
Jako piłkarz w 1989 roku i jako trener w 2019 roku zdobył mistrzostwo Polski, oba razy ze śląskim klubem.
Waldemar Fornalik urodził się 11 kwietnia 1963 roku w Myślenicach, ale dorastał w Świętochłowicach, kwadrans pieszo od stadionu Ruchu Chorzów. W piłkę grał na podwórku, a zimą w podwórkowego hokeja. Miłością do piłki zaraził go ojciec, a młodszy o dziesięć lat brat Tomasz, późniejszy asystent w jego sztabach, wzorował się na nim jako chłopiec. W pierwszym roczniku, który po turnieju selekcyjnym trafił do klasy sportowej Ruchu w piątej klasie, zgłosiły się setki chętnych, a do klasy wybrano dwudziestu chłopców. Do technikum mechanicznego w Chorzowie poszedł, bo w tamtych czasach warto było mieć przynajmniej średnie wykształcenie. Potem zdał na Akademię Wychowania Fizycznego w Katowicach, najpierw na kierunek nauczycielski, a później wybrał specjalizację piłkarską. Wykładali tam m.in. Antoni Piechniczek i Władysław Żmuda. Już na studiach zrobił uprawnienia trenera drugiej klasy.
Jako obrońca przez całą karierę grał w Ruchu Chorzów. W ekstraklasie zadebiutował 9 kwietnia 1983 roku w meczu ze Stalą Mielec, gdy trener Orest Lenczyk wpuścił go na boisko. W latach 1983-1994 rozegrał dla Ruchu 233 mecze w lidze i strzelił cztery gole. W 1989 roku zdobył z Ruchem mistrzostwo Polski, jako beniaminek po roku spędzonym w drugiej lidze. Najlepiej pamięta zwycięstwo 2:1 nad Górnikiem Zabrze w czerwcu 1989 roku, które otworzyło drużynie drogę do tytułu.
Pracę trenerską zaczął jeszcze jako zawodnik, w 1993 roku, jako asystent Edwarda Lorensa w Ruchu. Potem był drugim trenerem w Górniku Zabrze i w Polonii Bytom, gdzie w 1996 roku krótko prowadził pierwszy zespół. Największy wpływ na niego mieli Orest Lenczyk, Jerzy Wyrobek i Lorens, a z rozmów z Piechniczkiem zapamiętał zdanie „dopóki masz wątpliwości, dopóty się rozwijasz". Pod koniec lat dziewięćdziesiątych, gdy Lenczyk wyjechał na kursokonferencję UEFA, poprowadził Ruch w meczu z Wisłą Kraków i wygrał 1:0. Po powrocie Lenczyk zapytał go tylko, czy wszystko było dobrze poukładane. Lenczyk mówił o nim, że kocha go jak własne dziecko, a Fornalik od niego nauczył się, że od zawodników trzeba dużo wymagać, podchodzić do nich indywidualnie i nie bać się ryzyka. Lenczyka wspierał też jako asystent w Wiśle Kraków w latach 2000-2001.
Jako samodzielny trener w ekstraklasie zadebiutował 12 maja 2001 roku w Górniku Zabrze i pracował tam do 2004 roku. Po sezonie asystenta w Amice Wronki objął w 2005 roku Odrę Wodzisław Śląski po Franciszku Smudzie, a w październiku 2006 roku Polonię Warszawa. W 2008 roku prowadził rezerwy GKS Bełchatów w Młodej Ekstraklasie, a od lipca pierwszoligowy Widzew Łódź. Po rundzie jesiennej zespół był liderem tabeli, ale w styczniu 2009 roku klub zastąpił Fornalika Pawłem Janasem. Fornalik przyznał, że sam nie podjąłby takiej decyzji. Klub proponował mu inną rolę, ale odmówił, bo chciał dalej samodzielnie prowadzić zespół.
W kwietniu 2009 roku wrócił do Ruchu Chorzów, który bronił się przed spadkiem. Przejął drużynę po Bogusławie Pietrzaku, a w sztabie pracował z nim młodszy brat Tomasz. W sezonie 2009/2010 Ruch zajął trzecie miejsce. W następnym, po letniej wyprzedaży zawodników i wczesnym starcie w europejskich pucharach, skończył ligę na dwunastym. W sezonie 2011/2012 chorzowianie zostali wicemistrzami Polski, do tytułu zabrakło im dwóch punktów. W pierwszej kadencji Fornalika Ruch dwukrotnie dotarł też do finału Pucharu Polski. Fornalik przypuszczał później, że o tytule mogło zdecydować zamknięcie stadionu na dwa mecze. Piłkarze ekstraklasy wybrali go trenerem sezonu.
10 lipca 2012 roku został selekcjonerem reprezentacji Polski, po nieudanym Euro 2012. W eliminacjach mistrzostw świata 2014 Polska zajęła czwarte miejsce w grupie. Został odwołany 16 października 2013 roku, dzień po porażce 0:2 z Anglią na Wembley. W jego kadrze zadebiutowało 15 piłkarzy, wśród nich Piotr Zieliński i Arkadiusz Milik. W listopadzie 2013 roku podglądał treningi Mauricio Pochettino w Southampton.
7 października 2014 roku znów objął Ruch, uratował go przed spadkiem, a w sezonie 2015/2016 zbudował zespół, który znalazł się w czołowej ósemce ligi. W kwietniu 2017 roku, gdy klub miał kłopoty finansowe, a drużyna była przedostatnia w tabeli, sam zrezygnował. Wyjaśnił, że wydarzenia wokół klubu odebrały mu poczucie wyłącznej odpowiedzialności za wyniki. Ruch spadł z ekstraklasy.
19 września 2017 roku przejął Piasta Gliwice po Dariuszu Wdowczyku. Jako główny problem zespołu wskazał grę obronną, a brat Tomasz został jego asystentem. W pierwszym sezonie Piast utrzymał się w ekstraklasie w ostatniej kolejce, wygrywając 4:0 z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza. Rok później, 18 maja 2019 roku, pokonał u siebie Lecha Poznań 1:0 i po raz pierwszy w historii został mistrzem Polski. Fornalik za kluczowy moment sezonu uznał wygraną na stadionie Legii Warszawa. Sezon 2019/2020 Piast skończył na trzecim miejscu i zagrał w europejskich pucharach. Fornalik został wybrany najlepszym trenerem Ekstraklasy sezonu 2018/2019. Z klubem rozstał się za porozumieniem stron 25 października 2022 roku po pięciu latach pracy.
29 listopada 2022 roku został trenerem Zagłębia Lubin. W lipcu 2023 roku poprowadził 500. mecz w ekstraklasie i jest drugi w historii pod względem liczby takich meczów, po Lenczyku. Zagłębie zwolniło go 23 września 2024 roku po porażce 1:5 w Częstochowie z Rakowem, gdy zespół po dziewięciu kolejkach był w strefie spadkowej. 6 sierpnia 2025 roku po raz trzeci został trenerem Ruchu Chorzów, wówczas pierwszoligowego, z kontraktem do 30 czerwca 2027 roku.
Jego drużyny kojarzą się z zorganizowaną obroną. Od sezonu 2018/2019 do października 2022 roku Piast tracił w lidze najmniej bramek w całej Ekstraklasie, średnio jedną na mecz. W zwycięskim meczu z Legią wiosną 2019 roku ustawiał się nisko w dwóch zwartych liniach, nie szukał odbioru za wszelką cenę, spokojnie rozgrywał piłkę przy niskim tempie i wychodził z kontrami w niewielkiej liczbie zawodników. Piast rzadko grał kontrpressingiem i czekał na rywala w średnim lub niskim pressingu, a Fornalik stawiał na dyscyplinę taktyczną.
Konstrukcję drużyny potrafił zmieniać w trakcie meczu i pod rywala. Wiosną 2018 roku w drugiej połowie meczu z Pogonią Szczecin przeszedł na trzech obrońców i ocenił, że ustawienie daje zespołowi więcej możliwości. W listopadzie 2021 roku w Poznaniu rozpoczął mecz z Lechem trójką stoperów i mocno cofniętą drugą linią, czym zaskoczył Macieja Skorżę. Przed sezonem 2022/2023 ćwiczył w Gliwicach z dwiema trójkami stoperów.
Duże znaczenie przywiązuje do przygotowania motorycznego, podobnie jak jego mistrzowie Lenczyk i Lorens. Mówi, że krzyk oznacza bezradność, i zamiast tego potrafił w Ruchu „obrazić się" na drużynę i nie odzywać się w autokarze. To, że nie wariuje przy linii, nie znaczy według niego, że się nie denerwuje: mówił w 2011 roku, że też umie się wkurzyć, ale nie ma powodu zmieniać się, skoro drużyna gra dobrze. Łukasz Surma, jego dawny zawodnik, opisuje go jako trenera, który po porażce zachowuje się tak jak po zwycięstwie i nie skreśla piłkarza przedwcześnie. Przez większość kariery pracuje z bratem Tomaszem. Technologię i dane traktuje jako dodatek do pracy trenera: w 2026 roku w Ruchu sztab korzysta m.in. z systemu Catapult, ale o zmianach decyduje też intuicja i znajomość własnej drużyny. Przy stałych fragmentach najważniejszy jest dla niego wykonawca, bo bez niego żadne warianty nie pomogą.
„Teraz już wiem, że to porażki inspirują trenera bardziej niż zwycięstwa” („Dziennik Zachodni”, luty 2025)
„Warsztat trenera powinno się oceniać nie po jednej rundzie, ale przynajmniej po kilku sezonach” („Dziennik Zachodni”, luty 2025)
46
meczów
1,65
punktu na mecz
21
zwycięstw · 13 remisów, 12 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od sierpnia 20251 liga | 1 liga | 46 | 21-13-12 | 1,65 | |
| 2022–2024Ekstraklasa | Ekstraklasa | 62 | 24-14-24 | 1,39 | |
| 2017–2022Ekstraklasa | Ekstraklasa | 166 | 78-40-48 | 1,65 | |
| 2014–2017 | |||||
| 2012–2013 | |||||
| 2009–2012 |
środa, 28 października · Puchar Polski, 1/16 finału
wtorek, 3 listopada · 1 liga, 13. kolejka





