Raków Częstochowa poinformował, że Dawid Kroczek nie jest już trenerem pierwszego zespołu. Fatalna seria czterech ligowych porażek z rzędu oraz brak europejskich pucharów sprawiły, że klub zdecydował się na zmiany. W mediach pojawiło się już kilka nazwisk potencjalnych następców, a wśród kandydatów wymienia się nawet byłego selekcjonera reprezentacji Polski. Jaki kierunek obierze teraz Raków, aby wrócić do czołówki naszej ligi?
Raków Częstochowa za trenera Kroczka nie dowiózł
Raków Częstochowa przeżywa swój najtrudniejszy okres od chwili powrotu do PKO Ekstraklasy. Medaliki w pierwszych czterech spotkaniach ligowych poniosły cztery porażki i obecnie zajmują ostatnie miejsce w tabeli. Dodatkowo częstochowski klub odpadł w IV rundzie eliminacji Ligi Konferencji i jesienią nie zobaczymy go w europejskich pucharach. Tak słabe wyniki musiały sprawić, że pozycja trenera Kroczka w klubie wyraźnie się osłabiła. Dodatkowo dochodzi do tego także słaba dyspozycja wielu zawodników pierwszego zespołu oraz fatalny styl gry. W takiej sytuacji coraz trudniej było nie dostrzegać, że wizja zwolnienia trenera stawała się z każdym tygodniem bardziej realna. Ostatecznie klub podjął tę decyzję 31 sierpnia, tuż po dotkliwej porażce z Jagiellonią 2:5.
Kroczek prowadził zespół od początku maja, kiedy sensacyjnie zwolniono Łukasza Tomczyka. Początkowo zakładano, że były trener między innymi Cracovii pozostanie na stanowisku jedynie do końca sezonu. Bardzo dobra dyspozycja Rakowa w końcówce sezonu 2025/26 sprawiła jednak, że Michał Świerczewski zdecydował się zatrudnić go na stałe. Raków prezentował wtedy bardzo dobry poziom i wydawało się, że po erze Marka Papszuna piłkarze Rakowa zaczną grać nieco bardziej widowiskowo. Ostatecznie kadencja trenera Kroczka okazała się fatalna i klub już teraz zdecydował się na rozstanie.
Kroczek jest kolejnym trenerem, który mocno sparzył się w Rakowie Częstochowa. Wcześniej Dawid Szwarga oraz Łukasz Tomczyk również nie osiągnęli zadowalających wyników. Wygląda więc na to, że klub powinien zmienić profil poszukiwanego trenera, ponieważ młodzi polscy szkoleniowcy jak na razie nie sprawdzają się w Częstochowie. Władze Rakowa zdają się to rozumieć, a w mediach już pojawiają się nazwiska potencjalnych następców z bardzo mocnym CV.
Informujemy, że Dawid Kroczek zakończył pracę w roli pierwszego trenera Rakowa Częstochowa.
Dawid Kroczek pracował jako trener od 4 maja bieżącego roku. W 14 spotkaniach drużyna pod jego wodzą wygrała 6 meczów, 2 zremisowała i 6 przegrała, docierając do IV rundy eliminacji Ligi… pic.twitter.com/iNN7eA2E87
— Raków Częstochowa (@Rakow1921) August 31, 2026
Kogo teraz zatrudni klub?
Raków Częstochowa już od dłuższego czasu znajduje się w sporym kryzysie. 2026 rok zdecydowanie nie jest udany dla Rakowa, a sam klub wymaga sporej przebudowy. Z tego powodu w mediach mówi się już o potencjalnych następcach, którzy na papierze wyglądają na bardzo mocne nazwiska. Najgłośniej mówi się o kandydaturze Jerzego Brzęczka, czyli obecnego selekcjonera kadry do lat 21. Sam trener ma bardzo bliskie relacje z Rakowem i prowadził już ten zespół w latach 2010–2014. Problemem może być to, że PZPN będzie chciał utrzymać trenera na obecnym stanowisku ze względu na to, że osiąga bardzo dobre wyniki. Sam Brzęczek mówił również w Kanale Sportowym o tym, że etap pracy w Rakowie jest już za nim.
Myślę, że już nie, powiem szczerze. Mieszkam w Częstochowie, tutaj zaczynałem swoją przygodę jako trener i zawodnik. To było wiele wspaniałych, ale też ciężkich lat. Pewien etap, jeśli chodzi o moją pracę jako trener w Rakowie, już się zakończył.Jerzy Brzęczek dla Kanału Sportowego
Głośno było też o kandydaturze Mateusza Stolarskiego na to stanowisko. Mimo iż były trener Motoru również nie ma w piłce tak wyrobionego nazwiska jak chociażby Jerzy Brzęczek, ma pewien atut, który mógłby mu pomóc. Trener Stolarski w Motorze był swego rodzaju odpowiednikiem Marka Papszuna w Rakowie Częstochowa. Taki profil trenerski miałby większe szanse powodzenia w Częstochowie niż szkoleniowcy pokroju Kroczka czy Tomczyka. Zatrudnienie Stolarskiego wiązałoby się jednak z totalną rewolucją w kadrze Rakowa, a nie wiemy, czy włodarze klubu właśnie tego chcą. Niemniej jednak jego przyjście wywołałoby spory optymizm, szczególnie wśród kibiców Rakowa. Jest on bardzo szanowany przez wielu sympatyków i na pewno taki obrót spraw zostałby przez nich pozytywnie przyjęty.
W kontekście potencjalnego następcy Dawida Kroczka pojawiają się również nazwiska Dawida Szwargi oraz Gonçalo Feio. Obaj szkoleniowcy mają już doświadczenie w pracy w PKO Ekstraklasie, choć ich sytuacja i profile znacząco się od siebie różnią. Szwarga doskonale zna Raków, ponieważ wcześniej pracował w klubie jako asystent Marka Papszuna, a następnie samodzielnie prowadził pierwszy zespół. Feio z kolei dał się poznać jako trener, który potrafi w krótkim czasie nadać drużynie wyraźny charakter, czego przykładem była jego praca w Motorze Lublin. Obaj mogą być jednak bardziej ryzykownymi wyborami niż Brzęczek, dlatego trudno obecnie wskazać, który kierunek najbardziej odpowiadałby władzom Rakowa.
Gruntowna przebudowa jest wskazana?
Raków jako cały klub potrzebuje zmian i samo zatrudnienie już trzeciego trenera w ciągu 10 miesięcy może niewiele zmienić. Przede wszystkim Medaliki muszą zmienić swój styl, który wydaje się już zbyt przewidywalny. Większość trenerów w PKO Ekstraklasie doskonale zna Raków i wie, jak przeciwko niemu grać, aby odnieść zwycięstwo. W poprzednim sezonie piłkarze Rakowa potrafili jeszcze przepychać swoje mecze, jednak już wtedy coraz wyraźniej było widać problemy w ich grze. W tym oknie transferowym miało jednak dojść do sporych roszad i klub opuściło kilku ważnych graczy, między innymi Ivi López i Zoran Arsenic. Wydawało się, że to zwiastuje duże transfery przychodzące do klubu, a sam Raków zrobi krok w innym kierunku.
Okazało się, że to okno było bardzo podobne do poprzednich. Nie dość, że władze klubu nie zdecydowały się na większy transfer, to jeszcze z Rakowa odszedł Braun Brunes. To wszystko sprawiło, że obecna kadra Rakowa jest po prostu przeciętna, a gdy dołożymy do tego słabą formę, otrzymujemy obraz prawdziwej katastrofy. Wydaje się, że Raków po prostu przespał to okno i nie zdecydował się na bardzo potrzebną rewolucję. Przyjście nowego trenera powinno również dać do zrozumienia, że Raków odchodzi od tego, z czego był znany przez wiele lat.
Nikt nie każe Michałowi Świerczewskiemu wydawać tyle pieniędzy co Widzew. Niemniej jednak pewne zmiany muszą nastąpić, bo Raków coraz bardziej zmierza ku przeciętności, a nie o to chodziło w założeniach tego projektu. Jest to bez wątpienia bardzo ważny moment, który pokaże, w jaką stronę pójdzie klub w najbliższej przyszłości. Działacze Rakowa są pod presją, ponieważ kolejny nietrafiony wybór trenera może wywołać poważne wątpliwości dotyczące ich umiejętności zarządzania klubem.
Osąd Rakowa 👀
„Rozgrywasz dogrywkę na poziomie żenującym, nie tworzysz ani jednej sytuacji. Szanuję właściciela, znam go od wielu lat. Nie jestem wyrocznią, ale moim zdaniem trzeba było odejść zupełnie od modelu Marka Papszuna. Poszukać trenera, który chce grać na innych… pic.twitter.com/hbWXZFxyKp
— Kanał Sportowy (@Sportowy_Kanal) August 31, 2026
Jak teraz należy patrzeć na Raków Częstochowa?
Raków Częstochowa obecnie w niczym nie przypomina zespołu sprzed lat. Obecnie jest to klub, którym rządzą chaos i swego rodzaju marazm. Z klubu, który dbał o to, aby wizja wszystkich ważnych osób była spójna i jednolita, Raków stał się miejscem, w którym ta wizja zaczyna się rozjeżdżać. Sam przykład zwolnienia Łukasza Tomczyka po finale Pucharu Polski powinien już wtedy dać sporo do myślenia w kwestii wizji Rakowa. Zwolnienie Dawida Kroczka z funkcji pierwszego trenera jest zasadne. Pytanie brzmi jednak, ile teraz zajmie znalezienie jego następcy.
Przed nami jest jeszcze przerwa reprezentacyjna, która będzie dobrym okresem na adaptację nowego szkoleniowca. Jednak im szybciej nowy trener pojawi się w klubie, tym lepiej dla wszystkich. Obecnie jednak działania Rakowa nie wyglądają tak dobrze jak chociażby w Lechu czy Jagiellonii. Sytuacja sportowa nie pozwala na zbyt długie poszukiwanie następcy, który na dodatek będzie musiał poukładać zespół na nowo. Przed Rakowem będą teraz szalenie trudne tygodnie, które zdefiniują ten sezon w PKO Ekstraklasie.