W pierwszeym meczu ligi hiszpańskiej sezonu 2012/2013 Celta Vigo przegrała z Malagą 0:1. Gospodarze pokazali się z solidnej strony, ale nie mieli szczęścia pod bramką Willy’ego Cabellero. To z kolei dopisało 16-letniemu debiutantowi, Fabrice’owi Olindze, który zapewnił gościom z Andaluzji zwycięstwo.
W pierwszych minutach goście z południa kraju wypracowali sobie lekką przewagę – potrafili bardziej efektywnie przedostać się pod bramkę Varasa, co skutkowało kilkoma zagraniami w pole karne – z dośrodkowaniem Monreala na czele. Po upływie kilkuset sekund gospodarze zaczęli dochodzić do głosu – próbowali nawet nabrać arbitra na rzut karny, ale gwizdek pana Cerro Grande milczał. W 13. minucie wzięty w kleszcze Isco upadł na ziemię przed polem karnym, a strzał z rzutu wolnego w wykonaniu Joaquina sprawił niemało problemów golkiperowi Sevilli, wypożyczonemu do beniaminka z Vigo.

Po kwadransie gra nieco się uspokoiła, obydwie drużyny w dalszym ciągu były rozciągnięte i w dobrym tempie przemieszczały się pod bramkę przeciwnika, ale tamże nie działo się zbyt wiele ciekawego. W 20. minucie powinno być już 0:1 dla gości z Andaluzji – po wygraniu przebitki w środku pola Joaquin wraz z dwoma kolegami pognali na bramkę Varasa, ale doświadczony skrzydłowy uderzył wprost w bramkarza, a przy dobitce nie popisał się Isco. Celta z kolei imponowała świetną organizacją i wysoką kulturą gry, co jest przyjemną odmianą w porównaniu z większością beniaminków z poprzednich lat. W 24. minucie, po dobrym dośrodkowaniu z lewej strony, w świetnej sytuacji przestrzelił de Lucas.
W 28. minucie gospodarze pokazali, że spędzili z trenerem Paco Herrero sporo czasu na szlifowaniu stałych fragmentów – po wycofaniu piłki przy rzucie rożnym nastąpiło dośrodkowanie w pole karne, do którego momentalnie wystartowało trzech graczy – żaden z nich nie uderzył jednak piłki czysto. W kolejnych minutach więcej z gry miała mądrze utrzymująca się przy piłce Celta, ale dopiero w 39. minucie przełożyło się to na strzały: najpierw przymierzył Iago Aspas, dobijał jeszcze Alex Lopez, ale ostatecznie piłka poszybowała nad poprzeczką bramki Caballero.
Drugą połowę fatalnym błędem otworzył Weligton, który w taki sposób próbował podać do Caballero, że piłka wylądowała pod nogami de Lucasa. Ten jednak zwlekał ze strzałem na tyle długo, że został powstrzymany przez Camacho i jego strzał był zbyt lekki. Kilka minut później po kapitalnym podaniu Roberto Lago napastnik Celty zdecydowanie powinien otworzyć wynik spotkania, ale trafił jedynie w zewnętrzną część słupka. W 60. minucie Malaga odpowiedziała mocnym strzałem Portillo z ostrego kąta, ale Varas bezbłędnie wybił piłkę na rzut rożny.












