
Inżynier budownictwa, który z Villarreal doszedł do półfinału Ligi Mistrzów, a z Manchesterem City wygrał Premier League.
Manuel Pellegrini urodził się 16 września 1953 roku w Santiago, jako piąte z ośmiorga dzieci. Szkolił się w juniorach Audaxu Italiano, a od 1973 do 1986 roku grał jako środkowy obrońca w Universidad de Chile, w klubie, któremu został wierny do końca kariery. Był kapitanem, zagrał ponad 400 meczów i 28 razy wystąpił w reprezentacji Chile. W 1979 roku zdobył z klubem Puchar Chile.
Równolegle skończył inżynierię lądową o specjalności budowlanej na Katolickim Uniwersytecie Papieskim w Chile. Chciał pierwotnie zostać lekarzem, a studia kończył w nocy, siedem lat, bo uczył się i grał jednocześnie. W latach 1986–1994 budował budynki i domy, a także ośrodek sportowy, którego jest właścicielem. O trenerce myślał dopiero po trzydziestce. Zmienił zdanie pod wpływem Fernando Riery, trenera reprezentacji Chile z brązowego medalu mistrzostw świata 1962 i Benfiki, który przez pięć lat prowadził go w Universidadzie. Rodzice uważali, że rezygnacja z kariery inżyniera to strata czasu. Od zawodu przylgnął do niego przydomek „El Ingeniero”.
Trenerską karierę zaczął w 1988 roku w Universidadzie de Chile, po Albercie Quintano, w klubie, który był bankrutem. W połowie sezonu pojechał na miesiąc do Anglii na kurs trenerski, zostawiając zespół asystentowi. Klub spadł 15 stycznia 1989 roku po remisie 2:2 z Cobresalem, z gorszym bilansem bramek od rywali. Po latach nazwał to „odrobiną pychy” i największą porażką kariery. Potem prowadził Palestino, O'Higgins i młodzieżową reprezentację Chile. W 1994 roku objął Universidad Católica, z którym wygrał Copa Interamericana (1994) i Puchar Chile (1995), a w lidze dwa razy był drugi, za Universidadem de Chile. Do 1994 roku łączył trenerkę z pracą inżyniera. Potem zdecydował, że zostaje przy piłce.
W 1999 roku wyjechał sam do Ekwadoru. Mówi, że zostawił w Chile rodzinę, bo żona miała tam dobrą posadę inżyniera, a dzieci się uczyły, i że po porażce wracał do pustego mieszkania. LDU Quito zdobyło w jego pierwszym sezonie mistrzostwo kraju. Prezes San Lorenzo, którego spotkał w drodze z Ekwadoru do Chile, zaproponował mu pracę w Argentynie. W 2001 roku z San Lorenzo wygrał Clausura z rekordem 47 punktów i serią 13 zwycięstw, a także Copa Mercosur. Od 2002 roku prowadził River Plate, wygrał Clausura 2003 i przegrał finał Copa Sudamericana z Cienciano. Pod jego okiem debiutował Javier Mascherano.
W 2004 roku Fernando Roig, właściciel Villarreal, sprowadził go do Hiszpanii. Latem Pellegrini wygrał z klubem Puchar Intertoto, finałem z Atlético Madryt, co dało pierwszy w historii Villarreal start w Pucharze UEFA. W pierwszym sezonie klub zajął trzecie miejsce i po raz pierwszy zagrał w Lidze Mistrzów. W sezonie 2005/2006 wyeliminował Inter i doszedł do półfinału, gdzie z Arsenalem przegrał 0:1 w dwumeczu. W rewanżu pod koniec meczu Juan Román Riquelme nie wykorzystał rzutu karnego, który dałby dogrywkę. W sezonie 2007/2008 Villarreal zajął drugie miejsce w lidze, najlepsze w historii. Pellegrini mówi o tym klubie jako o przykładzie, jak powinien działać właściciel: wybiera styl i trenera, który się w nim zmieści, i go nie zmienia.
Real Madryt zatrudnił go w czerwcu 2009 roku. Gwiazdy, w tym Cristiano Ronaldo, Kaká i Benzema, kupiono, gdy Pellegrini był na urlopie w Chile, a klub sprzedał Robbena i Sneijdera wbrew jego opinii. Sam mówił, że skład buduje dyrektor sportowy, a on wybiera jedenastkę. Zaczął od eksperymentów i rotacji, przegrał z drugoligowym Alcorcón w Pucharze Króla i dopiero w listopadzie na Camp Nou znalazł ustawienie 4-3-1-2. Sezon skończył z 96 punktami, rekordem klubu, ale był drugi, trzy punkty za Barceloną. Florentino Pérez zwolnił go w maju 2010 roku i zastąpił Mourinho. We wrześniu 2010 mówił, że Pellegrini wykonał „godną pracę”.
W listopadzie 2010 roku objął Málagę, która była blisko dna tabeli. Skończył sezon na 11. miejscu, a w kolejnym na czwartym, najwyższym w historii klubu. W sezonie 2012/2013 Málaga w debiucie w Lidze Mistrzów wygrała grupę przed AC Milan i dotarła do ćwierćfinału. W rewanżu z Borussią Dortmund straciła dwa gole w doliczonym czasie i przegrała 2:3, po sporze o pozycję spaloną. Pellegrini powiedział wtedy, że „albo nie mogliśmy, albo nie chciano, żebyśmy przeszli”. Dziś w Maladze ma plac swojego imienia.
W 2013 roku zastąpił w Manchesterze City Roberto Manciniego. Był drugim wyborem po Pepie Guardioli, który wybrał Bayern. W pierwszym sezonie wygrał Premier League i Puchar Ligi, a jego drużyna z dwoma napastnikami strzelała w rekordowym tempie, po raz pierwszy wyszła też z grupy Ligi Mistrzów. Po burzliwych latach Manciniego w klubie zapanował spokój. Dwóch jedenastoletnich chłopców popłakało się ze szczęścia, gdy Pellegrini zaprosił ich na trening pierwszego zespołu. Rok później nic nie wygrał. W 2016 roku wygrał jeszcze raz Puchar Ligi i doszedł do półfinału Ligi Mistrzów. 1 lutego 2016 roku sam ogłosił na konferencji, że odejdzie, a potem klub potwierdził Guardiolę. Po latach powiedział, że może pomylił się, mówiąc o tym na kilka miesięcy przed końcem sezonu. Guardiola przeprosił w 2019 roku, że to ogłoszenie mogło rozstroić drużynę. Od sierpnia 2016 do maja 2018 roku prowadził Hebei China Fortune, z Lavezzim i Gervinho. W styczniu 2018 roku dołączył tam jego dawny podopieczny z River, Mascherano, który mówił, że do przejścia namówił go Pellegrini. W maju 2018 roku, w wieku 64 lat, objął West Ham United.
W West Hamie zatrudnił jako asystenta Enzo Marescę, którego znał z Málagi jako piłkarza. Do klubu przyszli latem 2018 roku m.in. Felipe Anderson, Andrij Jarmołenko, Jack Wilshere i Łukasz Fabiański. W dniu pierwszego meczu, jak opowiada Fabiański, podszedł do niego i powiedział: „grasz jutro”, choć do ostatniej chwili nie wiedział, czy będzie numerem jeden. Pellegrini nazwał go jedną z okazji sezonu, a Polak został Piłkarzem Roku West Hamu 2018/2019. Trener dodawał, że ma nadzieję, iż w następnym sezonie bramkarz będzie miał mniej pracy. Fabiański wspomina Pellegriniego jako człowieka spokojnego, wręcz pozbawionego emocji, który dawał drużynie dużo swobody. Klub zwolnił Pellegriniego w grudniu 2019 roku po porażce 1:2 z Leicester, po półtora roku pracy, gdy West Ham był 17., po dziewięciu porażkach w dwunastu meczach. Zastąpił go David Moyes.
W lipcu 2020 roku zatrudnił go Real Betis. Przez cztery kolejne sezony wprowadzał klub do europejskich pucharów, a w kwietniu 2025 roku pobił klubowy rekord zwycięstw trenera, mając ich 117. 23 kwietnia 2022 roku wygrał Puchar Króla, po remisie 1:1 z Valencią i rzutach karnych 5:4. Dla Betisu to pierwsze trofeum od 2005 roku. W sezonie 2024/2025 doprowadził go do finału Ligi Konferencji, pierwszego europejskiego finału w historii klubu. W fazie ligowej przegrał 0:1 na wyjeździe z Legią Warszawa, w ćwierćfinale wyeliminował Jagiellonię Białystok (2:0 w Sewilli, 1:1 w Białymstoku), a w półfinale Fiorentinę. Finał rozegrał we Wrocławiu 28 maja 2025 roku z Chelsea Enzo Maresci i przegrał 1:4. Pellegrini mówił przed meczem, że to nie będzie starcie Dawida z Goliatem. Maresca mówił przed finałem, że jeśli jest, gdzie jest, to dzięki Pellegriniemu, bo dwa lata grał u niego w Maladze i dwa pracował w jego sztabie, a ten radził mu nigdy się nie zmieniać. Latem 2024 roku Pellegrini zwiedzał Polskę na wakacjach: Kraków, Wrocław, Bydgoszcz. W grudniu 2024 roku powiedział, że chciałby zakończyć karierę, prowadząc Chile na mistrzostwach świata.
Pellegrini mówił w 2006 roku, że nudzi go futbol, w którym dobrzy zawodnicy mają tylko biegać i niszczyć. W Villarreal drużyna wyprowadzała piłkę w pierwszych siedemdziesięciu metrach na jeden–dwa kontakty, potem zwalniała, a w ostatnich 25 metrach zostawiał piłkarzom swobodę. Mówił piłkarzom: „szukajmy dziesięciu ścian, pomylimy się osiem razy, ale dwie dadzą nam mecz”. Nie przywiązuje piłkarzy na stałe do jednej strefy, a błąd w ostatniej tercji uważa za cenę próby. Boki boiska są dla niego ważne, ale nie potrzebuje klasycznych skrzydłowych. W Madrycie chciał, żeby dwóch pomocników zostawało za piłką i od razu odbierało ją po stracie.
W Betisie jego podstawowym ustawieniem jest 4-2-3-1. W październiku 2024 roku, bez kontuzjowanych Isco i Lo Celso, czyli bez klasycznej dziesiątki, zmienił je na 4-4-2, a później bywał też 4-3-3. W Villarreal, Málaga i Betisie opierał grę na utalentowanych technicznie piłkarzach i zadbał, żeby działali jak maszyna. Presja jest wszędzie taka sama, bo, jak mówił w 2009 roku, sam ją sobie narzuca.
Pellegrini twierdzi, że przywództwo znaczy więcej niż system: ważne jest poznanie osobowości piłkarzy i scalenie ich w grupę. Pracownicy Betisu opowiadają, że potrafi poczekać dwa, trzy dni, zanim zareaguje. Gonzalo Higuaín mówił, że wiedział, jak z ludzi zrobić grupę. Byli piłkarze Católiki, wśród nich Nelson Parraguez, wspominają go jako trenera jasnego i bezpośredniego, a przed finałami spokojnego. Sam przyznaje, że największym osiągnięciem było zmienienie charakteru: miał wybuchowy temperament, a w Ekwadorze nauczył się panować nad sobą. Czyta kilka książek naraz, interesuje się malarstwem, muzyką i językami, a dzień układa tak, by o jedenastej zgasić światło.
„Na trudne doświadczenia można reagować na dwa sposoby: pozwolić, by cię pogrążyły, albo sprawić, by zaczęły pracować na twoją korzyść” (The Coaches' Voice, sierpień 2019)
„Gdyby chodziło tylko o ustawianie piłkarzy w schemacie taktycznym, zrobiłby to każdy głupiec” (El País, sierpień 2009)
254
mecze
1,72
punktu na mecz
123
zwycięstwa · 67 remisów, 64 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od września 2020La Liga | La Liga | 254 | 123-67-64 | 1,72 | |
| 2018–2019Premier League | Premier League | 57 | 22-11-24 | 1,35 | |
| 2016–2018 | Hebei Zhongji |





