Schalke Gelsenkirchen, jedna z czterech drużyn walczących o mistrzostwo Niemiec, po zaciętym meczu z FSV Mainz zremisowało u siebie 1:1. Gole strzelali Chinedu Obasi dla gospodarzy i Mohamed Zidan dla gości.
Od początku spotkania w Gelsenkirchen nadspodziewanie dobrze prezentowali się piłkarze z Moguncji. Podopieczni Thomasa Tuchela bardzo angażowali się w grę i nie mieli zamiaru chować się na własnej połowie. Już w 2. minucie spotkania Caligiuri przetestował Larsa Unnerstalla, który nie miał jednak żadnych problemów z jego strzałem. Piłkarze Schalke nie dali się zaskoczyć i również zaczęli budować własne akcje. Najpierw po rzucie rożnym piłki nie opanował Matip, później po dośrodkowaniu Huntelaara piłka odskoczyła Marice. W 13. minucie pierwszą żółtą kartkę w meczu za faul na Eugenie Polanskim zobaczył Chinedu Obasi. W konsekwencji rzut wolny z 30 metrów wykonywał nowy nabytek FSV Mainz, Mohamed Zidan. Piłka posłana przez byłego piłkarza Borussii Dortmund o centymetry minęła bramkę, ale Egipcjanin się nie poddał: zaledwie minutę później po dośrodkowaniu Zabavnika uderzył piłkę z woleja i trafił do bramki, dając FSV Mainz niespodziewane, ale zasłużone prowadzenie.
Podopieczni Thomasa Tuchela po bramce atakowali nadal, a piłkarze Schalke nie potrafili znaleźć na nich sposobu, mimo że sami również byli nastawieni ofensywnie i wyprowadzali swoje akcje. Widoczny był brak kontuzjowanego Lewisa Holtby’ego, który mógłby jednym dobrym podaniem otworzyć któremuś napastnikowi drogę do bramki. Nawet kiedy goście cofnęli się i pozostawili gospodarzom więcej swobody na środku boiska, zawodnicy Schalke nie potrafili tego wykorzystać. Ich gra wyglądała dobrze aż do szesnastego metra, ale na tym był koniec. Tuż przed przerwą piłkarze Huuba Stevensa zaczęli wywierać coraz większą presję na rywalach, ale przed gwizdkiem nie udało im się pokonać Christiana Wetklo.
Po przerwie Stevens wprowadził na boisko dwóch nowych piłkarzy: Jeffersona Farfana i Jose Jurado w miejsce Cipriana Mariki i Juliana Draxlera. Piłkarze Schalke zaczęli grać szybciej i z większym zaangażowaniem w porównaniu do pierwszej połowy. Starania opłaciły się już po piętnastu minutach: po lewej stronie Chinedu Obasi ograł Pospecha, po czym tuż przy linii końcowej uderzył lewą stopą – i trafił w krótki róg, stawiając bramkarza Mainz w bardzo złym świetle. Gol uskrzydlił gospodarzy, którzy po kilku minutach mieli kolejną świetną szansę – Jurado idealnie dośrodkował do Matipa, ten strzelał głową ze świetnej pozycji, ale minimalnie obok bramki. Podczas gdy Schalke spisywało się coraz lepiej, piłkarze z Moguncji przestali grać w ogóle. Gospodarzom wciąż jednak nie udało się znaleźć sposobu na zdobycie drugiej bramki i zaczęli tracić zarówno cierpliwość, jak i pomysły na kolejne akcje. Mecz skończył się remisem 1:1, przez co Schalke traci już dwa punkty do Borussii Dortmund.