W pierwszym niedzielnym spotkaniu 24. kolejki Serie A, w meczu drużyn zagrożonych relegacją z rozgrywek, Lecce pokonało u siebie Sienę 4:1. Szczególnie efektownie w wykonaniu gospodarzy wyglądało drugie 45 minut, w których to podopieczni Serse Cosmiego zdobyli aż trzy bramki.
Pierwsza odsłona spotkania była niezwykle wyrównana. Obie drużyny stwarzały sobie dobre okazje do bramek. W zespole gości najlepszym ogniwem był zdecydowanie Franco Brienza. Zawodnik ten wykazywał niezwykłą chęć do gry. Jego dogrania i strzały stwarzały duże zagrożenie pod bramką występującego w efektownej masce Benassiego.

W 25. minucie goście wyszli na prowadzenie. Ładnym strzałem z woleja popisał się Cristiano Del Grosso. Prowadzenie ekipy „Robur” nie trwało jednak zbyt długo. Do remisu doprowadził bowiem Muriel. Napastnik Lecce przytomnie przejął bezpańską piłkę i zmusił Pegolo do kapitulacji. Na tym wyczerpała się chyba energia obu drużyn, ponieważ żadna z nich nie przejawiała już większej aktywności. Do przerwy zatem 1:1
Tuż po przerwie dwie dobre okazje mieli Cuadrado i Muriel, nie przyniosły one jednak bramek. W odpowiedzi, w 55. minucie, przed wielką szansą na trafienie stanął Calaio. Niezwykłym refleksem popisał się jednak Benassi – golkiper „Salentinich” zdołał sparować futbolówkę po uderzeniu napastnika gości. Na kwadrans przed końcem gospodarze objęli prowadzenie. Podyktowaną przez arbitra „jedenastkę” skutecznie wykorzystał David Di Michele.
Gracze Lecce poszli za ciosem. W 81. minucie przepięknym, kilkudziesięciometrowym rajdem popisał się Cuadrado. Kolumbijczyk przejął piłkę w środku boiska, przebiegł z nią naprawdę spory dystans, oszukał kilku graczy gości i lekkim, technicznym strzałem pokonał Pegolo. Takiego „wypadu” z pewnością nie powstydziliby się gracze Juventusu czy też Milanu. Kilkanaście sekund przed końcowym gwizdkiem sędziego pięknie z rzutu wolnego huknął jeszcze Brivio i podwyższył rezultat meczu na 4:1!
W spotkaniu dwóch outsiderów Serie A lepsze okazało się Lecce. Dzięki zainkasowaniu trzech punktów „Salentini” zniwelowali swą stratę do drużyny Sieny i teraz jest ona ledwie dwupunktowa.