Na boiskach najwyższej polskiej klasy rozgrywkowej pojawia się coraz więcej utalentowanych piłkarzy. Może to wpływ przepisu o młodzieżowcu, a może polskie kluby zaczęły się przekonywać, że szkolenie zawodników bardziej się opłaca niż ich kupno z zagranicy? W drugiej kolejce nowego sezonu PKO Ekstraklasa przywitała dwóch pierwszych debiutantów z rocznika 2005. Obaj szesnastolatkowie zaliczyli zaledwie kilkuminutowe epizody, ale skoro pojawili się na boisku, to na pewno nie za karę.
Obaj mają szesnaście lat, są pomocnikami i wychowankami swoich klubów. Ich debiuty nie były długie, gdyż Dawid Tkacz i Oliwier Wojciechowski spędzili na boisku zaledwie kilka minut. Te krótkie epizody czynią ich w tej chwili najmłodszymi zawodnikami na boiskach ekstraklasy, a sami piłkarze mogą już zapisać w CV pierwszy występ na najwyższym szczeblu. Zapewne żaden z nich nie zacznie teraz odcinać kuponów, a debiuty zmotywują ich do dalszej pracy, żeby tych szans dostać znacznie więcej.
Z podwórka na stadion
Wychowanek Górnika Łęczna został pierwszym debiutantem ze swojego rocznika. Na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry zmienił doświadczonego Bartosza Śpiączkę. Kiedy młody zawodnik dostaje szansę debiutu? Przy wysokim prowadzeniu lub pewnej porażce. Górnik przegrywał w Lubinie już dwoma golami i trener Kamil Kiereś pozwolił „młodemu” na debiut.
Jeszcze wiosną tego roku Dawid Tkacz podpisał z Górnikiem swój pierwszy profesjonalny kontrakt. Aktualna umowa 16-latka obowiązuje do 30 czerwca 2023 roku. Młody piłkarz już wiosną pojawiał się na ławce rezerwowych podczas meczów pierwszej ligi, ale nie otrzymał szansy występu. Dopiero PKO Ekstraklasa otworzyła przed nim drzwi do seniorskiej piłki.











