Jeśli mecz z Wyspami Owczymi miał nas uspokoić, to zdecydowanie się to nie udało. Polska reprezentacja na tle słabiutkiego rywala momentami wyglądała kiepsko, mówiąc delikatnie. Mieliśmy sporo szczęścia, bo mecz ustawił rzut karny z 73. minuty i chyba dalej szukamy w tej kadrze osobowości.
Oceny za mecz z Wyspami Owczymi przydzielaliśmy w skali szkolnej (1-6).
Wojciech Szczęsny (3)
Spodziewaliśmy się, że w meczu z takim rywalem Wojtka Szczęsnego najczęściej oglądać nie będziemy. Może Fernando Santos powinien dać szansę Drągowskiemu lub Bułce? Można dywagować. Piłkarz Juventusu zaliczył jedną interwencję, kilka razy pomógł defensorom w wyprowadzeniu piłki. I to w sumie wszystko, co możemy powiedzieć o jego występie. Ocena wyjściowa.
Bartosz Bereszyński (4)
Na grafice przedmeczowej jako lewy obrońca, przy wyprowadzaniu piłki jako prawy wahadłowy. Wszystko, co dobre w ofensywie w pierwszej połowie zaczynało się właśnie od niego. Dwukrotnie dobrze pokazywał się na skrzydle, wybiegając za plecy rywala. Zakończyło się to dośrodkowaniami, po których oddaliśmy dwa z trzech celnych strzałów przed przerwą.
W drugiej połowie na boisku spędził tylko kwadrans, po którym został zmieniony na Sebastiana Szymańskiego.
Jakub Kiwior (3)
Grał zdecydowanie najwyżej z naszej trójki defensorów. W niektórych momentach wyżej nawet od Grzegorza Krychowiaka. Aktywnie uczestniczył w wyprowadzaniu piłki. Podobać się mogło, że próbował niebanalnych rozwiązań, oczywiście z różnym skutkiem. Posyłał wiele długich piłek za linie obrony rywala.
Jan Bednarek (3)
Po pięciu straconych bramkach z Sunderlandem w ostatni weekend nieco obawialiśmy się jego dzisiejszego występu. Jak się okazało, niepotrzebnie. To oczywiście tylko Wyspy Owcze, ale Bednarek był pewny i opanowany. Posłał jedno kluczowe podanie i kilka długich piłek. Mecz na zero z tyłu.
Tomasz Kędziora (3)
W rozegraniu jeden z trzech stoperów. Z jego gry zapamiętamy szczególnie moment, kiedy został „wkręcony” w ziemię przez piłkarza rywali. Ocena wyjściowa, bo doceniamy grę na zero z tyłu.
Jakub Kamiński (4)
Jako jedyny w naszej reprezentacji próbował gry jeden na jeden. Dużo biegał, robił wiatr w bocznym sektorze boiska, na koniec pierwszej połowy przeprowadził indywidualną akcję, po której oddał trzeci celny strzał dla polskiej drużyny.
Grzegorz Krychowiak (3)
Przyjechał na kadrę, by ratować te eliminacje. I to już samo w sobie jest przykre. Jak zagrał? Jak typowy Grzegorz Krychowiak w reprezentacji Polski. Mnóstwo podań do najbliższego, pojedynków (w większości wygranych) i żółta kartka w 22. minucie meczu.
Bardziej niż jego ogólną grę zapamiętaliśmy moment, kiedy przy próbie dośrodkowania uderzył sobie piłką w rękę, co natychmiast zauważył arbiter tego meczu. Zmieniony na 10 minut przed końcem.










