W 27. kolejce La Liga kolejnym rywalem Realu Madryt w lidze była Celta Vigo. Po zaciętej walce, zwłaszcza ze strony gospodarzy, to Real okazał się zwycięzcą tego meczu. Podopieczni Mourinho pokonali przeciwnika 2:1.
„Królewscy” mają obecnie znakomitą passę. Dwie wygrane nad Barceloną i awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów po wyeliminowaniu na Old Trafford Manchesteru United to dobytek, którym może pochwalić się po ostatnim tygodniu zespół Jose Mourinho. Celta natomiast walczy o utrzymanie się na bezpiecznej lokacie w lidze i to spotkanie było dla niej bardzo ważne.

Gospodarze mogli otworzyć wynik potyczki już w 1. minucie meczu po fatalnym błędzie Albiola w obronie. Aspas znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem gości, ale Diego Lopez fantastycznie obronił jego uderzenie. Od początku spotkania to właśnie Celta postawiła na atak. W 10. minucie kolejną świetną okazję miał Alex Lopez, ale bramkarz Realu bardzo dobrze spisywał się między słupkami. „Królewscy” również starali się zagrozić bramce rywala. Podopieczni Mourinho częściej byli jednak łapani na spalonym, niż oddawali strzały. W 22. minucie groźnie uderzał Ronaldo, a sekundy później pierwszą bramkę mógł zdobyć także Benzema. Golkiper gospodarzy nie dał się jednak zaskoczyć, świetnie broniąc oba uderzenia.
Pod koniec pierwszej połowy „Królewscy” częściej zaczęli grać w ataku. W 41. minucie Ronaldo miał znakomitą okazję. Portugalczyk uderzał futbolówkę głową po wrzutce w pole karne, ale piłka odbiła się tylko od poprzeczki i nie wpadła do siatki.
W drugiej części obraz gry nie uległ większej zmianie. Co prawda Celta rzadziej atakowała bramkę rywala, ale Real też nie stwarzał dużego zagrożenia. Gościom udało się skontsruować ciekawą akcję w 57. minucie meczu. Po świetnym, długim podaniu z głębi boiska Marcelo nie zdołał jednak posłać piłki do siatki. Kilka minut później „Królewscy” zdołali jednak zdobyć pierwszego gola w tym meczu. Futbolówkę do siatki rywala wpakował nie kto inny jak Cristiano Ronaldo. Na odpowiedź gospodarzy nie trzeba było jednak długo czekać, bo już dwie minuty później wyrównującą bramkę zdobył Aspas. Hiszpan ładnie obrócił się w polu karnym, a futbolówka po rykoszecie wylądowała w bramce Lopeza.

W dalszej części spotkania Real zaczął odważniej grać w ofensywie. Zaprocentowało to w 71. minucie. Kaka na pełnej szybkości wpadł w pole karne rywala i został nieprawidłowo zatrzymany przez Varasa. Sędzia ani minuty nie wahał się przed wskazaniem na wapno. „Jedenastkę” pewnie wykonał natomiast Cristiano Ronaldo. Gospodarze starali się doprowadzić do remisu, ale brakowało im wykończenia akcji. Obronie Celty stwarzały też duże problemy prostopadłe podania w wykonaniu piłkarzy Realu Madryt.










