Górnik Łęczna awansował do ekstraklasy jako beniaminek Fortuna 1. Ligi. I choć cele były zgoła inne, w klubie na początku raczej myślano o środku tabeli, to zespół, kolokwialnie mówiąc, odpalił. Odpalił na tyle, że zajął 6. miejsce w tabeli i poprzez baraże awansował do elity. A co ciekawe, odkąd drużynę zaczął prowadzić Kamil Kiereś, zespół rok do roku awansuje do wyższych rozgrywek. Czy tym razem może być podobnie? Raczej nie, ale najważniejsze jest to, aby nie odwracać tej passy i nie spaść o ligę niżej. A to będzie już dużym sukcesem.
Pierwsza styczność z ekstraklasą dla klubów, które awansują, jest różna, ale zazwyczaj dość bolesna. Nie trzeba sięgać daleko w przeszłość, aby znaleźć przykłady Podbeskidzia czy ŁKS-u, które po roku w najwyższej lidze z niej spadły. Ale z drugiej strony mamy też przykłady Warty Poznań czy Rakowa, te kluby zaś radziły sobie po awansie bardzo dobrze. Jaką więc drogą podąży Górnik Łęczna? Pójdzie za Podbeskidziem czy Wartą?
Górnik Łęczna i jego przygotowania do sezonu
„Zielono-czarni” podczas przedsezonowych przygotowań rozegrali tylko jeden mecz sparingowy. To związane jest głównie z bardzo krótkim w przypadku zespołu z Lubelszczyzny okresem przygotowawczym. Podopieczni Kamila Kieresia zakończyli bowiem poprzedni sezon dopiero 20 czerwca, czyli kilkanaście dni później niż pozostali rywale.
- Jagiellonia Białystok 4:0 Górnik Łęczna. Jak sugeruje wynik, przez większą cześć spotkania dominowali podopieczni Ireneusza Mamrota. To Jagiellonia szczególnie w pierwszej części meczu przeważała i prowadziła grę, zdobywając tym samym bramki. Wynik może niepokoić kibiców Górnika, należy jednak pamiętać, że to tylko sparing, a z formą należy trafić na mecz ligowy z Cracovią.
Transfery z klubu
Z klubu odeszli głównie młodzi i mało grający w poprzednim sezonie zawodnicy. Największą jednak stratą wydaje się utrata Bartłomieja Kukułowicza – prawego obrońcy, który w I lidze w barwach Górnika rozegrał 19 spotkań. 20-latek na zasadzie transferu definitywnego przeniósł się do Termaliki Bruk-Bet Nieciecza.
- Z Marcinem Stromeckim i Igorem Korczakowskim klub nie zdecydował się przedłużyć kontraktu i obecnie obaj pozostają bez klubu.












