Manuel Pellegrini zapewnił, że nie opuści zespołu Malagi, mimo że ten znajduje się w nie najlepszej sytuacji finansowej i kadrowej.

Andaluzyjczycy, którym w jak najszybszym czasie potrzebna była gotówka, byli zmuszeni do sprzedaży takich zawodników, jak: Salomon Rondon, Santiago Cazorla czy Joris Mathijsen. Chilijski trener zapowiedział jednak, że on sam zamierza pozostać w zespole na następny sezon.
– Zostaję tutaj, aby pomóc drużynie w tych trudnych chwilach. To wielki pech, że wszystko zostało zostawione na ostatnią chwilę. Jak tylko wyjaśni się sytuacja z zawodnikami, przestanę się martwić – powiedział Chilijczyk, nawiązując do graczy, którzy nie wiedzą, czy zostaną wypłacone im pensje.
– Moje relacje z klubem są dobre. Nie mam żadnych problemów z pozostaniem tutaj i mam nadzieję, że w przyszłości wypełnię swoje zobowiązania – dodał Pellegrini.











