W klubie ze stolicy Piemontu od dłuższego czasu mówi się o transferach, które mają być wzmocnieniem na pozycji ataku. Czy w Juventusie takie wzmocnienia są potrzebne, skoro regularną skutecznością w obecnym sezonie imponuje Fabio Quagliarella?

W spotkaniu z Catanią były zawodnik między innymi Napoli oraz Udinese Calcio zaliczył dwa trafienia, zwiększając swój dorobek bramkowy do ośmiu goli, udowadniając jednocześnie swoją przydatność w zespole z Turynu. Quagliarella po spotkaniu był w świetnym nastroju, ale nie omieszkał skomentować sprawy związanej z poszukiwaniem napastników w klubie z Turynu. – Szefowie drużyn, dla których grałem, zawsze szukali nowych napastników. My czekamy na Amauriego, który musi wyzdrowieć po kontuzji i mam nadzieję, że to on będzie naszym prawdziwym styczniowym wzmocnieniem, jako że jest piłkarzem dla nas fundamentalnym – stwierdził Fabio Quagliarella.
Zawodnik odniósł się także do swojej formy strzeleckiej i przyczyny, dlaczego tak się dzieje. – Być może to dlatego, że bardziej wczuwam się w mecz. Trener pozwala mi grać w mojej ulubionej roli – wtedy wszystko przychodzi łatwiej, a piłkarz tym bardziej angażuje się w mecz. Z Catanią wygrać było naprawdę niełatwo – od ponad roku nie przegrała na własnym boisku – zakończył krótką wypowiedź reprezentant Włoch.
Nic nie chcę mówić,ale...ale w Lechu Poznań,jest
piłkarz,który(NIESTETY)bardzo dobrze odznaczył swe
piętno na JUVE...ARTJOMS RUDNEVS-więc jednak może
on?;P
niech sprowadza dzeko ;D