Piątek 6 listopada, godzina 18:00. Puszcza Niepołomice podejmuje na Stadionie Miejskim Miedź Legnica w meczu 14. kolejki Betclic 1. Ligi. Legniczanie jeszcze ani razu nie przegrali z Żubrami i tym razem podejdą do tego meczu z pozycji faworyta. Dla zespołu z Niepołomic to przedostatnie spotkanie u siebie w tym roku i szansa, by oddalić się od strefy spadkowej. Miedź rozegra ostatni mecz przed listopadową przerwą na kadrę. To idealna okazja, by zbliżyć się do baraży.
Stawka jest konkretna, choć każda ze stron liczy na coś innego. Puszcza stoi na spadkowym 16. miejscu z 13 punktami i bilansem bramek 15:19. Do bezpiecznej strefy brakuje jej jednego punktu. Miedź, ósma, ma 19 punktów, bramki 19:12, dwa punkty straty do strefy barażowej i tylko trzy do lidera. Tomasz Tułacz mówi wprost, że Legnica jest faworytem nie tylko tego meczu, ze względu na możliwości organizacyjne i finansowe. Jednocześnie zaznacza, że w tej lidze za faworytów można uważać około 80 procent zespołów. Tabela ligi jest płaska i wszystko może zmienić się w mgnieniu oka.
Puszcza vs. Miedź
W oficjalnych meczach Miedź jeszcze nigdy nie przegrała z Puszczą. 13 spotkań, 10 zwycięstw Legnicy, trzy remisy, zero wygranych Niepołomic. Stosunek bramek 24:8. Pierwszy raz zespoły spotkały się w 2013 roku. Legniczanie wygrali wtedy 4:1, a wiosną 3:0. W obu meczach dublet zaliczał Zbigniew Zakrzewski. Po odpadnięciu Puszczy z zaplecza elity drogi skrzyżowały się dopiero w sezonie 2017/2018. Miedź szła wtedy po promocję do PKO BP Ekstraklasy, a z Niepołomicami dwukrotnie podzieliła się punktami. W kolejnej kampanii wygrana 1:0, po bramce Petteriego Forsella już w drugiej minucie. Ten mecz otworzył Legnicy półfinał Pucharu Polski. Potem zwykle starczała jedna bramka. Tuż przed ostatnią promocją do PKO Ekstraklasy Miedź wygrała u siebie 3:1, dwukrotnie trafił Patryk Makuch, raz Kamil Zapolnik, a honorowo z karnego Szymon Kobusiński.
Sezon 2025/2026 dopisał dwa kolejne starcia i ten sam schemat. W Niepołomicach, po boisku ledwo uratowanym przed śniegiem, padło 1:3. Asier Cordoba objął prowadzenie dobitką po kornerze Lennarta Czyborry, Jakub Stec wyrównał głową, a w 90. minucie Cordoba uderzył po raz drugi, gdy w polu karnym zrobiło się zamieszanie po dośrodkowaniu. W doliczonym czasie Marcel Mansfeld dobił na 3:1. Rewanż, w ostatniej kolejce, skończył się 2:1 na rzecz klubu z Legnicy. Stałe fragmenty, drugie piłki, strzały z dystansu i kolejne rozstrzygnięcie w końcówce na korzyść Miedzi.
Maraton Puszczy, który nie daje oddechu
Przed Puszczą siódme spotkanie w ciągu 26 dni, przy szczupłej kadrze jest to nie lada wysiłek dla podstawowych graczy. W Rzeszowie Niepołomiczanie zremisowali ze Stalą 2:2. Tułacz przyznaje, że jego drużyna była blisko wygranej, miała sytuację na 3:2, a rywalowi dopisało więcej szczęścia. Brakło kilku elementów i koncentracji, zwłaszcza u schyłku meczu. Punkt z wyjazdu nazywa wartością dodaną. Chce, by ostatni mecz przed przerwą reprezentacyjną niósł już inną energię. Regeneracja po późnym poniedziałkowym spotkaniu jest tu równie ważna jak taktyka. W meczu z Miedzią trzeba zagrać zdrowymi zawodnikami i sięgnąć po punkty, które poprawią miejsce w tabeli oraz zapewnią pierwszą wygraną w meczach z rywalem z Legnicy.
W następnej kolejce Puszcza zagra na wyjeździe z Chrobrym Głogów, potem podejmie Stal Mielec, a następnie czekają ją wyjazdy do Chorzowa i Warszawy. Z tych spotkań trzeba wynieść jak najwięcej, jeśli przerwa zimowa ma minąć spokojniej niż ostatnie tygodnie. Przy 16. miejscu jednak nie można zapominać, o co się walczy.
Legnica liczy na baraże
Miedź wchodzi w ten mecz z innymi celami. U siebie zremisowała z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza 1:1: Kamil Zapolnik trafił już w trzeciej minucie, Mateusz Bochnak wyrównał w doliczonym czasie. Czterech ostatnich meczów na wyjeździe Legniczanie nie wygrali. Od ponad miesiąca zespół prowadzi Dawid Kroczek, 37-letni szkoleniowiec z doświadczeniem w Cracovii, Rakowie i europejskich pucharach. Cztery oficjalne spotkania pod jego wodzą dały dwa remisy, zwycięstwo i porażkę. Wyjazd do Niepołomic ma pokazać, czy drużyna trenera Kroczka utrzyma się także na stadionie rywala.
W kadrze Miedzi są dwaj zawodnicy, którzy to boisko znają od środka. Jakub Serafin, w latach 2019–2025 kapitan Żubrów i współautor awansu do PKO BP Ekstraklasy w 2023 roku, rozegrał w tych barwach 61 meczów w elicie oraz 122 na zapleczu ekstraklasy. Wojciech Hajda spędził w Puszczy trzy i pół roku, także z awansem, a wiosnę sezonu 2025/2026 rozegrał na wypożyczeniu z Miedzi właśnie w Puszczy.
Przewidywane składy
Po stronie gospodarzy w ataku zostają piłkarze, którzy w Rzeszowie zapewnili remis, Piekarski i Gjoni. Reszta jedenastki zapowiada próbę ustawienia bloku zdolnego wytrzymać tempo faworyta mimo maratonu meczów w ostatnim czasie. Tułacz mówi, że sztab szuka własnych atutów i słabych punktów rywala. W praktyce oznacza to spotkanie oszczędne w ryzyku w środku pola, z nadzieją na stałe fragmenty i momenty szybkiego przejścia do ataku. Właśnie tymi narzędziami Puszcza potrafiła odpowiadać w poprzednich starciach, nawet jeśli nie potrafiła dowieźć wyniku do końca. Niepołomice umieją ukarać przy stałych fragmentach. Problem, który trener nazywa wprost, leży gdzie indziej. Przede wszystkim zauważa problemy w koncentracji podczas końcówki meczu. I w Rzeszowie, i w obu meczach z Miedzią w minionym sezonie ostatnie minuty ważyły najwięcej.
Miedź w przewidywanym składzie wystawia niemal taki sam skład, który gwarantował poprzednie zwycięstwa nad Puszczą. Cordoba dwukrotnie rozstrzygał w Niepołomicach. Grudziński otwierał wynik strzałem z dystansu. Petrovic zamykał rewanż uderzeniem w okienko. Bochnak dopiero co uratował punkt z Termaliką w doliczonym czasie, więc nawyk gry do ostatniej sekundy jest atutem po stronie Legniczan. Hajda ma być łącznikiem, który zna swoich partnerów i zawodników gospodarzy. Serafina w pierwszej jedenastce nie ma. Były kapitan, jeśli pojawi się na boisku, wejdzie z ławki, w innej roli niż wtedy, gdy jego dośrodkowanie poprzedzało drugiego gola Cordoby.
Co nas czeka?
Zapowiada się mecz o małym marginesie błędów. Historia i miejsce w tabeli ciągną w stronę wyniku na rzecz Legnicy. Jednak cztery kolejne wyjazdy bez zwycięstwa przechylają szalę na rzecz Niepołomiczan. Miedź będzie szukać kontroli, dośrodkowań i strzałów spoza pola, bo właśnie tak wygrywała tu poprzednio. Puszcza spróbuje skrócić boisko, nie oddać za darmo stałych fragmentów i dotrwać do przerwy z wynikiem, który jeszcze pozwala im walczyć o punkty.
Jeśli Puszcza wypuści prowadzenie tak jak w listopadzie albo zgubi koncentrację tak jak w Rzeszowie, seria zwycięstw Miedzi powiększy się o kolejny mecz. Jeśli zmęczenie gospodarzy okaże się mniejsze niż ich determinacja, a wyjazdowa niemoc Legnicy czymś więcej niż tylko zbiegiem okoliczności, stadion w Niepołomicach może zobaczyć pierwsze zwycięstwo nad rywalem z Legnicy. Trzynaście poprzednich spotkań niczego nie gwarantuje. W tej parze rozstrzygnięcie wyjątkowo często rozstrzyga się dopiero po 89. minucie.
🚩 Over 8.5 Corners
➡️ stats-365.com
◉ Puszcza Niepołomice vs Miedź Legnica — 93%
◉ VVV-Venlo vs Jong PSV — 92%
◉ Dynamo Dresden vs SpVgg Greuther Fürth — 88%
◉ Aarau vs Wil — 84%
◉ Silkeborg IF vs Lyngby Boldklub — 83%
Piątek 6 listopada, godzina 18:00. Puszcza Niepołomice podejmuje na Stadionie Miejskim Miedź Legnica w meczu 14. kolejki Betclic 1. Ligi. Legniczanie jeszcze ani razu nie przegrali z Żubrami i tym razem podejdą do tego meczu z pozycji faworyta. Dla zespołu z Niepołomic to przedostatnie spotkanie u siebie w tym roku i szansa, by oddalić się od strefy spadkowej. Miedź rozegra ostatni mecz przed listopadową przerwą na kadrę. To idealna okazja, by zbliżyć się do baraży.
Stawka jest konkretna, choć każda ze stron liczy na coś innego. Puszcza stoi na spadkowym 16. miejscu z 13 punktami i bilansem bramek 15:19. Do bezpiecznej strefy brakuje jej jednego punktu. Miedź, ósma, ma 19 punktów, bramki 19:12, dwa punkty straty do strefy barażowej i tylko trzy do lidera. Tomasz Tułacz mówi wprost, że Legnica jest faworytem nie tylko tego meczu, ze względu na możliwości organizacyjne i finansowe. Jednocześnie zaznacza, że w tej lidze za faworytów można uważać około 80 procent zespołów. Tabela ligi jest płaska i wszystko może zmienić się w mgnieniu oka.
Puszcza vs. Miedź
W oficjalnych meczach Miedź jeszcze nigdy nie przegrała z Puszczą. 13 spotkań, 10 zwycięstw Legnicy, trzy remisy, zero wygranych Niepołomic. Stosunek bramek 24:8. Pierwszy raz zespoły spotkały się w 2013 roku. Legniczanie wygrali wtedy 4:1, a wiosną 3:0. W obu meczach dublet zaliczał Zbigniew Zakrzewski. Po odpadnięciu Puszczy z zaplecza elity drogi skrzyżowały się dopiero w sezonie 2017/2018. Miedź szła wtedy po promocję do PKO BP Ekstraklasy, a z Niepołomicami dwukrotnie podzieliła się punktami. W kolejnej kampanii wygrana 1:0, po bramce Petteriego Forsella już w drugiej minucie. Ten mecz otworzył Legnicy półfinał Pucharu Polski. Potem zwykle starczała jedna bramka. Tuż przed ostatnią promocją do PKO Ekstraklasy Miedź wygrała u siebie 3:1, dwukrotnie trafił Patryk Makuch, raz Kamil Zapolnik, a honorowo z karnego Szymon Kobusiński.
Sezon 2025/2026 dopisał dwa kolejne starcia i ten sam schemat. W Niepołomicach, po boisku ledwo uratowanym przed śniegiem, padło 1:3. Asier Cordoba objął prowadzenie dobitką po kornerze Lennarta Czyborry, Jakub Stec wyrównał głową, a w 90. minucie Cordoba uderzył po raz drugi, gdy w polu karnym zrobiło się zamieszanie po dośrodkowaniu. W doliczonym czasie Marcel Mansfeld dobił na 3:1. Rewanż, w ostatniej kolejce, skończył się 2:1 na rzecz klubu z Legnicy. Stałe fragmenty, drugie piłki, strzały z dystansu i kolejne rozstrzygnięcie w końcówce na korzyść Miedzi.
Maraton Puszczy, który nie daje oddechu
Przed Puszczą siódme spotkanie w ciągu 26 dni, przy szczupłej kadrze jest to nie lada wysiłek dla podstawowych graczy. W Rzeszowie Niepołomiczanie zremisowali ze Stalą 2:2. Tułacz przyznaje, że jego drużyna była blisko wygranej, miała sytuację na 3:2, a rywalowi dopisało więcej szczęścia. Brakło kilku elementów i koncentracji, zwłaszcza u schyłku meczu. Punkt z wyjazdu nazywa wartością dodaną. Chce, by ostatni mecz przed przerwą reprezentacyjną niósł już inną energię. Regeneracja po późnym poniedziałkowym spotkaniu jest tu równie ważna jak taktyka. W meczu z Miedzią trzeba zagrać zdrowymi zawodnikami i sięgnąć po punkty, które poprawią miejsce w tabeli oraz zapewnią pierwszą wygraną w meczach z rywalem z Legnicy.
W następnej kolejce Puszcza zagra na wyjeździe z Chrobrym Głogów, potem podejmie Stal Mielec, a następnie czekają ją wyjazdy do Chorzowa i Warszawy. Z tych spotkań trzeba wynieść jak najwięcej, jeśli przerwa zimowa ma minąć spokojniej niż ostatnie tygodnie. Przy 16. miejscu jednak nie można zapominać, o co się walczy.
Legnica liczy na baraże
Miedź wchodzi w ten mecz z innymi celami. U siebie zremisowała z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza 1:1: Kamil Zapolnik trafił już w trzeciej minucie, Mateusz Bochnak wyrównał w doliczonym czasie. Czterech ostatnich meczów na wyjeździe Legniczanie nie wygrali. Od ponad miesiąca zespół prowadzi Dawid Kroczek, 37-letni szkoleniowiec z doświadczeniem w Cracovii, Rakowie i europejskich pucharach. Cztery oficjalne spotkania pod jego wodzą dały dwa remisy, zwycięstwo i porażkę. Wyjazd do Niepołomic ma pokazać, czy drużyna trenera Kroczka utrzyma się także na stadionie rywala.
W kadrze Miedzi są dwaj zawodnicy, którzy to boisko znają od środka. Jakub Serafin, w latach 2019–2025 kapitan Żubrów i współautor awansu do PKO BP Ekstraklasy w 2023 roku, rozegrał w tych barwach 61 meczów w elicie oraz 122 na zapleczu ekstraklasy. Wojciech Hajda spędził w Puszczy trzy i pół roku, także z awansem, a wiosnę sezonu 2025/2026 rozegrał na wypożyczeniu z Miedzi właśnie w Puszczy.
Przewidywane składy
Po stronie gospodarzy w ataku zostają piłkarze, którzy w Rzeszowie zapewnili remis, Piekarski i Gjoni. Reszta jedenastki zapowiada próbę ustawienia bloku zdolnego wytrzymać tempo faworyta mimo maratonu meczów w ostatnim czasie. Tułacz mówi, że sztab szuka własnych atutów i słabych punktów rywala. W praktyce oznacza to spotkanie oszczędne w ryzyku w środku pola, z nadzieją na stałe fragmenty i momenty szybkiego przejścia do ataku. Właśnie tymi narzędziami Puszcza potrafiła odpowiadać w poprzednich starciach, nawet jeśli nie potrafiła dowieźć wyniku do końca. Niepołomice umieją ukarać przy stałych fragmentach. Problem, który trener nazywa wprost, leży gdzie indziej. Przede wszystkim zauważa problemy w koncentracji podczas końcówki meczu. I w Rzeszowie, i w obu meczach z Miedzią w minionym sezonie ostatnie minuty ważyły najwięcej.
Miedź w przewidywanym składzie wystawia niemal taki sam skład, który gwarantował poprzednie zwycięstwa nad Puszczą. Cordoba dwukrotnie rozstrzygał w Niepołomicach. Grudziński otwierał wynik strzałem z dystansu. Petrovic zamykał rewanż uderzeniem w okienko. Bochnak dopiero co uratował punkt z Termaliką w doliczonym czasie, więc nawyk gry do ostatniej sekundy jest atutem po stronie Legniczan. Hajda ma być łącznikiem, który zna swoich partnerów i zawodników gospodarzy. Serafina w pierwszej jedenastce nie ma. Były kapitan, jeśli pojawi się na boisku, wejdzie z ławki, w innej roli niż wtedy, gdy jego dośrodkowanie poprzedzało drugiego gola Cordoby.
Co nas czeka?
Zapowiada się mecz o małym marginesie błędów. Historia i miejsce w tabeli ciągną w stronę wyniku na rzecz Legnicy. Jednak cztery kolejne wyjazdy bez zwycięstwa przechylają szalę na rzecz Niepołomiczan. Miedź będzie szukać kontroli, dośrodkowań i strzałów spoza pola, bo właśnie tak wygrywała tu poprzednio. Puszcza spróbuje skrócić boisko, nie oddać za darmo stałych fragmentów i dotrwać do przerwy z wynikiem, który jeszcze pozwala im walczyć o punkty.
Jeśli Puszcza wypuści prowadzenie tak jak w listopadzie albo zgubi koncentrację tak jak w Rzeszowie, seria zwycięstw Miedzi powiększy się o kolejny mecz. Jeśli zmęczenie gospodarzy okaże się mniejsze niż ich determinacja, a wyjazdowa niemoc Legnicy czymś więcej niż tylko zbiegiem okoliczności, stadion w Niepołomicach może zobaczyć pierwsze zwycięstwo nad rywalem z Legnicy. Trzynaście poprzednich spotkań niczego nie gwarantuje. W tej parze rozstrzygnięcie wyjątkowo często rozstrzyga się dopiero po 89. minucie.
🚩 Over 8.5 Corners
➡️ stats-365.com
◉ Puszcza Niepołomice vs Miedź Legnica — 93%
◉ VVV-Venlo vs Jong PSV — 92%
◉ Dynamo Dresden vs SpVgg Greuther Fürth — 88%
◉ Aarau vs Wil — 84%
◉ Silkeborg IF vs Lyngby Boldklub — 83%