Już dziś wieczorem rozpocznie się spotkanie o Superpuchar Polski. Mistrz Polski, czyli Lech Poznań, zagra ze zdobywcą Pucharu Polski, czyli Rakowem Częstochowa. Jest to więc spotkanie o trofeum. W normalnych okolicznościach mecz tych ekip to hit nad hity polskiej piłki. Jednak tym razem tak nie będzie. O ile częstochowianie traktują ten mecz poważnie, o tyle w Poznaniu słychać głosy, że wieczorem na boisko wybiegną rezerwy. Jak naprawdę będzie? W XXI wieku Lech Poznań zagrał pięć razy w Superpucharze Polski i cztery razy zdobył to trofeum. Raków Częstochowa zagrał tylko jeden raz i wyszedł z tego spotkania z tarczą. Co ciekawe, ostatnią drużyną, która zdobyła Superpuchar Polski i później została mistrzem Polski, był właśnie Lech Poznań w 2010 roku. W zasadzie ten mecz ma wszystko, by być spotkaniem absolutnie topowym. Doskonali rywale z rachunkami do wyrównania. Lech za Puchar Polski, a Raków Częstochowa za mistrzostwo Polski, ale prawdopodobnie tak nie będzie. Prestiż tego spotkania w Polsce jest z roku na rok zaniżany.
Superpuchar Polski problematyczny dla mistrza
Tegoroczna edycja Superpucharu Polski stała się dla Lecha Poznań mocno niewygodnym tematem. Stało się to dlatego, że „Kolejorz” rozpoczął zmagania w eliminacjach do Ligi Mistrzów, a że los nie był zbyt łaskawy, to ekipa z Poznania wpadła na Karabach Agdam – najtrudniejszego rywala z możliwych na tym etapie rozgrywek. Po pierwszym meczu, po genialnej dyscyplinie taktycznej, Lech wygrywa 1:0 z Azerami. Już w najbliższy wtorek drużynę Johna van den Broma czeka mecz rewanżowy. Największym problemem jest odległość do Baku, czyli miejsca rewanżu. Poznań od Baku dzieli ponad 3000 km, a także panuje tam zupełnie inny mikroklimat niż w Polsce. Opiekun „Kolejorza” informował ostatnio, że on i klub podjęli próby przełożenia tego spotkania. Jednak bezskutecznie i mecz odbędzie się planowo.
Jako klub staraliśmy się o przełożenie spotkania o superpuchar. Niestety nie udało się tego zrobić i musimy w sobotę rozegrać pojedynek z Rakowem. Widocznie związek piłki nożnej oraz my nie nadajemy na tych samych falach. John van den Brom, trener Lecha Poznań.
Pierwszy mecz o stawkę w tym sezonie
Dla Rakowa to pierwszy mecz o stawkę, Lech już ma takowy za sobą (z Karabachem) i chce się jak najlepiej przygotować do rewanżu w Azerbejdżanie. Planem „Kolejorza” był wcześniejszy wylot do Baku i czas na aklimatyzację do trudnych warunków. Jak już wiemy, tak się jednak nie stanie i lechici będą musieli grać kartami, które dał im los. Raków Częstochowa ma zupełnie inne podejście do tego spotkania. Tutaj absolutnie nie było mowy o przekładaniu tego spotkania. Wręcz narracja była zupełnie odwrotna i – postanowił to zaznaczyć na konferencji prasowej przed spotkaniem.












