Bandrowski już w Lechu, Frankowski i Jop jeszcze nie


Zarząd KKS Lech Poznań oficjalnie potwierdził pozyskanie Tomasza Bandrowskiego. 23- letni defensywny pomocnik został wypożyczony na pół roku z Energie Cottbus. Nadal nie wiadomo czy w niebiesko-białych koszulkach zagrają Tomasz Frankowski i Mariusz Jop.


Udostępnij na Udostępnij na

Lech nie wyklucza, że na wypożyczeniu się nie skończy. Jeśli Bandrowski wywalczy sobie miejsce w składzie i będzie czołowym zawodnikiem to poznaniacy są dogadani zarówno z Energie jak i samym zawodnikiem, co do trzyletniego kontraktu.

Nadal nie wiadomo, czy „Kolejorz” pozyska Tomasza Frankowskiego. – To jest zawodnik, który jak jest dobrze przygotowany i zdrowy to jest w stanie zdobyć 10 bramek w sezonie. Mamy tylko dwóch napastników z prawdziwego zdarzenia. Bo wiadomo, że Przemysław Pitry gra różnie – tak o pozyskaniu popularnego „Franka” wypowiadał się niemniej popularny „Franz”, czyli Franciszek Smuda. Dyrektor sportowy Lecha, Marek Pogorzelczyk zdradził, że warunki indywidualnego kontraktu z Frankowskim są już ustalone i dziś w późnych godzinach wieczornych zarząd ma podjąć ostateczną decyzję.

Przed sezonem właściciel klubu Jacek Rutkowski zapowiadał, że Lech poszukuje zawodników na trzy pozycję: obronę, środek pomocy i atak. Celem numer jeden jeśli chodzi o defensywę jest Manuel Arboleda, ale wyrwanie go z Lubina z każdym dniem wydaje się co raz trudniejsze. Alternatywą dla niego ma być Mariusz Jop. – Jop sam stwierdził, że lepiej mu grać w Polsce przed Mistrzostwami Europy. Chciałby grać w Lechu – mówi Pogorzelczyk. Szybko dodając – 25 stycznia będziemy rozmawiać z Mariuszem, wtedy wraca on ze zgrupowania z Zjednoczonych Emiratów Arabskich na które pojechał z FK Moskwa. Transferowa karuzela kręci się dalej, a kibice Lecha przynajmniej jeszcze przez 10 dni uzbroić się muszą w cierpliwość.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze