AS Roma jedynie zremisowała na wyjeździe z drużyną Chievo 2:2, choć do przerwy prowadziła dwoma bramkami. Dwukrotnie piłkę w siatce umieścił bowiem Simplicio. W drugiej części gry gole zdobyli za to Moscardelli i Granoche, a mecz zakończył się ostatecznie podziałem punktów.
W pierwszej połowie lepiej prezentowała się drużyna Romy. Już cztery minuty po rozpoczęciu spotkania okazję do zdobycia gola miał Adriano, strzelił jednak niecelnie. Brazylijczyk po raz pierwszy w tym sezonie wybiegł na murawę w podstawowym składzie swojej drużyny. Kilka minut później niecelnie uderzył również Fabio Simplicio. Stefano Sorrentino obronił z kolei strzał Mirko Vucinicia. Kolejną szansę miał Adriano, lecz zawahał się im obrońca zdołał odebrać mu piłkę. Pod koniec drugiego kwadransa gry gości na prowadzenie prowadzenie wyprowadził Simplicio, ogrywając Nicolę Rigoniego i pokonując bramkarza z siedmiu metrów.
Chievo pierwszą dobrą okazję do zdobycia bramki stworzyło dopiero w 34. minucie, kiedy to minimalnie pomylił się Kevin Constant. Kilka chwil później nie trafił także Davide Moscardelli. Kiedy wydawało się, że wynik do końca pierwszej połowy nie ulegnie już zmianie, do siatki po raz drugi trafił Simplicio. Tym razem wykorzystał świetne podanie od Marco Casettiego. Chievo mogło zdobyć jeszcze bramkę kontaktową, ale strzał głową Gelsona Fernandesa był niecelny. Roma prowadziła więc do przerwy dwoma bramkami.
Po przerwie zdecydowanie śmielej zaatakowało Chievo. Julio Sergio bronił strzały głową Mantovaniego i Andreollego. Kwadrans po wznowieniu gry Stefano Pioli zdecydował się na dokonanie pierwszej zmiany w składzie swojego zespołu. Michele Marcoliniego zastąpił Pablo Granoche. Dwie minuty później kontaktowego gola dla gospodarzy zdobył Moscardelli. Zaraz po tym golu miał on kolejną okazję, tym razem lepszy był jednak bramkarz Romy.
Bliski strzelenia trzeciego gola był Simplicio, ale jego strzał z woleja zablokował w ostatniej chwili Cesar, wyręczając w ten sposób Sorrentino. Siedem minut przed końcem regulaminowego czasu gry do wyrównania doprowadził wprowadzony wcześniej Granoche. Przy tej bramce asystował Mariano Bogliacino, który również wszedł w drugiej połowie z ławki rezerwowych. Nie był to koniec emocji w Weronie, chwilę później za faul na Moscardellim z boiska wyrzucony został bowiem Daniele De Rossi. Chievo mogło jeszcze rozstrzygnąć spotkanie na swoją korzyść, lecz w końcówce meczu Philippe Mexes wybił piłkę z linii bramkowej po strzale Pellissiera.