Po wspaniałej pierwszej i nieco nużącej drugiej części spotkania Borussia Moenengladbach pokonała Schalke 04 Gelsenkirchen 3:0. Gole strzelali Marco Reus, Mike Hanke i Juan Arango. Dzięki temu zwycięstwu „Źrebaki” wyprzedziły w tabeli „Królewsko-niebieskich” i wskoczyły na trzecie miejsce.
Gospodarze wspaniale weszli w to spotkanie i już drugiej minucie objęli prowadzenie. Bramka była zasługą etatowych gwiazd zespołu z Moenchengladbach – podawał Patrick Herrmann, a na listę strzelców wpisał się Marco Reus. Najskuteczniejszy zawodnik Borussii przyjął piłkę w polu karnym i stojąc tyłem do bramki, obrócił się z nią, mijając przy tym dwóch rywali, po czym płaskim uderzeniem w długi słupek pokonał Larsa Unnerstalla. Niedługo potem mogło być już 2:0, ale szarżującego Reusa tuż przed polem karnym powstrzymał Joel Matip i skończyło się tylko na rzucie rożnym dla gospodarzy.

Jednak co się odwlecze, to nie uciecze – w 15. minucie „Źrebaki” po pięknej akcji podwyższyły prowadzenie. Do straconej wydawałoby się piłki dobiegł Filip Deams i podał do Mike’a Hankego, który po szybkiej klepce z Herrmannem i Juanem Arango znalazł się niepilnowany polu karnym, w którym zachował się jak rasowy snajper, i umieścił piłkę w bramce. W tym momencie piłkarze z Gladbach mieli doprawdy przygniatającą przewagę nad rywalami, praktycznie nie opuszczali ich połowy, będąc drużyną zdecydowanie lepszą zarówno w obronie, jak i ataku. Huub Stevens mógł mieć zastrzeżenia zwłaszcza do gry defensywnej swojego zespołu, bo obrońcy Schalke grali tak, jakby pierwszy raz widzieli się na oczy. W 23. minucie w dobrej sytuacji znalazł się Hanke, ale nie wykorzystał błędu rywali i jego strzał głową przeleciał dobre pięć metrów obok bramki.
Po nieco ponad półgodzinie gry było już po meczu – pięknym strzałem z rzutu wolnego popisał się Arango, który zmieścił piłkę tuż pod porzeczką bramki strzeżonej przez Unnerstalla. Golkiper gości musi naprawdę popracować nad bronieniem strzałów lecących w kierunku dalszego słupka – wszystkie trzy gole padły właśnie w ten sposób. Warto wspomnieć, że stały fragment gry został podyktowany po faulu Benedikta Hoewedesa, który zarobił za niego żółtą kartkę. Był to jego piąty tego koloru kartonik w tym sezonie, co oznacza, że za tydzień kapitan Schalke nie będzie mógł wystąpić w pojedynku z Wolfsburgiem. W 42. minucie na strzał z około 20 metrów zdecydował się Manuel Jurado, ale był on na tyle kiepski, że piłka zamiast w bramce wylądowała między kibicami na trybunach. W pierwszej części spotkania zawodnicy Schalke zaprezentowali się po prostu beznadziejnie – nie potrafili stworzyć sobie klarownej sytuacji bramkowej, pozwalali gospodarzom na bardzo wiele i właściwie bez walki oddali środek pola. Borussia wszystkie te niedociągnięcia wykorzystała i zasłużenie prowadziła do przerwy 3:0.








