Reprezentacja Włoch po raz drugi w historii nie zakwalifikowała się na mistrzostwa świata, był to bardzo wyraźny sygnał do zmian. Kadrę objął Roberto Mancini, który stopiono wdrażał nowych zawodników. Pierwsze zmiany można było zauważyć w trakcie Ligi Narodów, w której Włosi musieli uznać wyższość Portugalii. Kolejne roszady prawdopodobnie ujawnią się podczas eliminacji do mistrzostw Europy.
Włosi zmagania w kwalifikacjach rozpoczęli w sobotę od meczu z Finlandią. Spotkanie w Udine zakończyło się wygraną gospodarzy 2:0 po trafieniach Nicolo Barelli i Moise Keana. Już na tym etapie widać przebieg odmłodzenia kadry. Starcie z Finlandią daje nam zarys nowej reprezentacji Italii.
Stara, dobra obrona
Najmniej zmian widać w formacji defensywnej. Racja, Gianluigi Donnarumma wciąż należy do bramkarzy młodego pokolenia, jednak 20-latek zadebiutował w dorosłej reprezentacji w 2016 roku. W Milanie jego pozycja nie podlega dyskusji mimo zawirowań odnośnie do przedłużenia kontraktu. Roberto Mancini szuka alternatywy dla Donnarummy w razie ewentualnego urazu.
Dlatego w kadrze pojawili się Alessio Cragno, Mattia Perin i Salvatore Sirigu. Na szczególną uwagę zasługuje ten ostatni. Bramkarz Torino ma już 32 lata, a w tym sezonie stał się rekordzistą klubu pod względem liczby minut bez straconej bramki. Więcej o tym osiągnięciu pisaliśmy jakiś czas temu.
Niepodważalnymi zawodnikami w obronie Włochów są Leonardo Bonucci i Giorgio Chiellini – dwie opoki w środku defensywy. Znają się praktycznie jak łyse konie z występów w barwach „Juve” (z roczną przerwą po odejściu Leonardo do Milanu). W dużej mierze dzięki nim „Stara Dama” straciła w tym sezonie 27 goli w 39 meczach.
Selekcja nowych stoperów
Oprócz tej dwójki w defensywie mogą grać Armando Izzo, Alessio Romagnoli i Gianluca Mancini. Pierwszy z nich reprezentuje barwy Torino. Klub z Turynu walczy o grę w Lidze Europy (punkt straty do 6. miejsca). Izzo wraz ze wspomnianym wcześniej Sirigu gra pierwsze skrzypce, dzięki czemu „Byki” mogą osiągnąć swój cel. Z kolei Romagnoli w Milanie jest prawdziwym kapitanem z krwi i kości. Gdy nie idzie drużynie, nie boi się brać ciężaru gry na swoje barki. Udowodnił to, strzelając gole Genoi i Udinese w doliczonym czasie gry. Jest stosunkowo młodym obrońcą, ma 24 lata, więc może się jeszcze rozwinąć.
Trzecim środkowym obrońcą jest Gianluca Mancini, który jest najmłodszy z wymienionych piłkarzy. Zawodnik Atalanty ma 22 lata, mimo to w klubie z Bergamo zagrał już w 25 meczach i na dodatek strzelił w nich sześć goli. Roberto Mancini będzie bacznie obserwował tego defensora.
https://www.youtube.com/watch?v=LoB_oUC6g-U
Uniwersalni boczni obrońcy
Boki obrony tworzą natomiast Cristiano Biraghi i Alessandro Florenzi (ten drugi nie zagrał w starciu z Finlandią z powodu kontuzji). Pierwszy z nich rozgrywa bardzo dobre mecze w Fiorentinie, ma na koncie najwięcej rozegranych minut spośród wszystkich zawodników „Violi”. W 30 spotkaniach zdobył gola i zanotował pięć asyst. Właśnie lewy obrońca pokonał Szczęsnego w starciu Polaków z Włochami w Lidze Narodów.











