Od kilku miesięcy poważne urazy w zespole Górnika leczą Maciej Bębenek i Gabriel Nowak. Obaj nie polecieli na zgrupowanie do Turcji i wytrwale trenują na Śląsku pod okiem Remigiusza Rzepki, trenera przygotowania fizycznego.
Bębenek i Nowak przeszli w ubiegłym roku zabiegi rekonstrukcji więzadeł krzyżowych. Bębenek w marcu, Nowak w lipcu. W obu przypadkach chodzi o prawą nogę. − Kto szybciej wróci na boisko? Nie wiem. Tego chyba nie da się porównać, bo każde kolano jest inne i inaczej reaguje na obciążenia treningowe − tłumaczy Bębenek. − Ostatnio pytałem lekarza, który operował moje kolano, o termin powrotu do gry. Odpowiedział, że może w marcu − dodaje.

Maciek i Gabriel trenują jeszcze indywidualnie, ale wkrótce ma się to zmienić. Czekają na powrót drużyny z Turcji, by dołączyć do grupy. − Cieszymy się, że wracają. Chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć, że z kolegami trenuje się lepiej. Czekają nas wspólne rozgrzewki i pewnie będziemy już więcej operowali piłkami. Z dnia na dzień jest coraz lepiej i odliczamy już czas do powrotu na boisko − cieszą się zabrzańscy rekonwalescenci.
Przez ostatnie dwa tygodnie wspomniany duet realizował plan treningów w siłowni i na basenie. Piłkarze spotykali się też regularnie z trenerem Rzepką na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Knurowie. Efekty ich pracy są zadowalające. − Test sprzed kilku dni wykazał, że mięsień dwugłowy prawej, kontuzjowanej nogi praktycznie niczym nie różni się już od mięśnia w lewej nodze − zdradza Bębenek.
Na powrót Bębenka i Nowaka do regularnych treningów czekają również trenerzy Górnika, którym zależy na zwiększeniu rywalizacji w zespole.