Włoska przemiana pokoleniowa


Nieco odmieniona „Squadra Azzurra” przystąpiła do eliminacji do mistrzostw Europy

25 marca 2019 Włoska przemiana pokoleniowa
charitystars.com

Reprezentacja Włoch po raz drugi w historii nie zakwalifikowała się na mistrzostwa świata, był to bardzo wyraźny sygnał do zmian. Kadrę objął Roberto Mancini, który stopiono wdrażał nowych zawodników. Pierwsze zmiany można było zauważyć w trakcie Ligi Narodów, w której Włosi musieli uznać wyższość Portugalii. Kolejne roszady prawdopodobnie ujawnią się podczas eliminacji do mistrzostw Europy.


Udostępnij na Udostępnij na

Włosi zmagania w kwalifikacjach rozpoczęli w sobotę od meczu z Finlandią. Spotkanie w Udine zakończyło się wygraną gospodarzy 2:0 po trafieniach Nicolo Barelli i Moise Keana. Już na tym etapie widać przebieg odmłodzenia kadry. Starcie z Finlandią daje nam zarys nowej reprezentacji Italii.

Stara, dobra obrona

Najmniej zmian widać w formacji defensywnej. Racja, Gianluigi Donnarumma wciąż należy do bramkarzy młodego pokolenia, jednak 20-latek zadebiutował w dorosłej reprezentacji w 2016 roku. W Milanie jego pozycja nie podlega dyskusji mimo zawirowań odnośnie do przedłużenia kontraktu. Roberto Mancini szuka alternatywy dla Donnarummy w razie ewentualnego urazu.

Dlatego w kadrze pojawili się Alessio Cragno, Mattia Perin i Salvatore Sirigu. Na szczególną uwagę zasługuje ten ostatni. Bramkarz Torino ma już 32 lata, a w tym sezonie stał się rekordzistą klubu pod względem liczby minut bez straconej bramki. Więcej o tym osiągnięciu pisaliśmy jakiś czas temu.

Niepodważalnymi zawodnikami w obronie Włochów są Leonardo Bonucci i Giorgio Chiellini – dwie opoki w środku defensywy. Znają się praktycznie jak łyse konie z występów w barwach „Juve” (z roczną przerwą po odejściu Leonardo do Milanu). W dużej mierze dzięki nim „Stara Dama” straciła w tym sezonie 27 goli w 39 meczach.

Selekcja nowych stoperów

Oprócz tej dwójki w defensywie mogą grać Armando Izzo, Alessio Romagnoli i Gianluca Mancini. Pierwszy z nich reprezentuje barwy Torino. Klub z Turynu walczy o grę w Lidze Europy (punkt straty do 6. miejsca). Izzo wraz ze wspomnianym wcześniej Sirigu gra pierwsze skrzypce, dzięki czemu „Byki” mogą osiągnąć swój cel. Z kolei Romagnoli w Milanie jest prawdziwym kapitanem z krwi i kości. Gdy nie idzie drużynie, nie boi się brać ciężaru gry na swoje barki. Udowodnił to, strzelając gole Genoi i Udinese w doliczonym czasie gry. Jest stosunkowo młodym obrońcą, ma 24 lata, więc może się jeszcze rozwinąć.

Trzecim środkowym obrońcą jest Gianluca Mancini, który jest najmłodszy z wymienionych piłkarzy. Zawodnik Atalanty ma 22 lata, mimo to w klubie z Bergamo zagrał już w 25 meczach i na dodatek strzelił w nich sześć goli. Roberto Mancini będzie bacznie obserwował tego defensora.

Uniwersalni boczni obrońcy

Boki obrony tworzą natomiast Cristiano Biraghi i Alessandro Florenzi (ten drugi nie zagrał w starciu z Finlandią z powodu kontuzji). Pierwszy z nich rozgrywa bardzo dobre mecze w Fiorentinie, ma na koncie najwięcej rozegranych minut spośród wszystkich zawodników „Violi”. W 30 spotkaniach zdobył gola i zanotował pięć asyst. Właśnie lewy obrońca pokonał Szczęsnego w starciu Polaków z Włochami w Lidze Narodów.

Florenzi jest znany kibicom Serie A ze świetnych występów w Romie. Alessandro jest uniwersalnym zawodnikiem, może grać w obronie, jak i na skrzydle. W tym sezonie zagrał w 31 spotkaniach, dwa razy trafił do bramki rywali i zanotował trzy asysty.

Opcją rezerwową są Leonardo Spinazzola i Cristiano Piccini. Pierwszy z nich jest graczem Juventusu, ale głównie ogląda rywalizację z ławki. Ostatnio pojawiał się na murawie przez kontuzję De Sciglio i słabą dyspozycję Alexa Sandro. Spinazzola sześć razy wybiegał na boisko w koszulce Juventusu i został wysoko oceniony między innymi za występ przeciwko Atletico Madryt w Lidze Mistrzów. Piccini reprezentuje barwy Valencii i gra tam regularnie – opuścił osiem meczów przez urazy mięśniowe. Zanotował 31 występów i strzelił bramkę.

Odmłodzony środek pola

Poważniejsze zmiany są widoczne w pomocy. Wiodącym zawodnikiem prawdopodobnie będzie Marco Verratti, którego znamy z dobrej techniki i umiejętności rozgrywania akcji. Piłkarz PSG pojawiał się na murawie 29 razy i zgromadził dwie asysty. Wokół niego Roberto Mancini ma ustawiać resztę graczy. Jednym z nich jest Nicolo Barella, 22-letnim piłkarzem Cagliari interesują się coraz większe kluby z Interem i Napoli na czele. Środkowy pomocnik zdobył gola w sobotnim meczu z Finlandią i zaprezentował się z dobrej strony. W klubie rozegrał 29 spotkań, strzelił bramkę i zanotował dwie asysty. Mimo młodego wieku siedem razy zakładał opaskę kapitańską.

Bryan Cristante w reprezentacji Włoch jest od 2017 roku. Zawodnik Romy często podłącza się do akcji ofensywnych, co widać po jego statystykach. W zespole ze stolicy Italii zagrał w 35 meczach, cztery razy trafiał do siatki i zaliczył trzy asysty. Cristante używając angielskiej nomenklatury, jest typem pomocnika box to box – wykorzystuje swoją fizyczność w atakach, a w razie potrzeby szybko wraca do defensywy.

Graczem obdarzonym okazałą techniką jest Jorginho. Pomocnik Chelsea stał się jednym z pierwszych wyborów Maurizio Sarriego. W 41 rozegranych meczach strzelił dwa gole. Liczba z pewnością nie powala, ale ten piłkarz potrafi zrobić różnicę w środku pola.

Oprócz Barelli jeszcze dwóch pomocników zdołało zadebiutować w reprezentacji pod wodzą Roberto Manciniego. Jednym z nich jest Stefano Sensi, 23-letni zawodnik Sassuolo w tym sezonie wykazuje się techniką i bardzo dobrym podaniem na wolne pole. Być może dostanie szansę na zaprezentowanie się w starciu z Liechtensteinem.

Najmłodszym pomocnikiem w kadrze jest Nicolo Zaniolo. Dla piłkarza Romy jest to pierwszy sezon w dorosłym futbolu i prezentuje się wprost znakomicie. Zaledwie 19-letni Włoch w 28 meczach strzelił pięć goli i zaliczył dwie asysty. Ze świetnej strony pokazał się w Lidze Mistrzów, zadebiutował w spotkaniu z Realem Madryt, a w starciu z FC Porto dwa razy pokonał Ikera Casillasa. Dwa miesiące temu opisaliśmy dotychczasową karierę Zaniolo.

Mieszanka rutyny z młodością w ataku

Reprezentacja Włoch korzysta z formacji 4-3-3, dlatego lista powołanych ofensywnych graczy jest spora. Pierwszym wyborem na pozycji napastnika jest Ciro Immobile, który w barwach Lazio strzelił 17 goli i zaliczył osiem asyst w 33 meczach. Po nieudanych przygodach w Niemczech i Hiszpanii 29-latek wrócił do ojczyzny i tam czuje się najlepiej. W kadrze jest głównym snajperem, występuje w niej od 2014 roku i zgromadził siedem goli w 35 spotkaniach.

Kolejnym napastnikiem jest Leonardo Pavoletti, który stanowi o sile ataku Cagliari. Do tej pory 12 razy pokonywał bramkarzy rywali i zanotował asystę, potrzebował na to 25 meczów. Mimo 30 lat zawodnik z Livorno nie zdołał jeszcze zadebiutować w reprezentacji.

Do włoskiej kadry przez Manciniego został wprowadzony Kevin Lasagna z Udinese. W tym sezonie 26-latek jest w czołówce strzelców swojego zespołu, przełożyło się na to pięć goli w 26 starciach. Lasagna dysponuje dużą szybkością i wie, gdzie się znaleźć w polu karnym rywali. Drugim napastnikiem włączonym do reprezentacji jest Moise Kean, 19-letni zawodnik Juventusu.

Grając w takim klubie, Moise niemal musi być pogodzony z rolą rezerwowego. Mimo to zagrał w siedmiu meczach, strzelił trzy gole i zaliczył asystę. Więcej o piłkarzu „Starej Damy” napisaliśmy po jego dwóch bramkach strzelonych przeciwko Udinese. W sobotnim spotkaniu Włochów z Finlandią zanotował trafienie, dzięki czemu jest drugim najmłodszym strzelcem gola w historii „Squadra Azzurra”.

Okazałe skrzydła

Reprezentacja Włoch dysponuje dużą liczbą bocznych pomocników, w meczach najczęściej występują Stephan El Shaarawy i Federico Bernardeschi (w spotkaniu z Finlandią na prawej stronie grał Moise Kean). Stephan obecnie rozgrywa swój trzeci sezon w Romie. Na chwilę obecną strzelił dziewięć goli i zanotował sześć asyst w 25 spotkaniach. Włoski skrzydłowy wyróżnia się dużą kontrolą piłki i szybkością.

Z kolei Bernardeschi tak jak Kean korzysta z roszad dokonywanych w Juventusie. Federico w barwach turyńskiego klubu trzykrotnie trafiał do bramki i zaliczył pięć asyst w 29 spotkaniach. Jeszcze dwa lata temu piłkarz z Carrary grał na Euro do lat 21 w Polsce, a teraz może zostać kluczowym zawodnikiem w dorosłej reprezentacji.

Podobną drogę jak Bernardeschi ma za sobą jego imiennik, Federico Chiesa. Skrzydłowy Fiorentiny również brał udział w turnieju organizowanym w naszym kraju. Jednak obu piłkarzy różni wiek, Chiesa jest o cztery lata młodszy. Mimo to już dziś stanowi o sile swojego zespołu w ofensywie, zgromadził 12 goli i osiem asyst w 31 meczach.

Nie bez powodu tym zawodnikiem są zainteresowani Liverpool i Chelsea (niestety w meczu z Liechtensteinem nie zobaczymy Chiesy na boisku z powodu kontuzji, gracz został odesłany do Florencji). Szansę na zaistnienie w reprezentacji otrzymał również Matteo Politano z Interu Mediolan (wypożyczony z Sassuolo). Skrzydłowy w obecnym sezonie jest w czołówce, jeśli chodzi o liczbę występów w klubie ze stolicy Lombardii. 38 meczów, pięć goli i sześć asyst – tak prezentuje się bilans gracza z Rzymu.

Jednym z nielicznych zawodników w kadrze, którzy grają poza Włochami, jest Vincenzo Grifo. Piłkarz Freiburga ma 25 lat i rok temu zadebiutował w reprezentacji Italii. W Bundeslidze zagrał 18 meczów – szczególnie na początku sezonu miał problemy z regularną grą. Jednak nie przeszkodziło mu to w strzeleniu czterech goli i zanotowaniu siedmiu asyst. Reprezentacja Włoch musi posiadać szeroką kadrę, a Grifo wydaje się odpowiednim uzupełnieniem.

Podsumowanie

Kadra Włoch dysponuje okazałym „potencjałem ludzkim”. Obecni zawodnicy są w stanie wyciągnąć reprezentację z dołka, mało tego, praktycznie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby odnieść z nią sukcesy. Roberto Mancini jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. Na początku pojawiały się głosy krytykujące decyzję włoskiego związku. Jednak jak każdy trener szkoleniowiec Italii potrzebował czasu na ułożenie kadry zgodnie z jego koncepcją. Przemiana pokoleniowa już przebiega: średnia wieku obecnej kadry to 25 lat.

***

Reprezentacja Włoch posiada w swojej kadrze jeszcze jednego zawodnika, o którym nie napisaliśmy wcześniej. Zasługuje on na szczególną uwagę. Po 11 latach przerwy powołanie otrzymał Fabio Quagliarella. Już 36-letni piłkarz Sampdorii rozegrał dziesięć minut w meczu z Finlandią. Z kolei w Serie A nie ma sobie równych, w 29 spotkaniach strzelił aż 21 goli i zanotował siedem asyst – lideruje w klasyfikacji strzelców. Jest to najlepszy wynik w karierze Fabio. Biorąc pod uwagę jego problemy pozaboiskowe (o Quagliarelli szerszy tekst ukazał się na początku roku), należą mu się ukłony.

Włosi w sobotni wieczór pokonali u siebie Finlandię 2:0. Jednak styl pozostawiał sporo do życzenia, zaledwie trzy celne strzały, duża liczba niedokładnych podań. Tak wyglądało starcie na Dacia Arena. Oprócz zwycięstwa również stylu domagał się Roberto Mancini, więc nie może być do końca zadowolony ze swoich podopiecznych. Mimo to imponująca seria gospodarzy trwa. Reprezentacja Włoch nie przegrała żadnego meczu u siebie w XXI wieku (nie licząc spotkań towarzyskich).

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze