W ostatniej kolejce włoskiej Serie A obyło się bez emocji. Drużyny z dołu tabeli nie miały już o co walczyć i oba spotkania rozgrywane o godzinie 15:00 zakończyły się remisami.

Atalanta, która już dawno temu zapewniła sobie utrzymanie w Serie A, grała z Chievo u siebie. Miejscowa drużyna przez długi czas prowadziła 1:0 po golu Stendardo. Do wyrównania w ostatnim kwadransie doprowadził Thereau, ale niespełna kilka minut później przewagę znów miała ekipa z Bergamo. Mecz zakończył się remisem, ponieważ już w doliczonym czasie gry jeden punkt teamowi z Werony zapewnił Thereau. Francuz został bohaterem spotkania, strzelając dwa fantastyczne gole, ale jego wkład był szczególnie ważny, gdy jego drużyna walczyła o utrzymanie.
W drugim meczu, który rozpoczął się o 15:00, Bologna zremisowała bezbramkowo z Genuą. Miejscowa ekipa nie walczyła już o nic, stąd też wystawiła nieco osłabiony skład. Goście, którzy rzutem na taśmę utrzymali się w pierwszej lidze, także się nie przemęczali, grali bardziej o honor. Jednak w ostatnim pojedynku nie udało im się wywalczyć zwycięstwa, a mecz zakończył się zasłużonym podziałem punktów.
Ty porąbany kretynie, który napisał ten news jakim
cudem spuściłeś Genoę do Serie B!? Patrzałeś
durny autorze tego newsa na tabelę!? Siedemnaste
miejsce to nie jest strefa spadkowa niedorozwinięty
ośle!
GenoA nigdy nie spadnie!
Widać, że autor wpisu zna się na rzeczy. Najpierw
z Cyrila Thereau robi Rumuna, a potem spuszcza Genoę
do Serie B. Nic tylko pogratulować. Zamiast
wypisywać takie bzdury można najpierw sprawdzić,
czy rzeczywiście tak jest.
A zasłużenie to szanowny Karol Frankowski powinien
wylecieć z redakcji.