Piast Gliwice przez 17 kolejek był w tym sezonie w strefie spadkowej. Nie ma co się dziwić, jeżeli weźmiemy pod uwagę, że w trakcie sezonu „Piastunki” zaliczyły serię ośmiu meczów bez wygranej. Ostatni czas jest jednak lepszy. Dziś pewnie zmierzają po kolejne zwycięstwa i są już bardzo blisko czołówki.
Piast Gliwice przeszedł na przestrzeni sezonu znaczącą przebudowę. Z miejsca 16., zajmowanego w połowie sezonu, wskoczył na dziewiąte, które w kontekście utrzymania jest właściwie bezpieczną lokatą. Dziś przynajmniej już nikt o tym nie myśli. Patrząc na ich formę, bardziej w sumie można obecnie mówić o potencjalnym zakręceniu się w czołówce ligi. Podopieczni Aleksandara Vukovicia grają bardzo dobrze i świetnie punktują.
Tekst właśnie o tym – o klubie, który od początku sezonu przeżył największe przebudzenie. Zrobił to w odpowiednim momencie i prawdopodobnie uchronił się od jeszcze niedawno „nieuniknionego” spadku.
Aleksandar Vuković to jednak dobry trener
Piast Gliwice to nie jest dla Aleksandara Vukovicia pierwsze miejsce pracy. Wcześniej prowadził z kilkoma podejściami Legię. Wpierw jako tymczasowy menadżer w trudnych dla klubu chwilach, a następnie jako opcja awaryjna w sezonie 2019/2020, w którym udało mu się sięgnąć po mistrzostwo Polski, a w poprzedniej kampanii w nieco krótszym wymiarze czasowym uchronić zespół przed spadkiem.
Te ubiegłoroczne rozgrywki można porównać do poprzedniego sezonu, ale przełożyć na Piasta. Tu również przychodził, gdy zespół znajdował się w nieprzyjemnym położeniu, jednak Vuković również okazał się tym strażakiem, który był w stanie „ugasić ogień” i to z nawiązką. Nikt się nie spodziewał, że do niedawna czerwona latarnia ligi będzie w stanie tak się odbudować…
Mimo tego, ile trenerowi Aleksandarowi Vukoviciowi zawdzięcza Legia, ten rozstał się z 15-krotnym mistrzem Polski i sięgnięto tam po Kostę Runjaica. Wszystko dlatego, że pomimo faktycznego wpływu na Legię w stosunku do Serba był szereg zarzutów. Z większością każdy, kto oglądał Legię, nie jest w stanie się nie zgodzić:
- nie stawiał na młodzież,
- drużyna pod jego wodzą grała niewidowiskowo i wyglądała momentami dość topornie,
- mało rotował,
- nie zmieniał stylu,
- często w porę nie reagował w trakcie meczu, kiedy się nie układało,
- zespół był uzależniony od liderów,











