Jagiellonia Białystok otwiera ligową tabelę po rundzie jesiennej. Ten sukces ma wielu ojców, a na pierwszy plan wybijają się takie asy, jak Tomasz Frankowski, Kamil Grosicki, Grzegorz Sandomierski, Tomasz Kupisz czy Andrius Skerla. Prawdziwym architektem dobrych wyników popularnej „Jagi” jest jednak ten, który te klocki poukładał w jedną całość – Michał Probierz.

W polskim futbolu dość szybko można zapracować na miano solidnego trenera. Wystarczy trafić do Legii, Wisły czy Lecha i osiągnąć jeden czy dwa sukcesy lub zaliczyć jeden udany sezon z przeciętną drużyną. Michał Probierz najpierw zapracował na miano solidnego fachowca w Polonii Bytom i Widzewie Łódź, a następnie zaczął budować zespół w Białymstoku. Najpierw jego podopieczni zajęli miejsce w środku tabeli, później młodemu trenerowi udało się wyciągnąć Jagiellonię z otchłani, bo mimo dziesięciu ujemnych punktów „Duma Podlasia” zachowała ligowy byt. Jednocześnie 38-letni szkoleniowiec poprowadził swój zespół do triumfu w Pucharze Polski, a następnie do zwycięstwa z mistrzem Polski, Lechem Poznań, w meczu o superpuchar. Teraz Michał Probierz może być dumny z faktu, że jego zespół otwiera ligową tabelę po rundzie jesiennej. Niedosyt pozostał po występie w europejskich pucharach, jednak trzeba przyznać, że Jagiellonia obok poznańskiego Lecha zaprezentowała się najlepiej z polskich drużyn na europejskiej arenie.

Dziś Michał Probierz zbiera żniwa swojej ciężkiej pracy i odbiera różnego rodzaju statuetki, głównie za tytuł trenera roku. To jednak go nie satysfakcjonuje. Szkoleniowiec „Żółto-czerwonych” otwarcie mówi, że jego zespół jest dopiero w połowie drogi, na końcu której czeka tytuł mistrzowski. W ten sposób przygotowuje on swój zespół do presji, z jaką piłkarze będą musieli się borykać pod koniec sezonu. Niektórzy mogą dojść do wniosku, że jest to zagrywka w stylu Jose Mourinho i pokusić się o porównania ze słynnym Portugalczykiem. To jednak nie ma najmniejszego sensu, gdyż trener Probierz jest jedyny w swoim rodzaju, garściami czerpie ze sprawdzonych wzorców, lecz nikogo nie naśladuje, jest w stu procentach oryginalny.

Trener Jagiellonii stał się w Polsce osobowością cieszącą się dużym autorytetem. Nie bez powodu mówi się, że chcą go Legia, Wisła czy Górnik Zabrze. Pojawiły się nawet opinie, że to właśnie Probierz powinien zastąpić Franciszka Smudę na fotelu selekcjonera reprezentacji Polski po mistrzostwach Europy w 2012 roku. Takie poparcie można uzyskać wyłącznie z pomocą mediów, lecz co ciekawe, trener białostoczan wcale nie zabiega o poparcie dziennikarzy i nie szuka wśród nich poklasku. Za to z całą pewnością jest on uczulony na głupotę i nie lubi, kiedy zadaje mu się banalne pytania, potrafi odpowiedzieć zaskakująco i prowokująco, a na jego riposty często nawet najbardziej wyrafinowani mistrzowie pióra nie potrafią zareagować. W rozmowie z nim trzeba uważać, bo każdy najdrobniejszy błąd może zostać wykorzystany przez Probierza, który w ten sposób dobitnie ujawni niewiedzę czy nieprzygotowanie swojego rozmówcy.
To niecodzienna sytuacja w Polsce, że trener, który w mediach jedzie pod prąd dzięki swoim umiejętnościom, instynktowi i inteligencji potrafi pokonywać wszelkie przeszkody i z niezachwianą pewnością siebie dążyć do wyznaczonego celu. Podobną postacią jest Orest Lenczyk, lecz w jego przypadku charyzma, warsztat i twarda ręka nie przyniosły efektów w postaci wielu znaczących sukcesów. Jeśli szkoleniowiec Jagiellonii na koniec sezonu będzie się cieszyć z ostatecznego triumfu i nie spocznie na laurach, co chyba mu zresztą nie grozi, to może zajść bardzo daleko, znacznie dalej niż np. Henryk Kasperczak czy Franciszek Smuda.
Wesolych Swiat i Szczesliwego Nowego Roku zycza
kibice Jagiellonii!!!
Oby wiosna byla rownie udana co jesien
Sorry dla kibiców Jagielloni,ale...bo choć
jesteście bardzo charakterni i w dość fajny
sposób gracie w piłkę radząc sobie na dziś
bardzo dobrze w Naszej Ekstraklasie,to jednak...LEGIA
WARSZAWA musi Was dojść,ograć i wyprzedzić;P
Sorry-ale to mój klub,a każdy fan swoich tak
powie;)
Mam nadzieje że Legia wyciągnęła wnioski z tej
rundy, bo widać potencjał tych młodych
chłopaków. Nie żaden Cabral tylko Rybus nie żaden
Kneżević tylko Rzeźniczak, Mezenga pff ?
Kucharczyk o klasę lepszy... Mogę tak bez końca
ale wystarczy przeczytać te kilka nazwisk żeby
zrozumieć o co mi chodzi. Legia zaczyna to powoli
rozumieć ....