20-letni Oskar Kubiak właśnie otrzymał od Jana Urbana powołanie do reprezentacji Polski. Nie tak dawno grający jeszcze w trzeciej lidze zawodnik już za tydzień może zadebiutować z orzełkiem na piersi. Piłkarz Slavii Praga w ekspresowym tempie zalicza kolejne etapy kariery, w której brakowało już tylko powołania do reprezentacji.
Oskar Kubiak z debiutanckim powołaniem
Oskar Kubiak już we wrześniu otrzymał powołanie do reprezentacji, tylko że tej młodzieżowej. Został doceniony przez Jerzego Brzęczka, ale ostatecznie niestety nie zjawił się na zgrupowaniu kadry. W występie w reprezentacji U-21 przeszkodziły mu problemy mięśniowe, które musiał wyleczyć. Teraz, kiedy wrócił już do zdrowia i wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie Slavii Praga, zauważył go Jan Urban.
Kubiak w ekspresowym tempie pnie się po kolejnych szczeblach kariery. Jeszcze wiosną grał w Arce Gdynia, we wrześniu debiutował w Lidze Mistrzów, a teraz może wystąpić w reprezentacji Polski. 20-latek pokazuje, że nie pęka i na każdym poziomie rozgrywkowym daje sobie radę. Dwa dni temu rozegrał przecież całe spotkanie przeciwko Arsenalowi. Kubiak, mimo nienajlepszej pierwszej połowy, wyszedł po przerwie na nieco zmienionej pozycji i był jednym z najlepszych na boisku. Był nawet blisko pokonania Davida Rayi, ale piłka po jego strzale głową ostatecznie zatrzymała się na linii bramkowej.
Czy Kubiak ma szansę na debiut?
Jak wiemy, dość trudno przewidzieć, jakie wybory podejmie na zbliżającym się zgrupowaniu Jan Urban. Oskara Kubiaka do debiutu na pewno przybliży lub oddali to, na jaką formację zdecyduje się selekcjoner. Zawodnik Slavii Praga najczęściej gra na pozycji lewego wahadłowego w ustawieniu z trójką środkowych obrońców. Bywają też mecze, że występuje niżej lub wyżej, czyli jako lewy obrońca lub skrzydłowy. Jednak Kubiak najgroźniejszy jest wtedy, gdy znajduje się bliżej bramki rywala. Przede wszystkim dysponuje znakomitym uderzeniem z dystansu, co trudno będzie mu zaprezentować, jeśli zagra jako lewy obrońca. Zresztą środowe spotkanie z Arsenalem pokazało, że 20-latek nie czuje się najlepiej na tej pozycji.
Być może były piłkarz Arki Gdynia podzieli los swojego klubowego kolegi Wiktora Nowaka i także okaże się reprezentacyjnym objawieniem.










