Druga kolejka najlepszej ligi świata już za nami. Trudno w tym momencie rozgrywek wskazywać faworytów do walki o mistrzostwo, ale kilka interesujących rzeczy już wiemy. Liderem – ex aequo Jagiellonia Białystok i Wisła Kraków. Komplet zwycięstw mają na swoim koncie także zawodnicy Zagłębia Lubin.
W drugiej odsłonie cyklu „(W)TOP 5” ekstraklasy przedstawiamy ciekawe sytuacje, które miały miejsce podczas meczów najlepszej ligi świata i nie umknęły naszej uwadze. Co wychwyciliśmy podczas występów drugiej serii gier?
1. Sandecja „0:0” Nowy Sącz
Przed startem ligowych zmagań wszyscy kibice zastanawiali się, jak wypadnie beniaminek z Nowego Sącza. Przedsezonowe spotkania towarzyskie pokazały, że „Sączersi” mogą walczyć z każdym zespołem jak równy z równym. Podopieczni Radosława Mroczkowskiego rozegrali w bieżącym sezonie już dwa mecze. Problem polega na tym, że piłkarze zapomnieli o strzelaniu i traceniu bramek. Oba starcia zakończyły się wynikiem 0:0 i wszystko wskazuje na to, że szkoleniowiec postanowił najpierw skupić się na defensywie nowosądeckiego zespołu. Trzeba przyznać, że wychodzi to naprawdę dobrze. Z kolei internauci doszukali się wzorca, z którego czerpią piłkarze Sandecji…

http://sportowememy.pl/img/9758/polskie-juve/
A co, jeśli taki jest plan na trwający sezon i gracze „polskiego Juventusu” nie zdobędą i nie stracą bramki w tych rozgrywkach? 37 punktów powinno dać utrzymanie ;-). Miejmy jednak nadzieję, że kibice „Sączersów” doczekają się radości po trafieniach swoich ulubieńców!
2. Brutalny faul Henryka Kani!
Pozostajemy na stadionie Bruk-Betu Termaliki, na którym mecz w roli gospodarza rozgrywała Sandecja. Przyjrzymy się bliżej akcji, w której faulowany był bramkarz Arki Gdynia – Pavels Steinbors. Wszystko działo się za bramką strzeżoną przez Łotysza, po nieudanym dośrodkowaniu gracza gospodarzy.
Co ciekawe, zawodnik, który dopuścił się przewinienia, nie był nawet na ławce rezerwowych. Sędzia Bartosz Frankowski nie zauważył tej sytuacji, więc nie odgwizdał nawet faulu! Naszym zdaniem to było zagranie zasługujące na żółtą kartkę. Właśnie w takich akcjach z pomocą mógłby przyjść system VAR…













