Nadszedł czas na ostatni w tym tygodniu mecz 1/4 finału Copa del Rey. Atletico Madryt podejmowało na swoim stadionie Real Betis. Gospodarze po golach Falcao i Luisa pokonali ostatecznie Betis 2:0. Bramki mogliśmy oglądać jednak tylko w pierwszej połowie gry.
W wyjściowym składzie Betisu pojawił się dzisiaj reprezentant Polski – Damien Perquis. Od pierwszych minut spotkania to gospodarze ruszyli do ataku. Już w 5. minucie gry Turan ładnie zgrywał w pole karne. Godin pięknie uderzył z główki, ale piłka przeleciała minimalnie obok prawego słupka. Na bramkę nie musieliśmy jednak długo czekać. Już pięć minut później Costa zgrał do Garcii, który znakomicie podał do Falcao. Kolumbijczyk pewnie posłał w tej sytuacji futbolówkę do siatki Casto i otworzył wynik meczu.

W 23. minucie kibice Atletico znowu mogli cieszyć się ze zdobycia gola. Tym razem powód do radości dał sympatykom gospodarzy Filipe Luis. Całą akcję zapoczątkował jednak znowu Diego Costa, który popisał się znakomitym dryblingiem w polu karnym rywala. Po jego strzale piłka odbiła się i spadła wprost pod nogi Luisa. Goście natomiast nie potrafili zmienić sytuacji, jaka panowała na boisku, i rzadko utrzymywali się przy piłce. W 28. minucie gry pod bramką Courtois niesamowicie się jednak zagotowało. W dużym zamieszaniu w polu karnym aż trzech zawodników Betisu uderzało na bramkę Atletico. Żadnemu z nich nie udało się jednak pokonać golkipera gospodarzy.
Występ w tym spotkaniu bardzo szybko skończył Damien Perquis. 15 minut przed końcem pierwszej połowy zawodnik został zmieniony przez Dorado. Nie wiadomo, czy było to spowodowane jakimś nagłym urazem, ale reprezentant Polski nie spisywał się zbyt dobrze w tym meczu. Niedługo po tej zmianie goście stworzyli jedną z najlepszych akcji w tym spotkaniu. Dorado dośrodkowywał po ziemi w pole karne i milimetry dzieliły Rubena Castro od wpakowania futbolówki do siatki. Atletico miało dużo szczęścia w tej sytuacji. Do końca tej części gry wynik nie uległ już jednak zmianie i gospodarze prowadzili 2:0.
Na początku drugiej połowy piłkarze Betisu przeprowadzili bardzo dobrą kontrę. Po dośrodkowaniu w pole karne strzał z bliskiej odległości Moliny obronił jednak świetnie dzisiaj dysponowany Courtois. Gospodarze odpowiedzieli w 61. minucie. Diego Costa strzelał z dystansu na bramkę Casto, ale bramkarz gości nie dał się zaskoczyć. Kilka minut później Benat próbował jeszcze zagrozić bramce Courtois, ale obrońcy Atletico byli na posterunku.
Po przerwie piłkarze gości częściej zaczęli utrzymywać się przy piłce i stwarzać zagrożenie w polu karnym rywala. Podopieczni Diego Simeone też nadal atakowali, ale nie było już to tak częste jak w pierwszej części gry. Obu zespołom zdecydowanie brakowało wykończenia akcji. W 79. minucie spotkania szansę na strzelenie kolejnego gola miał Falcao. Kolumbijczyk zwiódł obrońcę Betisu i uderzył mocno z dystansu. Piłka po koźle trafiła jednak w ręce Casto.











