
Trener, który w 2024 roku uratował Cracovię przed spadkiem, a rok później zajął z nią szóste miejsce w Ekstraklasie.
Dawid Kroczek urodził się 3 maja 1989 roku w Łodzi. Uczył się w łódzkiej Szkole Mistrzostwa Sportowego, a jego nauczycielem w gimnazjum był Radosław Mroczkowski, późniejszy mentor. W klasie byli też Maciej Makuszewski i Andrzej Niewulis. Grał jako ofensywny pomocnik, między innymi w Sokole Aleksandrów Łódzki. Poważne złamanie stawu skokowego, po którym stopa wykręciła mu się o 90 stopni, było jedną z przyczyn, dla których przestał grać. Mroczkowski wspomina, że kontuzjowany i tak przychodził na jego zajęcia, oglądał je z dużą uwagą. Opowiada się też historię z meczu, w którym Kroczek siedział na ławce, a jego ojciec pytał Mroczkowskiego, dlaczego syn nie gra. Usłyszał: „Dawid może nie jest najlepszym piłkarzem, ale wierzę, że będzie kiedyś bardzo dobrym trenerem”. Kurs instruktorski w szkole skończył już w pierwszej klasie liceum.
Mówi, że w zawodzie jest od 19. roku życia. Dwa lata później prowadził dzieci w UKS SMS Łódź i reprezentację Łódzkiego Związku Piłki Nożnej. Z rocznikiem 2003 dwukrotnie wygrał na Stadionie Narodowym Turniej Tymbarka: w 2013 roku z drużyną do lat 10 i dwa lata później do lat 12. Asystent z tamtych lat opisuje go jako człowieka, który poświęcał masę czasu na samorozwój i szlifował angielski. Kroczek jest absolwentem AWF w Gdańsku. W 2016 roku odbył staż w Cracovii u Jacka Zielińskiego, a wśród jego staży były też Benfica, Southampton i Valencia. Gdy Mroczkowski prowadził Sandecję w latach 2016–2017, specjalnie przyjeżdżał do Nowego Sącza obserwować treningi. W grudniu 2017 roku uzyskał licencję UEFA Elite Youth A. Od sezonu 2017/2018 prowadził drużynę w Centralnej Lidze Juniorów U-15 w SMS Łódź.
Seniorską pracę zaczął na początku 2018 roku jako asystent Michała Bistuły w Nerze Poddębice. W lipcu 2018 roku wrócił do Sokoła Aleksandrów Łódzki jako 29-letni asystent Sławomira Majaka, potem Bogdana Jóźwiaka. W lipcu 2019 roku został trenerem trzecioligowego Sokoła. Po wycofaniu się głównego sponsora klub musiał oszczędzać, a zespół, który w trzech poprzednich sezonach walczył o awans, odszedł niemal w całości. Młodzi piłkarze zarabiali po 500 złotych, starsi, za zgodą klubu, tyle samo co sztab, czyli około 2 tysięcy. Kroczek tłumaczył później, że klub łatwiej było przekonać do młodego, ambitnego trenera o niskich oczekiwaniach. Drużyna uchodziła za kandydata do spadku, ale w pierwszej kolejce wygrała w ostatniej minucie w Grodzisku Mazowieckim. Sokół do końca walczył o II ligę, a gdy pandemia przerwała rozgrywki, do awansu zabrakło mu punktu. Piłkarze wspominają, że Kroczek organizował im posiłki po meczach i dalekich wyjazdach, zawsze wchodził do szatni, a przy innych potrafił solidnie zbesztać kogoś, komu coś nie wyszło. Piłkarze z tamtej drużyny spotykają się do dziś raz w roku przed świętami. W lecie 2020 roku w podcaście „Jak Uczyć Futbolu” opowiadał o zarządzaniu młodym zespołem w III lidze.
W grudniu 2020 roku przeszedł do Resovii Rzeszów jako asystent Mroczkowskiego. Mroczkowski mówi, że dał mu dużo zaufania i zlecił sporą część ważnej pracy w klubie, który walczył o utrzymanie. 29 września 2021 roku, po zwolnieniu Mroczkowskiego, Kroczek objął pierwszą drużynę. Według lokalnych mediów Mroczkowski mocno namawiał go do tego kroku. Resovia miała wtedy dziewięć punktów po dziewięciu kolejkach, a pod nowym trenerem utrzymała się w lidze. Klub i trener ogłosili wspólną decyzję o rozstaniu po sezonie. Kroczek tłumaczył później, że nie mógł kontynuować pracy w I lidze, bo miał za krótki staż, by zapisać się na kurs UEFA Pro, i musiał zejść na niższy poziom.
Od czerwca 2022 roku prowadził trzecioligową Unię Skierniewice, gdzie zastąpił Piotra Kocębę. Domowe mecze Unia rozgrywała w Nieborowie, na słabej murawie, na której drużyna miała problemy z rywalami broniącymi się głęboko. Kroczek uczył ją gry po ziemi, do przodu. Pomocnik Bartłomiej Maćczak mówi, że zespół zająłby wyższe miejsce niż siódme, gdyby cały sezon nie grał jak na wyjeździe. Napastnik Kamil Sabiłło mówi, że trener „dał lekcję prezesom, jak powinien wyglądać profesjonalny klub”: pojawiły się odżywki, a treningi wyglądały jak w I lidze. Jesienią Unia była wiceliderem, wiosną spadła, ale zdobyła Puchar Polski w województwie łódzkim, pokonując w finale Lechię Tomaszów Mazowiecki po dogrywce 2:1. Rozstał się z klubem za porozumieniem stron po roku. Mówił wtedy, że rozstanie było kulturalne, i że chciałby pracować w II lidze, choćby jako asystent.
W lutym 2024 roku dołączył do Cracovii jako szef metodologii drużyn U-17 i U-19 oraz trener reaktywowanych rezerw. Prezes Mateusz Dróżdż opowiada, że na trenera rezerw chciał Patryka Czubaka z Widzewa, ale ten nie mógł przyjść z powodów osobistych i wskazał Kroczka. Dróżdż zebrał opinie i nie usłyszał o nim złego słowa. Dowiedział się też, że Kroczek miał trafić do sztabu Marka Papszuna, gdyby ten gdzieś pracował. Analizował, jak jego drużyny wychodziły z kryzysów, i to zrobiło na nim wrażenie. 5 kwietnia 2024 roku, po zwolnieniu Zielińskiego, który zostawił mu w pokoju trenerów książkę z życzeniami powodzenia, objął pierwszą drużynę. Był młodszy od grającego w zespole Kamila Glika. Nie miał jeszcze licencji UEFA Pro, więc oficjalnie pierwszym trenerem był Tomasz Jasik, dopóki Kroczek nie dostał się na kurs. W pierwszym meczu Cracovia wygrała w Białymstoku 3:1 z Jagiellonią, która zmierzała po tytuł, a zawodnicy byli po nim tak zmęczeni, że ledwo wchodzili do autokaru. Cracovia była zagrożona spadkiem i pod jego kierunkiem utrzymała się w Ekstraklasie. W sezonie 2024/2025 drużyna objęła w sierpniu 2024 roku prowadzenie w tabeli, jesień skończyła na piątym miejscu, ale wiosną grała słabo. Cracovia zajęła szóste miejsce, najlepsze od siedmiu lat. 15 maja 2025 roku klub ogłosił, że nie przedłuży z nim współpracy. Kroczek mówił, że zależało mu, by współpracownicy zarabiający mniej niż on wiedzieli o swojej przyszłości jak najwcześniej, i że pracę w Cracovii ocenia pozytywnie, jako przystanek przed tym, co dalej. Dróżdż przyznał, że chciał go zatrzymać, i że ma nadzieję jeszcze z nim pracować.
W czerwcu 2025 roku został asystentem Marka Papszuna w Rakowie Częstochowa. Gdy Papszun odszedł do Legii Warszawa, Kroczek nie wszedł do sztabu Łukasza Tomczyka. Prezes Wojciech Cygan mówił, że zostaje w klubie i zajmuje się skautingiem oraz oceną zawodników. 4 maja 2026 roku, dzień po zwolnieniu Tomczyka, po przegranym finale Pucharu Polski z Górnikiem Zabrze, objął pierwszą drużynę. Wygrał trzy z czterech ostatnich meczów sezonu, Raków zajął czwarte miejsce i zagrał w eliminacjach Ligi Konferencji, a pod koniec maja klub zatrzymał go na kolejny sezon. Latem 2026 roku Raków wyeliminował Vallettę i Hammarby, ale w czwartej rundzie odpadł z Hajdukiem Split po dogrywce. W lidze przegrał cztery pierwsze mecze, w tym 2:5 u siebie z Jagiellonią Białystok. Po tym meczu powiedział, że wszyscy czują bezradność i że klub potrzebuje wstrząsu na każdym polu, a nie tylko zmiany trenera. 31 sierpnia 2026 roku klub zakończył z nim współpracę.
23 września 2026 roku został trenerem Miedzi Legnica z I ligi. Zapowiedział, że celem jest awans do Ekstraklasy. Chwalił bazę treningową, stadion i możliwości klubu.
W Cracovii bazową strukturą był układ 3-4-3, a nienegocjowalna była intensywność i gotowość do pressingu. Kroczek zmieniał rozwiązania pod rywala, czasem przechodząc na czwórkę obrońców. Wiosną 2024 roku, gdy drużyna walczyła o utrzymanie, nie było czasu na rozbudowę ataku. Jesienią 2024 roku zespół grał ofensywniej, ale tracił dużo goli, co trener tłumaczył nastawieniem na atak i kontuzjami obrońców. Zmiany w trakcie meczu planuje wcześniej: zawodnicy spoza pierwszej jedenastki znają scenariusze i zadania, z jakimi mają wejść na boisko.
Piłkarze z Sokoła wspominają, że kazał grać piłką i unikać zagrań w stylu „laga i może się uda”, a na treningach ćwiczyli schematy pod konkretnego rywala, nawet w III lidze. Wśród cech, które podkreślają, wymieniają dyscyplinę i równe traktowanie wszystkich. Sam mówi, że od początku pracy dużo czasu poświęca na rozwój: inwestuje, jeździ i podpatruje innych trenerów.
W Rakowie mówił, że klub ma swoje DNA i nie ma sensu go całkowicie zmieniać. Zapowiadał zmiany w organizacji gry w obronie i w ataku. Zespół, jaki chciał zbudować, opisywał jako agresywny, intensywny, odważny w pojedynkach i grający wysokim pressingiem.
Dane o grze uważa za przydatne tylko razem z modelem gry trenera. Większą wagę niż do całkowitego dystansu przywiązuje do liczby szybkich biegów i sprintów, a przy wysokim pressingu do profilu szybkich środkowych obrońców. Drużyną zarządza bez rozkazów: stara się zrozumieć potrzeby piłkarza, a decyzje podejmuje z udziałem sztabu.
„Mamy swoją bazową strukturę 3-4-3, która jest dla nas punktem wyjścia, a nienegocjowalną rzeczą są działania związane z intensywnością.” (Goal.pl, styczeń 2025)
„Nie miałem doświadczenia na tym poziomie, jednak wychodzę z założenia, że przede wszystkim nie można obawiać się porażki.” (PiłkaNożna.pl, wrzesień 2024, o objęciu Cracovii)
3
mecze
1,33
punktu na mecz
1
zwycięstwo · 1 remis, 1 porażka
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od września 20261 liga | 1 liga | 3 | 1-1-1 | 1,33 | |
| 2026Ekstraklasa | Ekstraklasa | 4 | 3-0-1 | 2,25 | |
| 2024–2025Ekstraklasa | Ekstraklasa | 42 | 17-10-15 | 1,45 | |
| 2021–20221 liga | 1 liga | 26 | 9-8-9 | 1,35 |
piątek, 23 października · 1 liga, 12. kolejka
sobota, 31 października · 1 liga, 13. kolejka





