Jeszcze kilka lat temu Dennis Jastrzembski był przedstawiany jako jeden z ciekawszych młodych zawodników niemieckiej piłki. Wychowanek Herthy BSC bardzo szybko przebił się do seniorskiego futbolu, zadebiutował w Bundeslidze jeszcze jako 18-latek i występował w młodzieżowych reprezentacjach Niemiec. Później zdecydował się jednak na grę dla Polski, trafił do Śląska Wrocław, a następnie wrócił do Niemiec, gdzie związał się z Fortuną Dusseldorf. Kolejne lata przynosiły jednak coraz mniej stabilności. Transfery, wypożyczenia, walka o miejsce w składzie i poważna kontuzja sprawiły, że jego kariera zaczęła rozwijać się zupełnie inaczej, niż można było oczekiwać po jego wejściu do seniorskiej piłki. Dziś 26-letni Jastrzembski występuje w Betclic 2. Lidze w barwach Olimpii Grudziądz. We wrześniu przypomniał o sobie, zdobywając w doliczonym czasie zwycięską bramkę przeciwko Śląskowi II Wrocław.
Miał być jednym z ciekawszych talentów Herthy
Jastrzembski urodził się 20 lutego 2000 roku w Rendsburgu. Zanim trafił do Herthy BSC, przechodził przez młodzieżowe zespoły TSV Kropp i Holstein Kiel. W Berlinie bardzo szybko zaczęto dostrzegać jego potencjał. W sezonie 2017/2018 występował w drużynie U-19, dla której w rozgrywkach ligowych zdobył cztery bramki i zanotował osiem asyst. Hertha sięgnęła później po mistrzostwo Niemiec U-19, a Jastrzembski należał do grupy zawodników, którzy zapracowali na awans do pierwszej drużyny. W kwietniu 2018 roku klub oficjalnie poinformował, że 18-latek od lata będzie członkiem seniorskiej kadry. Hertha opisywała go wówczas jako bardzo szybkiego, uniwersalnego zawodnika ofensywnego i młodzieżowego reprezentanta Niemiec.
Na debiut w Bundeslidze nie musiał długo czekać. 25 sierpnia 2018 roku pojawił się na boisku w spotkaniu z 1. FC Nurnberg, wygranym przez Herthę 1:0. W swoim pierwszym sezonie w seniorskiej piłce wystąpił w pięciu meczach Bundesligi. DFB odnotowuje, że w całej swojej przygodzie z Herthą Jastrzembski zaliczył później łącznie 19 występów na najwyższym poziomie niemieckiej piłki, ale nie zdołał na stałe wywalczyć sobie miejsca w podstawowym składzie. To właśnie ten element jest ważny dla zrozumienia dalszej historii jego kariery. Problemem nie było to, że w ogóle nie dostał szansy. Dostał ją bardzo wcześnie, jednak nie udało mu się przełożyć pierwszych występów na regularną pozycję w pierwszym zespole.
Wypożyczenie, Paderborn i Mannheim
W styczniu 2020 roku Hertha zdecydowała się wypożyczyć Jastrzembskiego do SC Paderborn. Początkowo miało to być rozwiązanie, które pozwoli młodemu zawodnikowi regularniej występować na poziomie seniorskim. W Bundeslidze rozegrał dla Paderborn sześć spotkań, a później dostał również trzy występy w 2. Bundeslidze. W styczniu 2021 roku wypożyczenie zostało jednak skrócone, a zawodnik przeniósł się do Waldhof Mannheim. Tam w 3. lidze pojawił się na boisku 15 razy i zdobył jedną bramkę.
Nie był to więc moment całkowitego zniknięcia z poważnej piłki. Jastrzembski cały czas grał na poziomie seniorskim i zbierał doświadczenie w kolejnych rozgrywkach, ale jednocześnie coraz bardziej oddalał się od pozycji, którą miał jeszcze jako nastolatek. Zamiast regularnie występować w Bundeslidze, przechodził przez kolejne wypożyczenia i niższe poziomy niemieckiego futbolu. Po powrocie do Herthy w sezonie 2021/2022 dostał jeszcze osiem występów w Bundeslidze, lecz również tym razem nie stał się zawodnikiem pierwszego wyboru. DFB potwierdza osiem jego ligowych występów dla Herthy w tamtym sezonie.
Powrót do Polski i zmiana reprezentacji
W styczniu 2022 roku Jastrzembski zdecydował się na transfer do Śląska Wrocław. Był to ważny moment jego kariery, ponieważ po kilku latach spędzonych w Niemczech wrócił do kraju, z którym był związany także reprezentacyjnie. Jako młody zawodnik występował bowiem zarówno w reprezentacji Polski, jak i Niemiec. W 2017 roku znalazł się między innymi w niemieckiej kadrze na mistrzostwa Europy U-17 w Chorwacji i mistrzostwa świata U-17 w Indiach. W 2022 roku Śląsk przypominał, że zawodnik ma za sobą występy dla Polski U-15, U-16 i U-21 oraz niemieckich reprezentacji od U-16 do U-19.
Powrót do Polski nie oznaczał jednak końca jego reprezentacyjnej historii. W październiku 2020 roku Jastrzembski zadebiutował w reprezentacji Polski U-21. W spotkaniu z Serbią wszedł na boisko w przerwie, zastępując Tomasza Makowskiego. Polska przegrała tamten mecz 0:1. Później zawodnik był również powoływany do kadry U-21 w 2021 roku. To pokazuje, że jego historia reprezentacyjna była dość nietypowa: jako nastolatek wybrał niemiecką ścieżkę, ale kiedy pojawiła się możliwość powrotu do polskiej piłki reprezentacyjnej, ponownie znalazł się w strukturach PZPN.
Śląsk dał mu regularność, ale nie przełom
We Wrocławiu Jastrzembski spędził półtora roku i był to jeden z najbardziej regularnych okresów jego seniorskiej kariery. W barwach Śląska rozegrał łącznie 50 spotkań, w tym 47 w PKO Ekstraklasie i trzy w Pucharze Polski. Strzelił trzy gole. Liczby nie są może imponujące, ale istotne było przede wszystkim to, że po latach wypożyczeń i walki o miejsce w niemieckich zespołach zaczął regularnie pojawiać się na boisku w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Jednocześnie właśnie w Śląsku można było zobaczyć jeden z głównych problemów, który będzie towarzyszył mu w kolejnych latach. Jastrzembski dysponował szybkością i umiejętnościami potrzebnymi do gry na skrzydle, ale nie przekładał tego regularnie na liczby. W 50 spotkaniach dla Śląska zdobył tylko trzy bramki. Nie był więc zawodnikiem, który krok po kroku budował pozycję poprzez rosnącą produkcję goli i asyst. Po zakończeniu pobytu we Wrocławiu zdecydował się na kolejny powrót do Niemiec.
Jacek Magiera dwukrotnie wyciągał do niego pomocną dłoń
W odzyskaniu Jastrzembskiego dla polskiej piłki dużą rolę odegrał Jacek Magiera. W 2020 roku, gdy zawodnik występował na wypożyczeniu w SC Paderborn i jego sytuacja w niemieckich młodzieżówkach nie była już tak mocna jak wcześniej, Magiera zdecydował się po niego sięgnąć. Jastrzembski, który kilka lat wcześniej wybrał reprezentowanie Niemiec, wrócił do polskich kadr i został powołany przez Magierę na zgrupowanie reprezentacji U-20. Sam trener tłumaczył wówczas, że nie można wymagać od 16-latka decyzji dotyczącej całego życia i że warto o zawodnika powalczyć.
Na tym jednak relacja Magiery z Jastrzembskim się nie skończyła. W styczniu 2022 roku, już jako trener Śląska Wrocław, Magiera ponownie sięgnął po zawodnika, którego wcześniej prowadził w reprezentacji. Śląsk informował przy transferze, że szkoleniowiec doskonale zna jego możliwości i bardzo pozytywnie oceniał jego predyspozycje. Magiera mówił o Jastrzembskim jako o zawodniku bardzo dynamicznym, przebojowym, dobrze przygotowanym motorycznie i pasującym do stylu gry zespołu. Wrocławski klub podkreślał również, że miał dużą konkurencję przy sprowadzeniu skrzydłowego.
Fortuna Dusseldorf i kolejna szansa
Latem 2023 roku Dennis Jastrzembski trafił do Fortuny Dusseldorf. Na papierze był to interesujący ruch. Wrócił do Niemiec, ale tym razem nie do klubu walczącego o utrzymanie w Bundeslidze, tylko do zespołu występującego na zapleczu elity. W pierwszym sezonie rozegrał 20 spotkań ligowych, zdobył jedną bramkę i zanotował cztery asysty. Do tego doszły występy w Pucharze Niemiec. Po raz kolejny pojawiły się więc momenty, które sugerowały, że kariera może jeszcze wrócić na właściwe tory.
Co ciekawe, pierwszy sezon w Dusseldorfie zakończył się dla Fortuny bardzo mocno. Zespół dotarł aż do baraży o Bundesligę, gdzie zmierzył się z VfL Bochum. Jastrzembski nie był jednak w tym okresie jednym z kluczowych zawodników zespołu. W jego przypadku problemem po raz kolejny okazała się regularność. Miał przebłyski, potrafił dołożyć liczby, ale nie zdołał przekonać sztabu szkoleniowego, że powinien być podstawowym wyborem na dłużej. W drugim sezonie jego sytuacja jeszcze bardziej się skomplikowała. W styczniu 2025 roku trener Daniel Thioune poinformował, że Jastrzembski będzie musiał przejść operację barku i czeka go wielomiesięczna przerwa. Kontuzja wyłączyła go więc z gry w momencie, w którym i tak nie miał wywalczonego pewnego miejsca w składzie.
I właśnie tutaj dobrze pasuje przykład Arnaua Ortiza. Odbicie się od Śląska nie zawsze musi być złym omenem. Hiszpan również opuścił Wrocław, ale jego dalsza historia potoczyła się zupełnie inaczej. Dennis Jastrzembski po transferze do Fortuny dostał kolejną szansę na zapleczu Bundesligi, lecz nie zdołał przebić się do grona podstawowych zawodników i ostatecznie dodatkowo zatrzymała go kontuzja. Ortiz po odejściu ze Śląska obrał natomiast kierunek Atlético Madryt i zaczął bardzo szybko budować swoją pozycję. To właśnie pokazuje, że sam pobyt we Wrocławiu nie musi być końcem ani początkiem złej ścieżki. W przypadku Jastrzembskiego problem polegał na tym, że kolejna szansa, która miała być odbudową jego kariery, znów nie przerodziła się w trwałą stabilizację.
Sturm Graz, ale nie pierwszy zespół
Po odejściu z Fortuny Jastrzembski znalazł się w zupełnie innym miejscu. We wrześniu 2025 roku podpisał kontrakt ze Sturmem Graz, ale od początku było jasne, że chodzi o Sturm II, występujący w austriackiej 2. lidze. Klub przedstawiał go jako doświadczonego zawodnika, który ma pomóc bardzo młodej drużynie. W komunikacie transferowym Sturm podkreślał jego doświadczenie z Bundesligi, PKO Ekstraklasy i 2. Bundesligi. Jastrzembski nie trafił więc do pierwszej drużyny, tylko miał być jednym z bardziej doświadczonych zawodników zespołu rezerw.
Warto tutaj sprostować jedną rzecz, która łatwo może wprowadzić w błąd. W Sturmie w tamtym okresie znajdował się Szymon Włodarczyk, ale Dennis Jastrzembski i polski napastnik nie byli wtedy klubowymi kolegami. Włodarczyk został wypożyczony do Excelsioru Rotterdam 22 sierpnia 2025 roku, natomiast Jastrzembski został zawodnikiem Sturm II dopiero we wrześniu. W sezonie 2025/2026 Jastrzembski miał za to styczność z innym Polakiem, Filipem Różgą, który latem 2025 roku przeniósł się z Cracovii do Sturmu i występował w pierwszej drużynie.
Sam pobyt Jastrzembskiego w Sturmie II nie był jednak całkowicie nieudany. W październiku 2025 roku zdobył swoją pierwszą bramkę dla zespołu w spotkaniu z SW Bregenz, wygranym 3:1. W kwietniu 2026 roku trafił również przeciwko Austrii Klagenfurt. Łącznie w sezonie 2025/2026 rozegrał 24 spotkania w Sturm II i zdobył trzy bramki według danych zestawionych przez FotMob. Klub po zakończeniu sezonu poinformował, że jego kontrakt, podobnie jak kilku innych zawodników Sturm II, nie zostanie przedłużony.
Dziś 2. liga i próba odbudowy
Latem 2026 roku Dennis Jastrzembski wrócił do Polski, podpisując kontrakt z Olimpią Grudziądz występującą w Betclic 2. Lidze. Trudno nie zauważyć, jak mocno zmieniła się w tym czasie skala jego kariery. Zawodnik, który jako 18-latek debiutował w Bundeslidze i był reprezentantem Niemiec do lat 19, kilka lat później znalazł się na trzecim poziomie polskiego futbolu. Jednocześnie nie oznacza to, że jego historia jest już zakończona. We wrześniu dostał kolejną okazję, żeby przypomnieć o sobie. W meczu ze Śląskiem II Wrocław wszedł na boisko w przerwie, a w 90. minucie zdobył zwycięską bramkę na 1:0. Olimpia informowała później, że jego występ został doceniony przez Ligowca i tygodnik „Piłka Nożna”, które umieściły go w jedenastkach kolejki.
Dennis Jastrzembski: co właściwie poszło nie tak?
Problemem okazało się przede wszystkim zbudowanie stabilności i regularności, które pozwoliłyby mu przejść z poziomu obiecującego zawodnika do zawodnika mającego trwałą pozycję w jednej z mocniejszych lig. Nie można jednak stawiać przy tej historii kropki. Dennis Jastrzembski ma dopiero 26 lat, a więc wciąż jest na takim etapie kariery, na którym może jeszcze odbudować swoją pozycję i wrócić na wyższy poziom. W piłce nie brakuje przecież zawodników, którzy po słabszym okresie potrafili jeszcze raz znaleźć właściwą drogę. Dzisiaj Olimpia Grudziądz jest dla niego kolejnym etapem tej historii. Gol ze Śląskiem II pokazał, że nadal może być zawodnikiem robiącym różnicę. Teraz najważniejsze będzie to, czy pojedyncze momenty uda mu się zamienić w regularność, której brakowało mu na wcześniejszych etapach kariery. Do zamknięcia tej historii jest więc jeszcze zdecydowanie za wcześnie.











