Aimen i Azhar, piłkarze Kerali Blaters, indyjskiego potentata, od końcówki listopada trenują w Akademii Rakowa Częstochowa. Co to za inicjatywa? Kim są 19-letni bliźniacy z „indyjskich Malediwów”? Jakie są wrażenia klubu spod Jasnej Góry? A co rodzi się w klubie trzykrotnego wicemistrza najbardziej zaludnionego kraju świata? Zapraszamy do lektury.
Naszymi rozmówcami byli: polski trener klubu Kerala Blasters Tomasz Tchórz, reporter miejscowego „The Bridge” Aswathy Santhosh oraz trener drużyny Rakowa Częstochowa U-19 Adam Studnicki.
Kooperacja Kerala – Raków
Bliźniacy Azhar i Aimen na treningach, na które zaprosił ich Raków przebywają do połowy grudnia. Jak się okazuje, zainicjowanie takiego wydarzenia dla braci Mohammed na obiektach przy Limanowskiego 83 w Częstochowie to nie jest zwykłe zrządzenie losu. Przygoda młodych Hindusów nad Wartą co prawda nie przyniesie od zaraz potężnych plonów, ale wiadomość, która obiegła naszą krajową piłkę przed kilkoma tygodniami, może być początkiem dużego, bardzo interesującego projektu. O tym, jak bracia Aimen i Azhar trafili do duchowej stolicy Polski oraz oryginalnej polityce kształtowania i rozwijania młodych piłkarzy w klubie z miasta Kochi, opowiedział nam Polak z Kerali Blasters, opiekun tamtejszych rezerw, Tomasz Tchórz:
– Chłopaki przyjechali na trzytygodniowy staż piłkarski dzięki uprzejmości władz Akademii Rakowa. Wcześniej rozmawiałem o nich z dyrektorem Markiem Śledziem, który był bardzo otwarty na tego typu międzynarodową współpracę oraz kooperację Rakowa i Kerali. Oczywiście następnie odszedł do Legii, więc odłożyliśmy ten temat w czasie, ale powrócił on już przy nowym dyrektorze, Dariuszu Grzegrzółce. Naszym celem jest to, aby rozwijać zawodników, dawać im różne możliwości, szansę na różne staże i zdobywanie doświadczenia, poznawania innych środowisk, innych kultur piłkarskich – a przede wszystkim europejskiej.
– Chcieliśmy, żeby tak perspektywiczni zawodnicy, zgodnie z naszymi ustaleniami, mogli być wysyłani na tego typu treningi, i uznaliśmy, że to dobra okazja, żeby zobaczyli, jak się trenuje i jest się częścią zespołu europejskiego. Bardzo cenię Raków Częstochowa, dobrze znamy ten rynek i zdecydowaliśmy, że to fajny kierunek. Taka współpraca następuje między naszymi klubami i to są pierwsi zawodnicy, którzy trafili do Częstochowy w celu rozwoju piłkarskich umiejętności. Finalnie wrócą do nas i będą grać z nami.











