Wybraliśmy już jedenastkę jesieni Ekstraklasy. Podsumowaliśmy również dokonania klubów w rundzie jesiennej. Teraz przyszedł czas na wskazanie negatywnych bohaterów pierwszej części sezonu. Prezentujemy państwu antyjedenastkę jesieni.
1 – Marjan Antolović (Legia Warszawa)
Przewidywano, że bramkarz Legii będzie rewelacją Ekstraklasy. Szykowany na następcę Jana Muchy miał oczarować ekspertów i stanowić przeszkodę dla napastników rywali. Jesień szybko pokazała, że ta zapora nie jest zbyt trudna do pokonania i w efekcie Legia zaliczyła słaby początek sezonu. Błędy młodego golkipera drogo kosztowały zespół z Łazienkowskiej. Na szczęście dla ekipy z Warszawy, trener Skorża szybko się opamiętał i posadził Chorwata na ławce rezerwowych. Głównym rywalem Antolovicia do miejsca w antyjedenastce jesieni był Marcin Cabaj.
2 – Srdja Knezević (Legia Warszawa)

Kolejny legionista, który miał stanowić o sile tego zespołu. Boisko szybko pokazało, że jego miejsce jest na ławce rezerwowych i to pomimo niezbyt wysokiej klasy rywali do miejsca w pierwszym składzie. Knezević zaliczył jedynie trzy występy, a miał odgrywać rolę ważnego zawodnika pierwszej jedenastki. Rywalem Serba do miana najgorszego prawego obrońcy w lidze był Krzysztof Janus.
3 – Piotr Polczak (Cracovia Kraków)
Wiemy, że Cracovia zajmuje ostatnie miejsce w tabeli i wiemy też, że ma na koncie najwięcej straconych goli. Ci, którzy oglądali mecze tego zespołu, wiedzą też, że defensywa jest tam pojęciem abstrakcyjnym. Piotr Polczak ma na swoim koncie debiut w reprezentacji Polski, lecz jesień w jego wykonaniu była dramatyczna. Liczne błędy i żółte kartki zmusiły nas do nominowania go do antyjedenastki jesieni. W ostatecznym głosowaniu Polczak zdecydowanie wyprzedził Mariusza Jopa z Górnika Zabrze.
4 – Marian Jarabica (Cracovia Kraków)

W Cracovii partnerem Polczaka na środku obrony jest Marian Jarabica. Postanowiliśmy „wyróżnić” również jego, bo współpraca tej dwójki była tragiczna. Rosły Słowak również nie ustrzegł się błędów, nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań, a momentami wydawało się, że oprócz warunków fizycznych nie ma zupełnie nic do zaoferowania. Rywalem Jarabicy był Cleber, który był rekordzistą pod względem żółtych kartek, a Wisła wtedy, kiedy Brazylijczyk wychodził na boisko, spisywała się wyjątkowo słabo. Lecz ostatecznie nie było wątpliwości, kto z tej dwójki zasługuje na miejsce w antyjedenastce jesieni.














