakoulma miał okazję, aby zdobyć gola. Piłkarz Górnika uderzył z małej odległości, lecz Janukiewicz z najwyższym trudem wybronił strzał swojego przeciwnika. Akcje szczecinian nie miały takiego polotu jak w pierwszej połowie. Wyraźnie brakowało pomysłu na skonstruowanie składnego kontrataku, jednak w 73. minucie gracze Pogoni mogli podwyższyć prowadzenie. W polu karnym na bramkę strzelał Edi Andradina, ale fantastyczną interwencją popisał się Łukasz Skorupski, wybijając piłkę na rzut rożny. Kilka minut później Adam Danch oddał mocny strzał na bramkę Janukiewicza, lecz poprzeczka uratowała „Portowców” przed stratą gola. Oba zespoły nie były w stanie zdobyć gola w końcowych fragmentach i w ten oto sposób Pogoń wygrała 1:0.
Pogoń odniosła bardzo ważne zwycięstwo w kontekście walki o utrzymanie. Piłkarze Dariusza Wdowczyka powiększyli swoją przewagę nad strefą spadkową do pięciu punktów. Górnik robił, co mógł, by wygrać, lecz nie udało się tego dokonać.
http://www.youtube.com/watch?v=hME8SZ2TzJY ZAPRASZAM
DO OGLĄDANIA NAPRAWDĘ POLECAM!!!